Śliskie ulice i Radzewice

Niedziela, 20 stycznia 2019 · Komentarze(12)
No, to w sumie na tytule mógłbym zakończyć ten wpis, bo większość została w nim zawarta :)

Ale... nie tak łatwo ze mną :) Coś napisać muszę, żeby nie było łyso.

Ruszyłem koło jedenastej, sądząc mylnie, iż wszystkie drogi są już czarne. I w większości przypadków tak było, lecz oczywiście za wyjątkiem tych dla rowerów. Pierwsza konfrontacja szosowych opon z białym czymś na Czechosłowackiej uświadomiła mi, że dziś nie ma co szaleć, do czego się grzecznie dostosowałem. Jednak im dalej w las (nawet dosłownie, bo trasa, mimo że asfaltowa, to w znacznej części prowadziła przez moje ukochane leśne szlaki Rogalińskiego Parku Krajobrazowego), tym bardziej przyjaźnie pod tym względem.

Wykonałem południowo-wschodniego "szczurka", w wersji: Dębiec - Hetmańska - Starołęcka - Czapury - Wiórek - Rogalinek - Rogalin - Świątniki - Radzewice, tam nawrotka - Świątniki - Rogalin - Rogalinek - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań. Jechało się, jak na zimę, świetnie. Bo mimo przymrozku nie wiało mocno (!), choć z każdej strony i zmiennie, czyli głównie w pysk. Taka zima niech żyje, żyje nam!

Dzisiejsze fotki jak zwykle zdominuje port rzeczny w Radzewicach, moja ukochana miejscówka zresztą :)





Jednak i inne lokacje dawały radę. Bo dziś było po prostu i fajnie, i ładnie.


Choć i brzydoty nie zabrakło :)

W Łęczycy na śmieszce soli tyle, że zacząłem się rozglądać za frytkami :) Wolałbym w sumie, żeby była oblodzona, wtedy bowiem łatwo by się dało wymigać od ewentualnego mandatu za ignorowanie zakazu jazdy rowerem wzdłuż niej, a tak... Hmmm.

Dzisiaj zamiast dziadygi był tam taki oto zacny pro-duet:

Wyprzedzenie go łatwe nie było (a i fota niewyraźna, to z emocji), bo komunikaty głosowe wywołały niezłą panikę, ale przy zwolnieniu niemal do zera jakoś się udało.

Pozdrawiam! :)

Komentarze (12)

Ania - polecam, wybierzcie się tam kiedyś :)

BUS - no tak. Rozumiem. Jesteś wytłumaczony, choć trochę Ci współczuję :)

Trollking 19:34 środa, 23 stycznia 2019

Nie no, stary. To próby uratowania tego stycznia od 1wszego do 9ego nie było mnie na rowerze, teraz nadrabiam cierpiąc srodze :P

BUS 12:51 środa, 23 stycznia 2019

Oj widać, że Radzewice wpadły Ci w oko :). Nie dziwię się, super widoki.

anka88 08:18 środa, 23 stycznia 2019

Radzewice najczęściej mnie tak nastrajają :)

Trollking 22:08 wtorek, 22 stycznia 2019

OMG! Ile zdjęć?!

grigor86 22:01 wtorek, 22 stycznia 2019

BUS - no proszę, dzień po dniu jazda? Nowy system? :)

Gizmo - tak jak już kilka razy pisałem, Poznań ma to szczęście, że zima bywa tu łagodna. Ale może być jeszcze lepiej - z tydzień czy dwa temu tu były zaspy, a w takim Gnieźnie (50 km na północ) suchutko :)

Lapec - bo to Radzewice, tam zawsze jest lepiej :) Wiem, że również pozdrawiasz :)

Trollking 21:30 poniedziałek, 21 stycznia 2019

Jesiennie, a trzecie zdjęcie nawet nad wyraz wiosenne :)
Również pozdrawiam ]:->

Lapec 08:08 poniedziałek, 21 stycznia 2019

Ja to u was jesień widzę, i warunki jakieś takie lepsze do jazdy.

gizmo201 05:13 poniedziałek, 21 stycznia 2019

Dzisiaj było bardziej ślisko niż wczoraj bo rano na polach były mgły. Wczoraj 100 km góralem dla sprawdzenia jak jest mokro i dzisiaj na 80 na to niby suchsze była kolara i okazało się, że mogłem pojechać na odwrót, meh :P

BUS 22:56 niedziela, 20 stycznia 2019

Kamil - a żałuj, bo było spoko :) Na szczęście ja mam bliżej niż Ty do granicy miasta, ale z drugiej strony jak sobie pomyślę o takim Luboniu, to jednak wolę poznański smog :)

Katana - tego nie testowałem :) Ale wystarczy mi chyba panika po zwykłym "uwaga!", bo w panice jeden w lewo, drugi w prawo, prawie do kolizji w ruchu drogowym bym doprowadził :)

Trollking 21:06 niedziela, 20 stycznia 2019

Ja na takich Januszy z Biedry na ddr wymyśliłam sposób. Robię głosowe i donośne ioio - (dźwięk koguta policyjnego) i od razu w panice skaczą w bok hehhe :) - spróbuj :PP

Katana1978 20:49 niedziela, 20 stycznia 2019

Wszystko ładnie, pięknie, ale widząc stan powietrza w Poznaniu i zalecenia o nieruszaniu się z domu - dzisiaj rower sobie odpuściłem. Ale byłem blisko, bo miałem już koszulkę termoaktywną na sobie :P

kamilzeswaja 20:38 niedziela, 20 stycznia 2019
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa wstaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]