Wiatr dziś był ciut słabszy niż wczoraj - czyli zwiewał mnie nie na przeciwny pas, ale tylko na środek drogi :) Poza tym niewiele zmian - temperatura przyzwoita, przyroda kwitnie, prócz powiewów ujdzie więc jako całokształt.
Wykonałem "muminka", ale w wersji odwrotnej niż zazwyczaj: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Sasinowo - Wiórek - Czapury - Babki - Głuszyna - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Las Dębiński - dom.
Przygód w sumie brak, nawet żaden kretyn w puszce nie chciał mnie zabić - nuuuuuda :)
A nie, jeden kierowca TIR-a zrobiłby ze mnie marmoladę podczas wyprzedzania, zapominając, że ma dwie naczepy, a nie tylko jedną, lecz przecież to banał, bo skoro można jechać czymś takim ekspresówką z 2,5 promilami (tu podano, że było ich prawie sześć, ale ja dziś słyszałem skromniejszą wersję) gorzały we krwi, to przecież moje zdarzenie jest jak pieszczota. Po południu pojechaliśmy sobie w okolice Krajkowa (zadupie kompletne, koniec świata itp.), szukając tamtejszego rezerwatu przyrody. Lekko się pogubiliśmy i nawet nie liznęliśmy właściwego miejsca, ale i tak jest tam klimat, jaki uwielbiam: mokradła, lasy, ptactwo (ze trzy myszołowy, czaple, masa "drobnicy"), łąki, cisza, dzikość, a co najważniejsze - brak ludzi. Za to ostatnie daję najwięcej punktów :) Szkoda, że było pochmurne i zdjęcia wyszły dość średnio... :/
Komentarze (12)
Dzisiaj już na przykład zwróciłem uwagę, że wyprzedził mnie (ale całkiem ładnie) zestaw solo+przyczepa :)
Devilek - taaaa, na 99% to była ta druga opcja :) Cóż, jak widać warto prowadzić bloga, człowiek zawsze się czegoś nauczy, na przykład różnic między przyczepą a naczepą w samochodach ciężarowych :)
Lapec - w sumie dobrze porównujesz, bo miejsce ze zdjęć jest niemal na wysokości Radzewic, ale po drugiej stronie Warty :)
Huann - dokładnie tak. Dziś była powtórka, pies znów szczęśliwy, czyli śpi :)
Pracuję w logistyce, więc takie trochę zboczenie ;) Czegoś takiego raczej nie widziałeś : https://40ton.net/wp-content/uploads/2015/12/vos_logistics_scania_r490_dwie_naczepy_1.jpg bo to się nie zmieści na pierwszym lepszym rondzie, bądź skrzyżowaniu ; takie mamy drogi. Ale pewnie było to takie coś ; https://farm4.static.flickr.com/3875/15201923652_f18a4f1f6e_b.jpg Zwykła solówka z przyczepką, ale ciężko tym kręcić, dupa zachodzi tu i tam. Może jakiś szofer nie wprawiony się trafił ;)
O cholera, ciężkie pytanie mi zadałeś. Nie jestem w stanie Ci precyzyjnie odpowiedzieć, bo zamiast przyglądać się kwestiom technicznym, szukałem dość panicznie kawałka mikroskopijnego pobocza, żeby nie być zmiażdżonym, a po chwili już kierowałem w stronę kierowcy pewien uniwersalny międzynarodowy gest :) W związku z tym zdjęcia też nie wykonałem :(
Masz gdzieś foto tego zestawu z dwoma naczepami ? Czy to była zwykła solówka z przyczepą ? Jeśli to pierwsze, to nie małe znalezisko u nas. Co nie zmienia faktu, że kierowca powinien wiedzieć jak się to zachowuje na drodze i dobrze, że nic się nie stało.
Zrobiliśmy błąd i ruszyliśmy prosto z wysokości kapliczki. Teraz widzę, że chyba lepiej było minąć restaurację i bylibyśmy u celu. No nic, następnym razem, i tak było fajnie, bo pusto :)
A te wodociągi widziałem, jednak zakazy przy polderach zniechęciły :)
Rezerwat jest na wysokości Trzykolnych Młynów. Fajna miejscówka w Krajkowie jest nad Wartą przy wodociągach: plaża i spokój, a idzie się tam wałem - chyba tylko miejscowi wiedzą i wodociągi oczywiście;)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"