Z głowy

Środa, 21 listopada 2018 · Komentarze(33)
Szczerze mówiąc (pisząc), to opisywanie moich dzisiejszych rowerowych męczarni słabo mnie, a już na pewno tych, którzy tu wchodzą, bawi, więc postaram się zawrzeć jedynie najważniejsze elementy. I miejmy to z głowy :)

Zimno - idealne zero, nic wyżej, nic niżej. 

Sucho - mimo że w nocy prószyło delikatnie. Za to plus.

Wietrznie - i to jak... :/ Jako że głównym mijanym przeze mnie motywem były pola łamane na łąki, ewentualnie widok na rzeźnię w Robakowie, to osłony przed nim nie miałem żadnej. Silny tak jak wczoraj, podobnie przejmująco zimny, włażący w każdy nieosłonięty fragment pyska, robił ze mnie miazgę niczym bezalkoholowy browar u smakosza spod sklepu nocnego. I tyle na ten temat - dziękuję, nie chcę więcej. Wynik wyszedł tragiczny, ale nie mogło być inaczej.

Trasa to wschodnia kombinacja: Dębiec - Hetmańska - Starołęcka - Krzesiny - Jaryszki - Żerniki - Tulce - Komorniki - Nagradowice - Krzyżowniki - Śródka - Szczodrzykowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Lasek Dębiński - dom. 

Robienie po drodze zdjęć nie było potrzebą pierwszego wyboru, jednak udało mi się to w dwóch miejscach: nad A2-ką, choć tu i tak mało brakowało, a rower radośnie odleciałby sobie w kierunku autostrady...

...oraz w "przydomowym" lesie. O dziwo do tej pory wciąż przejezdnym, nawet szosą.

Jest tak paskudnie, że aż ciężko uwierzyć, iż jeszcze niedawno wychwalałem tegoroczny listopad pod same niebio... to znaczy piekła :)

Komentarze (33)

Niech Ci będzie :)

Trollking 19:05 piątek, 23 listopada 2018

Sam masz wątpliwą otoczkę mentalną. :)

mors 19:04 piątek, 23 listopada 2018

Klawiatura mi poszalała nie tylko w tym komentarzu :)

Fotki się może i podobają, otoczka mentalna - to już inna kwestia :) No ale spoko, zaczynasz dopiero, jest nadzieja :)

Trollking 18:56 piątek, 23 listopada 2018

"do razu do Brukseli pewnie" - do Petru, ćwiczyć gramatykę :)

No jak czytelnikom podobają się fotki no to jest promocja - przeczysz faktom i samemu sobie. ;p

Wszystko się zgadza - miesiąc w skali życia to przecież bardzo mało. :)

mors 18:52 piątek, 23 listopada 2018

Noo, i do razu do Brukseli pewnie, kablować, czy co my tam wg Ciebie robimy, krytykując rząd :)

Promocję robisz z grubsza taką, jak PiS Polsce na świecie :)

Urodzony z Ciebie marketingowiec - prawie miesiąc w górach, a z kotliny prawie nosa nie ruszyłeś :)

Trollking 18:38 piątek, 23 listopada 2018

Nie kandydatem, a kandydatem na kandydata - nim może zostać każdy, nawet Ty i Petru. ;))

"Te wklejane przez mnie" - wklej sobie lepiej słowniczek. :)
Tak czy owak - promocję robię, nie zaprzeczysz. ;p
A z tymi górami to klikasz jak Katana i Wilkołak - Wy nic nie macie wyczucia marketingowego - napięcie należy stopniować! ;p Poza tym ja - mam perspektywę kilkudziesięcioletnią. ;))

Za to gdybyś Ty mnie poznał wcześniej, to z Jeleniej byś się wyprowadził bezpośrednio do Berlina. :))

mors 23:45 czwartek, 22 listopada 2018

Jeśli się chce być precyzyjnym, to się tak samo cytuje :)

"A ja mogę rzucić się z mostu albo zostać kandydatem na kandydata na prezydenta PL" - pierwszego Ci nie życzę, ale to drugie... Mógłbyś? Najlepiej z ramienia PiS? Prooooszę :) Duda ma wciąż zaskakująco wysokie poparcie, a tak byłby spokój :)

Robienie zdjęć z tych terenów zawsze będzie robiło wrażenie na nizinach. Te wklejane przez mnie też się z tego co widzę podobają - tyle że ja wracając do swojej rodziny na te kilka dni, zawsze jadę w jakieś góry, Ty na razie jakoś średnio ruszyłeś :)

