Pan/kon/dominium

Poniedziałek, 3 grudnia 2018 · Komentarze(19)
Na początek zagadka - co się dzieje człowiekowi, któremu udaje się trafić na lukę między opadem nocnym, porannym i tym przedpołudniowym, wycyrklować prawie idealnie dwie godziny między deszczem, który według prognoz miał przestać padać, a tym, który dopiero ma zacząć, ubierze się odpowiednio na rower, a nawet zdąży wyprowadzić psa i sięgnąć po dwa kółka?

Żeby nie trzymać w napięciu odpowiadam - odkrywa on (ów anonim) w tylnym kole panę, której wieczorem nie było, więc się jej nie spodziewał. Tym samym czas mi (bo chodziło o mnie, co za zaskoczenie) się skurczył o dobre dziesięć minut, z czego wymiana gumy trwała chwilę, a szorowanie łap - zdecydowanie dłużej :)  Widziałem jednak w tym jeden plus - zawsze lepiej, jak dętka pójdzie w domu niż na dworze. I za to stwierdzenie dodaję sobie te 0,00000002% do skali optymizmu :)

Gdy w końcu ruszyłem, to kałuże częściowo obeschły, jednak warunki były dalekie od komfortowych - mokro, buro, dość wietrznie. Mimo to cieszyłem się, że w ogóle jadę. Minąłem dość płynnie (o dziwo!) Luboń, przez ścieżkę w Łęczycy dotarłem do Puszczykowa...

...a następnie do Mosiny, gdzie wpadłem na pomysł wykonania miliardowego podejścia do tematu spod hasła "czy może już jakimś cudem da się wykonać moje ulubione 'kondominium'". Nie dawałem sobie wielkich nadziei, ale że te umierają ostatnie, to doczłapałem sobie przez Krosinko i Dymaczewo do granic absur... to znaczy objazdu, gdzie jak zwykle przywitało mnie wahadło. Jednak tym razem zaraz za nim zauważyłem, że jeden z pasów jest częściowo zrobiony, więc postanowiłem kontynuować eksperyment.

I - ku memu zdziwieniu - prócz kilku takich niespodzianek...

...jest całkiem ok. Nawet w Łodzi. Radujmy się :) 

Praktycznie do samego Stęszewa asfalcik gładki i pusty niczym słowotok premiera. Pięknie, prawda? No ale niestety - tak jak już kiedyś pisałem, dowiedziałem się u źródła, że zakwitnie tu śmieszka - na całej długości :( Na razie do tego momentu na szczęście daleko, ale już powstają jej podwaliny, a pewnie polecą i kolejne drzewa, żeby zrealizować ten debilny pomysł. Na dzień dzisiejszy więc w ten sposób wyraziłem swoje zdegustowanie:

To powyżej to wersja oficjalna. Zamieszczam też tę bardziej z serduszka, więc proszę o zamknięcie oczu wszystkich czytających ten wpis małoletnich, mimo lekkiego ocenzurowania :) Właśnie skończyłem "Ślepnąc od świateł" Żulczyka (rewelacja), więc dość naturalnie przyszedł mi ten sposób przekazu :)

Powrót już prostą drogą, przez Trzebaw, Rosnówko, Szreniawę i Komorniki do domu. Wiatr się oczywiście zmienił na boczny, ale kręcąc crossem mam na to ciut większą tolerancję. A za deszcz na ostatnich kilometrach specjalne podziękowania dla pękniętej dętki.

Kondominium powoli wraca, i - póki nie zrobią DDR-ki - będzie wciąż moją ulubioną podpoznańską trasą.

Relive TUTAJ.

Jutro znów deszcz, niestety z mojej analizy wynika, że na wyhaczenie podobnej dziury jak dziś szanse są bardzo małe, by nie napisać, że zerowe.

Komentarze (19)

hehee... :-)

Jurek57 21:43 wtorek, 4 grudnia 2018

Ania - udało się, ale lekko nie było :)

Mors - sam se kieruj paluchy w stronę drzew :)

Jurek - dobrze wiesz łaj, jeśli to pytanie było kierowane do mnie :)

Trollking 19:25 wtorek, 4 grudnia 2018

Łaj ? :-)

Jurek57 14:53 wtorek, 4 grudnia 2018

Tego palucha, to było skierować w stronę drzew. ;)))

mors 10:50 wtorek, 4 grudnia 2018

Hehehe.. ostatnie zdjęcie do mnie trafiło najbardziej :)). Teraz nie pada, może się uda?

anka88 09:46 wtorek, 4 grudnia 2018

Jacek - piękne... Niestety Wartostrady tu nie zbudują, nie tylko z powodu braku rzeki obok :)

