Relaksacyjnie

Czwartek, 25 lutego 2021 · Komentarze(13)
Wolne. Jak ja lubię to słowo :)

Co prawda jak to zwykle u mnie bywa, nie oznaczało to, iż miałem cały dzionek na nicnierobienie, ale przynajmniej swoje pięć dych mogłem wykonać bez niepotrzebnego pośpiechu. To cenne.

Wyjazd około dziesiątej, przy znakomitej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest luty, pogodzie: słonecznie, ładnie, sucho. Wiatr przemilczmy :)

Wykonałem południową pętelkę, jedną z ulubionych: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Krajkowo - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Mosina.

Sama jazda była mało ważna. w końcu to blog rowerowy, hehe :) Bo postanowiłem dzisiaj zrobić jedno: znaleźć miejsce, gdzie po prostu stanę, zdejmę słuchawki, popatrzę na przyrodę i się psychicznie zrelaksuję. Udało się. Owo miejsce było na granicy Krajkowa i Baranowa, nad samą Wartą, wśród rozlewisk i dorzecza. Oto one:
Drzewo przy rozlewisku
Widok na zakola Warty w kierunku Krajkowa
Lekko jeszcze pozamarzana Warta
Łabędzie na Warcie
Ptaków latała cała masa, ale wszystkie płochliwe jak cholera, więc z łowów nici. Jedynie jeden wytrzeszczający na mnie ślipia potrzeszcz wpadł :)
Potrzeszcz wytrzeszczający ślipia
Zdziwiony potrzeszcz
W końcu potrzescz wychylił się zza badyli
Zrobiłem jeszcze rundkę po samym Krajkowie i prócz krzyża z kompleksem, który kończy tę wieś...
Krzyż z całym kompleksem, Krajkowo
...odnalazłem zamarznięty kanałek, z masą zakazów, ale tym razem żadnym rowerowym :)
Dużo zakazów, ale tym razem nic o rowerach :), Krajkowo
Nad kanałkiem w Krajkowie
"Mój" (ulubiony) las również nawiedziłem.
Leśne świetlne refleksy
Spotkałem kolejną parę żurawi, z jednym znalazłem się nawet oko w oko. Nooo, załóżmy :)
Kolejna para żurawi spotkana w lutym
Kręcenie kuprem
Oko w oko z żurawiem :)
Fajny dzionek.

Jutro znów do roboty, do tego ma się sporo ochłodzić. No trudno.

Komentarze (13)

Teoretycznie :)

Trollking 18:14 środa, 3 marca 2021

Taka opcja jest wszędzie ;))

Lapec 07:46 środa, 3 marca 2021

Lapec - dokładnie, to tam :) Jeśli chcesz, to przy okazji mogę podpytać tubylców czy jest opcja nocowania bez kosy w plecach :)

Evita - no ja mam to szczęście, że jeden las mam pod nosem, niestety przez pandemię jest zadeptywany :/ Podobnie jak WPN... Tęsknię za czasami, gdy można było odwiedzać bez problemu Egipt, Tunezję czy inne Tajlandie - byle ci, którzy chcą być tam, nie byli tu :)

Trollking 22:06 wtorek, 2 marca 2021

Lasy kocham najbardziej, tylko mieszkając w Wa-wie muszę trochę odjechać, żeby zaznać bezludzia ;)

Evita 09:28 wtorek, 2 marca 2021

Jak patrzyłem to okolice Radzewic (po drugiej stronie) wiec miejscówka już mocno w notesie podkreślona ;)))

Lapec 08:18 wtorek, 2 marca 2021

Lapec - dziękuję :) Lenia też znam, blisko z nim jestem :) Zakazu nie widziałem, chcesz namiary na miejscówkę? :)

Raodrunner - dzięki! :)

Trollking 21:16 poniedziałek, 1 marca 2021

Fajnie.spedzasz wolny czas. Super foty

Roadrunner1984 19:58 poniedziałek, 1 marca 2021

Winszuje heh. U mnie ostatnio im bardziej wolne, tym większy leń :)

Zakazu biwakowania tam nie było? => nocowałbym :)

Lapec 09:44 poniedziałek, 1 marca 2021

Evita - też baaaardzo cenię, więc sam nie wiem, jak wytrzymuję w korpo. Gdyby nie rower przed pracą i dni wolne, chyba dawno bym to pieprznął i uprawiał szczaw :) Sen piękny, ale to nawet nie muszą być góry, przyroda jest piękna niemal wszędzie. A las najpiękniejszy :)

Kolzwer - i to nawet dość inteligentne spojrzenie :) Warta jest piękną rzeką, a skoro u Ciebie jest teraz podobna, to można się spodziewać, że niedługo u mnie będzie szerokości Odry.

Trollking 19:26 piątek, 26 lutego 2021

To spojrzenie na koniec bezcenne :)) Bardzo podoba mi się trzecie ujęcie nad Wartą, ta moja nawet podobna jest teraz szerokością, roztopy zrobiły swoje.

Kolzwer205 16:50 piątek, 26 lutego 2021

Ja w ogóle bardzo lubię i cenię słowo "wolność". I dużą niezależność. I dlatego, jak ta zaczyna mi się skracać, to ja z kolei zaczynam się miotać.

Dobre miejsce na relaks. Z wiekiem będziemy szukać ich coraz więcej ;) - jelenie na rykowisku nie będą kiczem, tylko podziwem dla przyrody. Miałam dziś właśnie taki sen ( rzadko śnią mi się pozytywne rzeczy, więc tym bardziej zapamiętuję ;) ) - wychodzę z samochodu tuż przy pensjonacie, w moim magicznym miejscu w Bieszczadach - cicho, w oddali zarysy gór, cicho, a w ogóle to bardzo cicho. I jest pięknie :)

I jeszcze byłeś w lesie... To w ogóle idealnie :)

Evita 11:23 piątek, 26 lutego 2021

Dokładnie :)

Trollking 21:48 czwartek, 25 lutego 2021

Obiektywnie rzecz ujmując, to ten żuraw zapuścił żurawia w obiektyw :)

huann 21:17 czwartek, 25 lutego 2021
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa przep

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]