Parówa 2021, część 4 - jak zostać słonecznikiem

Niedziela, 20 czerwca 2021 · Komentarze(14)
Wczoraj zawitali do nas znajomi i tak byliśmy zdziwieni wynikiem meczu Polski z Hiszpanią, że zasiedzieliśmy się do trzeciej. W nocy.

Wszystko fajnie, ale ale dzisiaj była kontynuacja sagi-horroru o nazwie "parówa", nie mogłem więc za bardzo zwlekać ze wstawaniem. Spałem może ze cztery godziny i się ogarnąłem na tyle, żeby ruszyć na rower. I tak było już dość późno, bo żar masakrował. Niestety nie tylko on, bo najgorszy był wiatr - nie tylko silny, wiejący ciągłe w pysk, ale przede wszystkim gorący, powodujący, że czułem się jak w nagrzanym piekarniku. Do tego zamkniętym.

Nie miałem siły walczyć. Nawet nie próbowałem - pobawiłem się nowym napędem, ale skupiłem na przeżyciu. Jakoś się udało. Pewnie lepiej by było wyjechać po południu, ale na to czasu nie miałem.

Trasa wschodnia: Poznań - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Gądki - Robakowo - Gądki - Borówiec - Kamionki - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - Dębiec.

Z atrakcji wymienić mogę zamknięte dwa razy rogatki. Super sprawa tak kwitnąć w pełnym słońcu przy temperaturze plus 35. Naprawdę, kupa zabawy, z przewagą kupy :)

Zdjęć z oczywistych względów ilość minimalna - każde zatrzymanie sporo mnie kosztowało. Zrobiłem tylko trzy wyjątki. Pierwszy w Borówcu, żeby uchwycić przesłanie sugerujące, iż najlepiej, żebym został... słonecznikiem...
Bądź... słonecznikiem. Hm :) Borówiec
...drugi przy znanym bocianim gnieździe w Szczytnikach. Akurat pani matka była w fazie "co to ja miałam...?"...

...a trzeci na Dębinie. Tam zresztą jeszcze na chwilę się pojawiłem po południu, ale na krótko, bo Kropa ma tak jak ja: upałów nienawidzi i każdy krok ją męczył. Nie miałem sumienia jej katować, odprowadziłem do domu i sam zrobiłem rundkę. Warto było, ale o tym szerzej chyba jutro.
Kawałek cienia na Dębinie
Pod domem uchwyciłem jeszcze Ciasteczkowego Potwora, czyli wronę siwą. Mam nadzieję, że taka dieta ptakom aż tak bardzo nie szkodzi.
Wrona znalazła ciasteczko
Ciasteczkowy potwór :)

Komentarze (14)

Nikt nie bluźni, tylko pisze rozsądnie :)

Trollking 20:51 wtorek, 29 czerwca 2021

Nie bluźnić tu, poproszę :P

Lapec 08:18 wtorek, 29 czerwca 2021

Oby! :)

Trollking 20:33 czwartek, 24 czerwca 2021

Hehe, "żarta" ta wrona i się nie rozdrabnia na 2 ;) Bosh, jak dobrze, że piszę, kiedy już deko chłodniej ;) Oby do zimy!

Evita 11:49 czwartek, 24 czerwca 2021

Kolzwer - dokładnie podobne skojarzenie miałem w głowie, ale upał mnie zabił i zapomniałem o tym napisać. Dzięki za przypomnienie :) Wrona zapewne została słodziakiem :)

Lapec - dokładnie takiego skojarzenia jak Twoje nie miałem w głowie, hehe :) Impreza była delikatnie alkoholowa, ale mam zasadę, że po alkoholu nie jeżdżę, bo butelką można rozbić oponę :)

Marecki - dzięki w imieniu potwora :) Oj, dawno się nie widzieliśmy, sporo tematów do obgadania, jakoś zeszło... Wciąż w pozie zdziwienia :)

Trollking 21:25 wtorek, 22 czerwca 2021

Ciasteczkowy potwór wymiata :)
Mnie wynik meczu też zdziwił, ale tak długo nie siedziałem :)

Marecki 21:14 wtorek, 22 czerwca 2021

Gimnazjalistki (czy tam nastolatki) kiedyś były częścią słoneczka - zostać słonecznikiem jednak chyba poczciwiej ;))

4h snu to za mało? No, oki, może o pół godzinki :). A jak znajomi wyszli o 3:00 w nocy, to trzeba było nocny pyknąć i od 05:00 do 14:00 śpiochać ;)). Chyba że impreza była alkoholowa - to wtedy nie :P

Lapec 09:42 wtorek, 22 czerwca 2021

Ciekawie się kojarzy takie przesłanie o słonecznikach w taki upał, wtedy w zasadzie nietrudno o wąchanie ich od spodu :))
Wrona pewnie miała radochę ze swojej zdobyczy.

Kolzwer205 03:06 wtorek, 22 czerwca 2021

Gizmo - na bluzę to może nie, ale przynajmniej nie chce się ściągać z siebie skóry :) 30 jako maks jeszcze bym jakoś przeżył, ale te 35 w cieniu to już przesada.

Roadrunner - tylko kawusi mu brakowało do ciasteczka :) Ci Twoi kumple to typowi Polacy za granicą.., dobrze, że chociaż Ty trzymasz poziom, a nawet zdecydowanie go zawyżasz.

Trollking 19:49 poniedziałek, 21 czerwca 2021

Ptaszor ładną miał ucztę :P.
Co od spania po kilka godzin to coś wiem o tym hehheh, a niestety koledzy nie potrafią uszanować ze ktoś chciałby pospać dłużej

Roadrunner1984 19:43 poniedziałek, 21 czerwca 2021

Katowice pozdrawiają z temperaturą 30°C, tak więc u nas upałów brak, zarówno z definicji jak i odczucia ciepła. Gdyby betonowa dżungla miała drzewa to inaczej by było, bo tam gdzie drzewa są lub las to inne odczucie: aż ma się ochotę bluzę ubrać :P

gizmo201 20:51 niedziela, 20 czerwca 2021

Huann - dokładnie. Ci więcej, czułem się wybitnie piłkarsko - non stop był spalony :)

Meteor - faktycznie, już poprawione, dzięki :) To idealny przykład, że upały mi nie służą.

Trollking 20:21 niedziela, 20 czerwca 2021

Eee... z tego upału numerki w numeracji wycieczek ci się pozajączkowały ;-)

meteor2017 19:20 niedziela, 20 czerwca 2021

Namawianie do bycia słonecznikiem akurat dziś daje podejrzenie graniczące z pewnością, że wycieczka się niezwykle udara.

huann 18:30 niedziela, 20 czerwca 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa chorz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]