Jurek - nie zaczynaj, błagam, bo znów zaspamujemy pół BS-a! :)

Marcin - hehe, graty dla Endo i bezmyślnie małpującego go Relive :) 443 km/h dziś nie wykręciłem, ale się starałem :) Uspokajam - to widok z krajówki :)

Trollking 21:43 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Graty Vmaxa :)

Ładna droga w Łodzi => mam nadzieję że to inny znaczek aniżeli ten przy którym ja byłem. Tam była "szutrówka" i las wokoło. U was z tymi wycinkami nic nie wiadomo :P

Lapec 20:56 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Napisałem "niezgodne z przepisami" bo ścieżki "sponsoruje" nam przecież Unia.
A ta nas przecież lustruje dosadnie. I nikt nie chce potem oddawać .

Ale mam nadzieje że przymknie oko jak w stosunku do (ponoć 1200 letniego) lasu Hambach którego Niemcy wycięli sobie pod kopalnię węgla. :-(

Jurek57 20:42 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Ależ tam wymyślili śmieszkę - takich "projektantów" trzeba posłać do Holandii i pokazać jak to się robi - oto przykład z którego skorzystałem z przyjemnością :)

JPbike 20:40 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Nie jesteś w tym sam - ja już mam cały Poznań i okolice w głowie pod tym właśnie względem opanowane do perfekcji. Niestety niektórych się ominąć nie da... :/

Teraz czas na serial :)

Trollking 20:12 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Tak, "Ślepnąc..." niezłe :)

A co do niezgodności z przepisami DDRek, och, nie takie buble przechodziły, nie chcę psuć Ci humoru. Najwyżej znajdziesz inną wersję. Ja, jeżdżąc szosówką poza miasto tak układałem trasę, by ominąć ulice z g*wnianymi DDRkami ;)

michuss 20:06 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Najczęściej gdzieś w połowie już wiem, kto zabił, przeczytałem już ich tyle w życiu, że nieczęsto bywam zaskoczony :)

Poza tym ja w tym przypadku nie kupuję książki, a chcę jedynie mieć psychiczny spokój podczas jazdy rowerem :)

Trollking 19:33 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Życie to jak dobry kryminał.
Kupiłbyś taki z odpowiedziami na początku ? :-)

Jurek57 19:29 poniedziałek, 3 grudnia 2018

A właśnie jeden z operatorów koparki, którego zapytałem co gdzie będzie, twierdził, że śmieszkę umieszczą z tej mojej "palczastej" strony. Jak widzisz zrobiłem wywiad pogłębiony, a i tak wciąż nic nie wiadomo :)

Trollking 19:11 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Na pewno w takiej konfiguracji z jezdnią nie będzie ścieżki !!! Bo to niezgodne z przepisami.
A czy powstanie tam osobna , autonomiczna :-)) ścieżka , nie wiem !

Jeśli by miała być to po drugiej stronie drogi. Tam gdzie już "przygotowano" teren. Wiesz o czym mówię ale nie chcę ci szargać nerwów ... . :-)

Jurek57 19:08 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Bitels - żyję :) Ale potem sobie przypominam, że najpierw jest ciepło, a później upały, więc mi się pesymizm włącza :)

Huann - jak widać na załączonym :) A ten kapeć akurat umarł nocą, w ciszy :)

Jurek - ale specjalnie dzwoniłem kilka miesięcy temu do urzędu w Stęszewie, a tam mądry pan od inwestycji drogowych mi potwierdził, że śmieszka będzie - asfaltowa, ale w miejscowościach częściowo kostkowa. Pożyjemy, zobaczymy - ale wyjątkowo chciałbym, żebyś miał rację i żadna DDR-ka tam nigdy nie zakwitła :)

Trollking 18:57 poniedziałek, 3 grudnia 2018

To na co wskazujesz palcem (kciukiem) to będzie pobocze drogi. Wysypane tłuczniem.
Gdyby miałaby być to ścieżka to zapewne droga (jej pas) byłaby po tej stronie szerszy i byłaby to ścieżka na pewno asfaltowa.
Za Stęszewem w kierunku Buku (za lasem) do Tomiczek (2-2,5 km) jest już nowy asfalt i jest tak jak mówię.
Więcej wiary ! :-)

Jurek57 18:52 poniedziałek, 3 grudnia 2018

W Łodzi całkiem OK? No, no... :) A nadzieja, a propos kapcia - umiera na kolcu!

huann 18:47 poniedziałek, 3 grudnia 2018

Żyj nadzieją na cieplejsze dni, a skala optymizmu wystrzeli w górę jak wunderwaffe :)

Bitels 17:12 poniedziałek, 3 grudnia 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa cyopr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]