Szkoda, że nie poznałeś mnie wcześniej... :)

Trollking 22:47 czwartek, 22 listopada 2018

Wiem co zapodałem równie dobrze jak Ty wiesz, który cytat tyczył się Cb. ;p

Mogę przyjechać, mogę się zameldować, mogę mieć, mogę chcieć... co to za wgl dyskusja i argumenty?? :D A ja mogę rzucić się z mostu albo zostać kandydatem na kandydata na prezydenta PL, tyle warte jest te "moganie". ;p
Pytanie brzmi: kim jesteś, a nie, kim możesz być. :)

Reklama Jeleniej - no czytelnicy mojego bloga są zachwyceni widoczkami. :) A mieszkańcy Jeleniej są zdumieni, że można sprzątać publiczne śmieci za darmo.. może choć jeden się nad tym zastanowi konstruktywnie...
Poza tym niemało, bo 30%, podziela moje poglądy polityczne. ;) ;p

Też w przeszłości zazdrościłem mieszkańcom Jeleniej (a najbardziej mieszkańcom gór właściwych), chociaż gdybym w przeszłości poznał Cię osobiście... to nie wiem. ;)

mors 22:30 czwartek, 22 listopada 2018

Moja "riposta" była jedynie wklejeniem tego, co Ty puściłeś w linku - sam spójrz :)

Działka rekreacyjna jako "ziemia" wystarczy? Mogę mieć :) A w parafii chyba jeszcze gdzieś widnieję, bo komunię zaliczyłem, głupi ja (wtedy), a do innej się nie przepisałem.

Boję się właśnie o to Twoje reprezentowanie Jeleniej, bo jeśli ma być utożsamiana z Twoimi postawami/poglądami na blogu, to stanie się mało poważna. A ja na każdym kroku mieszkając w Poznaniu staram się reklamować Jelenią jako miasto, zresztą nie za bardzo muszę się starać, bo tutaj zdanie "pochodzę z JG" wywołuje pozytywne reakcje, czasem nawet zazdrość :)

Trollking 22:15 czwartek, 22 listopada 2018

Sam dymasz przyjaciół (równie sensowna riposta jak Twoja :) ).

"Ty jesteś od niedawna w JG, ja od dawna" - od dawna, to Cię tu nie ma. :))

"mogąc w każdym momencie w niej być na takich samych prawach jak Ty teraz" - zakupisz ziemię i zapiszesz się do parafii? :D

Nie dyskutujemy przecież, co kto może, tylko co kto aktualnie sobą reprezentuje. Ty - Poznań a ja - Jelenią. :)

mors 22:00 czwartek, 22 listopada 2018

"Wybory są dymaniem twoich wrogów. Wygrywanie jest dymaniem twoich przyjaciół" - o ten cytat Ci chodziło? :)

Ty mi jakieś niby ekonomiczne, a ja społeczne. Ty jesteś od niedawna w JG, ja od dawna, mogąc w każdym momencie w niej być na takich samych prawach jak Ty teraz. Z tym, że dochodzi do tego jeszcze motyw ludzi, którzy mnie kojarzą - Ciebie póki co ni hu hu :)

Klikasz? To samo mogłeś robić z lubuskiego :)

Trollking 21:08 czwartek, 22 listopada 2018

PS. klikam ostatnio z dwiema Jeleniogórzankami. ;p Jedna jest nawet z Twojego rocznika - to dopiero bezczelność, co? ;))

mors 19:42 czwartek, 22 listopada 2018

Nie wiem, czy wiesz, ale niejeden jeleniogórzanin orze Kotlinę (jak może).
Mam "kącik rekreacyjny", mam ogródek - traktorem się bym nie rozpędził, ale grabkami i owszem. :) Właśnie jestem na etapie rugowania intruza. :>

Cały czas używasz argumentów historyczno-sentymentalnych, a ja Ci przedkładam aktualne argumenty formalno-prawne tudzież ekonomiczne. I w tym momencie sobie Klasykiem gębę wytrę. :D

mors 19:40 czwartek, 22 listopada 2018

"- właścicielem ziemi i mieszkania w JG;
- faktycznym mieszkańcem i użytkownikiem ziemi" - nie wiem czy wiesz, ale czasy feudalne już się skończyły. Zaraz mi napiszesz, że w wolnej chwili orzesz pole :)

