Nieglut maltańsko-ślimaczy

Sobota, 13 lipca 2019 · Komentarze(11)
Gdy rano po obudzeniu zerknąłem za okno i zobaczyłem, że leje, zwątpiłem.

Ale gdy już ogarnąłem psa i nawiedziłem piekarnię, stwierdziłem organoleptycznie, że w sumie już "tylko" pada i od biedy jechać się da. Od dużej biedy, takiej jak przez "osiem ostatnich lat" przed zapanowaniem nam na ziemi (tej ziemi) rządów jedynie słusznej partii jednego wodza :)

No to ruszyłem, od razu z zamiarem wykonania zaledwie gluta, bo było już po dziewiątej, a ja wczesnym popołudniem musiałem się stawić w pracy. Jako sprzęt wybrałem oczywiście Czarnucha, bo... Wystarczy spojrzeć, jak się nazywa :)

Początkowo było nawet lepiej niż się spodziewałem - na chwilę nawet pojawił się element bezopadowy, jednak szybko wszystko wróciło na z góry ustalone pozycje. Czyli mokre.

Na południowo-zachodnim odcinku Wartostrady, jak zwykle przy takiej aurze, musiałem poruszać się wężykiem, żeby nie zrobić ślimaczej rzezi. Chyba obyło się bez ofiar, a ja nawet na chwilę zniżyłem się do odpowiedniego poziomu :)
Trzymając poziom :)
Pomysłu na kierunek nie miałem, skierowałem się więc klasycznie na Maltę, bo mimo soboty coś mi się wydawało, że tłumów tam nie zastanę :) I faktycznie, było praktycznie pusto, więc wykonałem dwa okrążenia tego jeziora - jedno wolniejsze, nastawione na zrobienie kilku zdjęć, drugie już z większym przytupem.
Klasyczny widoczek - Malta, Poznań
Wakacje na Malcie :) - Poznań
Licznik dawał radę, bo to jakaś tanizna z Martes Sport, w której wodoszczelność polega na tym, że telefon nie pada od kilku kropel, jak w przypadku Sigmy :)
Deszcze, oby nie dreszcze - Malta, Poznań
Udało mi się w końcu "upolować" Maltankę, genialną kolejkę wąskotorową jeżdżącą na trasie do ZOO i z powrotem, z przystankami typu "Balbinka" czy "Ptyś" :) Dodam, że porusza się ona z prędkością jakichś kilkunastu kilometrów na godzinę, co bodajże dwa lata temu nie przeszkodziło we wjechaniu pewnemu kierowcy BMW (a jak!) pod jej koła :)
Maltanka w pełnej krasie, - Malta, Poznań
Z obrazków znanych i codziennych...

Tam to jest norma, nie pomagają znaki pionowe i poziome, nie pomaga co jakiś czas kręcąca się Straż Miejska... Pismo obrazkowe - nie do ogarnięcia dla rodaków.

Aha, na Malcie trwały treningi wioślarskie, więc kajaki na pełnej wodzie, trenerzy na rowerach na lądzie, a gdzieś obok "bawił" się jakiś jegomość na motorówce, oczywiście tworząc małe tsunami, więc nad jeziorem co chwilę można było usłyszeć gromkie "kurrrrrr..." :)

Kilometrów brakowało, więc przez rozkopaną Śródkę i Hlonda doczłapałem do Wartostrady, tam zrobiłem nawrotkę i przez Ostrów Tumski wróciłem na Dębiec.
Most koszykarzy :) - Most Jordana, Poznań
Już pod domem zauważyłem, że pada coraz mniej (a nawet przestaje!), wpadłem więc na szatański (czyli najlepszy) pomysł, że brakujące dwadzieścia kilometrów wykonam kręcąc lekko naokoło do pracy. Szybko się ogarnąłem, wykąpałem, zmieniłem ciuchy na te jeszcze suche i - jak to mawiają rodzimi Ukraińcy - dawaaajj!

Tym razem przez Śródkę i Rataję (znów błąd - miliard świateł, do tego co krok to policja, widocznie mieli dziś jakąś akcję łapania delikwentów niedaleko PosnaniI) dotarłem do okolic... Malty, ale objechałem ją ulicami Dymka oraz Browarną, a następnie Warszawską, znów Środką i Grabarami (jak zwykle koszmar) doczłapałem do centrum. I nawet zdążyłem do pracy.

Relive TUTAJ, jedno z bardziej oryginalnych, jakie stworzyłem :)

Aha, dobiłem - chyba wczoraj - do dziesięciu tysięcy kilosów w tym roku. Cel minimum wykonany.

Komentarze (11)

Lapec - no trzeba by kiedyś w końcu tę drezynę jakoś zorganizować, bo miliard razy byłem obok, jako tako znam panią, która tym zarządza, a jakoś nie miałem okazji popedałować na torach do góry :) WPN jest świetny, a dzień na całość jest idealna.

Ekarol - to w sumie nawet biegaczka, więc tym bardziej :) No właśnie, czekać nie za bardzo mogłem, wykonałem optimum jak na zasoby czasowe :)

Trollking 21:29 poniedziałek, 15 lipca 2019

A nie doczytałem do końca.. musiałeś iść w sobotę do pracy :P Relive faktycznie interesujący :D

ekarol 12:42 poniedziałek, 15 lipca 2019

Na znaku jest pieszy, a to był biegacz - wszystko w porządku ;)
Swoją drogą, jakbyś poczekał trochę z wyjazdem trafił byś na piękne okno pogodowe - mi udało się pokręcić w super pogodzie :)

ekarol 06:11 poniedziałek, 15 lipca 2019

WPN lubię, muszę kiedyś tam na cały dzień pojechać ;) Do tego przejechać się tym rowciągiem od Mosinowej Kolei Drezynowej - pewno i tak będzie szybsza niż Maltanka heh

Lapec 05:25 poniedziałek, 15 lipca 2019

Ja tam w Ciebie wierzę - pierwsza wersja jest jak najbardziej do zrobienia :)

Hehe, czyli pewnie lubisz tak samo jak WPN... :)

Trollking 19:54 niedziela, 14 lipca 2019

A nie sry, to za rok już. Do połowy 2021 ^_^

Lapec 06:37 niedziela, 14 lipca 2019

Co do Maltanki to potwierdzam, kiedyś jechałem i wyprzedziła nas rodzina z kaszojadem xD. Co do Malty - zdjęcie znajome, lubię to miejsce ... w tygodniu ... jak pada ... najlepiej rano :D

Graty 10k, też będę tyle miał, od teraz do połowy 2020 ^_^

Lapec 06:37 niedziela, 14 lipca 2019

Taaa... Była Maltanka Wyklepana... :)

Trollking 21:20 sobota, 13 lipca 2019

Dobrze zatem, że ją już skutecznie wyklepali.
Ach te beemweje :/

huann 21:11 sobota, 13 lipca 2019

Oj, niestety się uszkodziła :(

https://epoznan.pl/news-news-76263-Zderzenie_Maltanki_z_BMW._Kursowanie_kolejki_wstrzymane

A faktycznie, coś mafijnego w tym Relive jest :)

Trollking 20:27 sobota, 13 lipca 2019

Ciuchcia bomba - mam nadzieję, że się nie uszkodziła w przeciwieństwie do Bardzo Mało Ważnego autka ;)
Relive w kształcie ośmiornicy a''la Picasso.

huann 20:17 sobota, 13 lipca 2019
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa owyod

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]