Zamiastowany (chwilowy koniec parówy)

Wtorek, 22 czerwca 2021 · Komentarze(10)
Wyjazd poranny, przedpracowy, jeszcze w ukropie. Słowo "jeszcze" jest tu kluczowe.

Start około 8:30 na trasę północną, czyli niestety miejską. Odcinek z Dębca przez Górecką, Hetmańską, Przybyszewskiego, Jeżyce i Golęcin do Koszalińskiej to koszmar. Aut od cholery, jak zwykle w 90% z nich jedna osoba, korki, światła, wszechobecny dźwięk klaksonu... Normalnie Indie. A było tak pięknie w tym temacie podczas lockdownów...

Potem już zdecydowanie lepiej, jednak strat nie miałem jak nadrobić, bo wiatr sprawy nie ułatwiał. Jednak w porównaniu z resztą i tak miodzio. Przejechałem Koszalińską, następnie przez Psarskie, Kiekrz, Rogierówko, Kobylniki, Sady, Swadzim, Batorowo, Lusowo, Zakrzewo, Dąbrowę, Wysogotowo, Skórzewo i Plewiska do domu.

Zdjęć nie miałem czasu robić, obiektów w sumie też brakowało. Skupiłem się więc jedynie na nowych muralach w tunelu między Sołaczem a Golęcinem. Spoko są, takie wiewiórcze, lecz nie tylko. Jest klimacik, a na pierwszej fotce sowa wyglądająca jak ja godzinę wcześniej :)
Zaspana sowa
Znajdź 15 wiewiórów w tunelu między Golęcinem a Sołaczem, Poznań
Jeżyk, lekko senny
Intensywny wiewiór
Pod łabędziami
Łoś & go
Dzieci lasu?
Wiewiórowy badminton
Kolejna znaleziona wiewióra
Sroka złodziejka
Dystans zawiera dojazd do pracy. Na luzie, bo pogodynki mówiły o jakiejś tam burzy koło osiemnastej. Tymczasem jakoś około czternastej czy piętnastej Poznań kompletnie zalało - utopiło się kilka samochodów, ulice przypominały koryta rzek, zapadł się nawet dach jednej ze szkół... Miałem to szczęście, że wtedy już siedziałem w robocie. Podobno przez dwie godziny spadło tyle deszczu, ile średnio przez cały czerwiec. Najważniejsze jednak jest to, że upały w końcu pójdą precz.

Komentarze (10)

Kolzwer - Poznań bywa słynny z różnych, czasem dziwnych rzeczy :) Teraz znów jakieś burze zapowiadają, póki co można oddychać.

Lapec - z zegarkiem, akurat tu mój rejestrator, więc pilnowałem :) Co do takiej prognozy to jestem za :)

Meteor - nawet nie próbowałem, ale raczej by nie było problemu, bo pomysłowo poukrywane, ale jednak do wypatrzenia :) Tak, lepiej nie patrzeć, po co się denerwować...

Evita - o 5:30 to ja niedźwiedź w grudniu :)

Trollking 20:23 czwartek, 24 czerwca 2021

Czadowe to zwierzonarium :D
Sowa to ja z 5:20 codziennie ;P

Evita 11:44 czwartek, 24 czerwca 2021

I jak? Znalazłeś te 15 wiewiórów?

Słowo "chwilowy" w tytule jest tu kluczowe... niestety lepiej na patrzeć na prognozy długoterminowe.

meteor2017 06:37 czwartek, 24 czerwca 2021

Wróciłeś z zegarkiem czy jednak buchneli? :D

Taa, Kuzynostre pisał że w 3-4h spadło 111mm deszczu, przy rocznym wskaźniku dla Poznania na poziomie 550mm xD. Parę miesięcy może więc nie padać :D

Lapec 06:30 czwartek, 24 czerwca 2021

Murale nieźle wyglądają. Poznań słynny się zrobił po tym opadzie, a do Częstochowy nie dotarła ani kropla, temperatura niby niższa, ale przez wilgotność efekt sauny pozostał.

Kolzwer205 22:53 środa, 23 czerwca 2021

Marecki - zgadzam się :)

JPbike - mnie broniły grube mury, ale nie runęły :) Widząc to, co na fotkach i filmach, uznaję Cię za osobę wybitnie odważną (wiem, nie miałeś wyjścia), skoro jechałeś autem. Rowerem było bezpieczniej :)

Trollking 21:44 wtorek, 22 czerwca 2021

Oj, popadało tak że w moim przypadku w pracy musieliśmy usuwać nadmiar wody z namiotowej hali magazynowej, a w trakcie popołudniowego powrotu z pracy (niestety autem) w wielu miejscach wody do krawędzi drzwi, na skrzyżowaniach potopy takie że bujało uderzaniem "falami" o karoserię, ... Faktycznie grubo było :)

JPbike 21:33 wtorek, 22 czerwca 2021

Świetne murale..

Marecki 21:27 wtorek, 22 czerwca 2021

Też mi się podobają :)

Nooo... wesoło było. Na szczęście jak już wieczorem wracałem rowerem to nie miałem gdzie się utopić ;)

Trollking 20:51 wtorek, 22 czerwca 2021

Zajebiste te murale :) Podobno niezły bajzel macie w tym Poznaniu.

miciu22 17:13 wtorek, 22 czerwca 2021
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zacys

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]