Taka między nami różnica, że jako mieszkaniec Poznania mogę w każdej chwili wsiąść w cokolwiek, pojechać do Jeleniej i być w rodzinnym domu czy zabunkrować się u kumpla, w kilka dni przemeldować, zagłosować, wrócić do Wielkopolski i takie tam historie. A Ty? Masz chociaż do kogoś w tej "Twojej" kotlinie się odezwać, z kim pójść na kawę (zimną)? :)

Formalnie jesteś jeleniogórzaninem. I tylko tyle :)

A do parafii się zapisuj prędko, ja nawet nie wiedziałem, że tak trzeba :)

Trollking 19:14 czwartek, 22 listopada 2018

Mogę przyznać Ci ćwierć punktu za współposiadanie mieszkania, ale muszę odjąć jeden, za wymeldowanie się. :)) Wychodzi -0,75 punktu. ;D:D

mors 19:06 czwartek, 22 listopada 2018

O, i przypomniałeś mi - trza by się do parafii zapisać. ;))

mors 19:03 czwartek, 22 listopada 2018

JEZDEM:
- właścicielem ziemi i mieszkania w JG;
- faktycznym mieszkańcem i użytkownikiem ziemi;
- zameldowanym mieszkańcem;
- podatnikiem jeleniogórskim;
- tutejszym wyborcą ;))

Ty natomiast masz nawet nie pół punktu pierwszego (współwłaściciel mieszkania).
Takie są fakty.

A co było w przeszłości, to już inna historia - z akcentem na "historia".

PS. porównania miasta do państwa nie mają sensu, nie żyjemy w starożytnej Mezopotamii. :D

mors 19:02 czwartek, 22 listopada 2018

Mors - "masz szczęście i dostałeś taki "prezent" od rodziców i wspaniałomyślnie go przyjąłeś...
Podobnie z życiem i wychowaniem w Jeleniej" - o, bardzo ładny wykład, patrząc bardziej ogólnie, na temat braku logiki w przywiązaniu się do danego państwa, skoro wychowanie na danym terytorium nic nie znaczy :) "A co Ty do tej Jeleniej wniosłeś? Co tu nabyłeś? Ile ziemi (w Kotlinie) posiadasz?" - Ty tak na poważnie? To, że płacisz podatek gruntowy czy nawet kupiłeś sobie kawałek działki, mówi jedynie o tym, że to zrobiłeś. Z Jelenią poza tym nie miałeś do tej pory nic wspólnego, prócz okazjonalnych przyjazdów. Rozumiem, że podnosi Cię na duchu opuszczenie wsi i zamieszkanie w mieście, ale nie wygłupiaj się, twierdząc, że nagle stałeś się jeleniogórzaninem z krwi i kości. Pomieszkasz, osiedlisz się, zapuścisz korzenie - spoko, nie będzie "ale".

Lapec - to nie do końca prezent, bo partcypowałem w wykupie. Ale tłumaczyć to niektórym nie ma sensu, skoro wszystko lepiej wiedzą :) Za paszołwon jestem, jeśli jednak musiałbym wybierać między jednym i drugim, a mój kompromis by nie przeszedł :)

Michuss - chyba o to mu chodziło :) Ale poczekajmy na rozwinięcie, co oznacza owe "nie tylko" :)

Trollking 15:49 czwartek, 22 listopada 2018

Nie tylko ;p
Tutaj ziemię można kupić taniej, niż USA kupowało Alaskę od Rosji. ;D
Takoż mieszkania - w mojej okolicy jest np. aktualnie oferta z urzędu miasta za... 26 kapci. xD
Czyli taniej jak gołe miejsce parkingowe w Wa-wie. ;]
Kup se ;p do końca życia może się zwrócić licząc tylko to, co byś zaoszczędził na noclegach turystycznych raz do roku w Sudetach. :D

mors 09:55 czwartek, 22 listopada 2018

mors, tylko nie pisz, że ten kawałek Kotliny to grunt pod budynkiem, w którym masz to mieszkanie ;))) Przy okazji - najszczerzej gratuluję, ja nie wiedziałem, żeś to kupił! :) Naprawdę gratuluję, fajnie.

michuss 08:11 czwartek, 22 listopada 2018

Taka tam miła perspektywa xD
A prezenty od rodziców się bierze, jak dają. W przeciwnym wypadku miasto/gmina/powiat/Państwo się nimi pewno chętnie "zaopiekują" ;)

Temperatura, temperaturą ale niech się ten śnieg zdecyduję albo pada i zostaję (też bym po puszku pojeździł) albo paszołwon na Syberię.

Lapec 06:56 czwartek, 22 listopada 2018

I nie pisałem, że nie masz mieszkania, tylko że nie masz Kotliny. Mieszkanie w każdej chwili może się spalić bądź wybuchnąć. ;)

mors 22:36 środa, 21 listopada 2018

Współwłaścicielem, bo masz szczęście i dostałeś taki "prezent" od rodziców i wspaniałomyślnie go przyjąłeś...
Podobnie z życiem i wychowaniem w Jeleniej.

A co Ty do tej Jeleniej wniosłeś? Co tu nabyłeś? Ile ziemi (w Kotlinie) posiadasz?
Jedyne co dałeś od siebie, to zwiększenie depopulacji miasta. :)

A Ukry to po prostu kupują te chałupy tak masowo, że niedługo będzie jak przed wojną, "nasze kamienice, wasze ulice"... ;)))

mors 22:34 środa, 21 listopada 2018

I niech on będzie, ale w lasach :) A drogi - suchutkie. Tak zwany szeroki rowerowy kompromis :)

Trollking 21:34 środa, 21 listopada 2018

Ja nie mogę się doczekać śniegu i jeżdżenia po nim na rowerze :-)

grigor86 21:26 środa, 21 listopada 2018

Mors - Ukraińcy też w Polsce kupują mieszkania tam, gdzie im się podoba, oczywiście jeśli mają kasę :) I trafiają do miejsc, z którymi nie mieli do tej pory nic do czynienia, prócz może turystycznych czy zarobkowych wypadów - ani korzeni, ani rodziny, ani znajomych z dzieciństwa. Ja tu widzę sporo analogii :) Kto nie ma mieszkania w Jeleniej, przepraszam? Przecież pisałem Ci, że jestem współwłaścicielem. Gorzej z Tobą jak z Tobą, nawet dwukrotne tłumaczenie nic nie daje. :/

Huann - fakt, czasem bezrowerowy czas też jest potrzebny. Tylko tak... minimalnie ;)

Trollking 21:20 środa, 21 listopada 2018

Z dwojga niedoskonałego wolę biało, górsko i chwilowo bezrowerowo. Ale rozumiem odwrotny punkt widzenia - choć nie podzielam: za leniwy jestem ;)

huann 20:06 środa, 21 listopada 2018

Gorzej jak z Wilkołakiem, nawet dwukrotne tłumaczenie nic nie daje. :/
Różnica jest olbrzymia, bo oprócz papierów mam mieszkanie a nawet kawałek Kotliny właściwej, w przeciwieństwie do Ukraińców... oraz Ciebie. :))

No jak wolisz teraz oglądać puste pola, to Twoja sprawa, des guistibus... ;p

mors 19:56 środa, 21 listopada 2018

Huann - pytanie tylko co lepsze: śniegowo i bezwietrznie, ale bez roweru, czy tak gówniano, ale jednak na dwóch kółkach :)

Gizmo201 - myślisz, że mam taką moc? Chętnie bym ją przyjął i narzekał przez cały rok na bezwietrzne dzionki z temperaturą 18-20 stopni :)

Bitels - też nie wiadomo :)

Mors - już Ci tłumaczyłem, że Jelenia jest taka Twoja, jak Polska Ukraińca, który dostał zameldowanie i kartę stałego pobytu :) A nowości mi żadnych nie piszesz, bo miałem te widoki od dziecka, jedynie kiedyś jak był syf, to był wszędzie :)

Trollking 19:35 środa, 21 listopada 2018

W MOJEJ :) Kotlinie Jeleniog. wiatru prawie nie ma, do tego jest pięknie, bo biało, a jednocześnie bezpiecznie, bo drogi i chodniki są czyste. Ale jak wolałeś wyemigrować w płaskie pola, to teraz się nie żal. :)
Gdyby nie mgły (=brak widoku na góry) to mógłbym mieć taką pogodę cały rok. :))

mors 19:14 środa, 21 listopada 2018

Cieplej będzie w maju :)

Bitels 18:47 środa, 21 listopada 2018

Za bardzo chwalileś i wykrakałaś. Trzeba było nic nie chwalić to by ciepło było dalej!

gizmo201 18:12 środa, 21 listopada 2018

A w Sudetach piękna zima - i tak jak wczoraj wiało i było mglisto-zimno, tak dziś nie wiało i było mglisto...ciepło :) Nawet na szczycie Śnieżki o zmroku dało radę chwilkę postać i popodziwiać mgły - trochę bez rękawiczek, by robić jakoś fotki.

huann 17:39 środa, 21 listopada 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tobse

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]