Paszczakowo

Piątek, 30 listopada 2018 · Komentarze(17)
Muszę przyznać, że było dziś CIUT lepiej niż wczoraj - czyli już nie Buka, a maksymalnie Paszczak :) Ze dwa stopnie cieplej (czyli minus trzy), wiatr niestety porównywalny, czyli mocny, ale mimo wszystko jechało się jakoś lżej. I niech nikt nie mówi, że nie jest mi bliskie (uwielbiam podwójne zaprzeczenia) motto "always look on the bright side of life" :)

Skoro Paszczak, to musiało być coś okrągłego. I w ten sposób wykonałem kółeczko w wersji: Poznań - Luboń - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Rogalin - Świątniki - Mieczewo - Kórnik - płyyyyyyytyyyyy od Skrzynek do Borówca - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Lasek Dębiński - dom.

Kilka kilometrów, od Rogalina do świateł w Kórniku, kręciłem sobie z sympatycznym kolarzem z Puszczykowa (dzięki temu i zmianom udało się jakoś przetrzymać najgorszy wmordewindowy etap), który w tym mrozie założył sobie coś koło stówki do Środy i z powrotem. Jako że ostatnio na tapecie w BS jest temat spd-ów, to dopytałem, czy nie jest mu zimno w tym rodzaju obuwia - jak się okazało może być całkiem komfortowo, pod warunkiem, że wyda się coś około sześciu stów. W związku z tym wciąż podtrzymuję swoje zdanie i pozostaję przy platformach :) 

Z rzeczy przyziemnych: DDR-ka w Łęczycy o dziwo wciąż pozostaje czysta, ciekawe jak długo?

A jadąc przez Puszczykowo (które uwielbiam pod każdym względem, tylko nie tym dwukołowym) postanowiłem uwiecznić, jak ciężkie życie mieliby tamtejsi rowerzyści, gdyby stosowali się do durnych przepisów. W tym celu nawet zjechałem na chwilę na rozklekotany chodnik, przepraszam, specjalnie oznaczoną drogę pieszo-rowerową, cyknąć fotkę.

Jak się po tym jeździ? Nie mam pojęcia, a nie było kogo zapytać :) W każdym razie niedawno odświeżono znaki, co oznacza, że urzędasy mają tu spore poczucie ponurego humoru. Ciągnie się toto aż do skrzyżowania za granicą miejscowości, raz zanikając, raz wracając, jednym słowem - polskie standardy w pełnej krasie :)

Relive TUTAJ.

Wszystko (czyli prognozy) wskazują na to, że grudzień zacznę na chomiku :( Weekend mam pracujący, a na noc i godziny poranne zapowiadany jest śnieg i mżawka, a co za tym idzie - gołoledź, A od poniedziałku ocieplenie i... deszcze. Chlip :(

Komentarze (17)

Niby proste, ale raczej byłby "bezkłowy" :)

Trollking 19:32 wtorek, 4 grudnia 2018

Ja mam łatwiejsze wyzwanie - "narysuj" morsa. ;)

mors 10:13 wtorek, 4 grudnia 2018

No właśnie - a kolega mówił, że mógłby do minus pięciu w tych butach nawet skarpetek nie zakładać :)

Trollking 23:20 piątek, 30 listopada 2018

E, ja jeżdżę w spdach nawet w mrozy i nie jest źle. Tylko zakładam dwie pary skarpet, z czego jedne wełniane.

michuss 23:17 piątek, 30 listopada 2018

Spokojnie, każda epoka ma swoje śmiesznostki. Niech będą wspomnieniem tych dziwnych czasów :)

Trollking 21:48 piątek, 30 listopada 2018

Zastraszające i tępo - trafne połączenie, niestety.

huann 21:34 piątek, 30 listopada 2018

Legendy ostatnio powstają w zastraszającym tempie. A w sumie to ich bohaterowie.

Trollking 21:30 piątek, 30 listopada 2018

W każdej legendzie jest ziarno prawdy. Czasem cały elewator.

huann 21:25 piątek, 30 listopada 2018

Jak mniemam ostatnio na czasie jest odmiana ideologiczno-jednopartyjna :)

Trollking 21:22 piątek, 30 listopada 2018

To nurt w sztuce zwany prekartoflizmem. Obecnie modny jest jego współczesny, zaangażowany następca - kartoflizm powszechny.

huann 21:14 piątek, 30 listopada 2018

Masakra, znalazłem to :) Choć w sumie... podoba mi się, bo uwielbiam horrory :)

Trollking 21:08 piątek, 30 listopada 2018

Barbamama i Barbapapa - pamiętam te stwory, a na jednym z łódzkich osiedli jest nawet pomnik karmiącej matki, który ze względu na dość potworny kształt nazywany jest potocznie Barba...papą.

huann 19:31 piątek, 30 listopada 2018

Bitels - ja chyba zostanę wiernym anty-spd-owcem już do końca życia :) Chętnie bym ten śnieg w lesie zostawił, oj tak.. :) A tej bajki nigdy nie oglądałem!

Huann - a ja z dwojga złego wybieram drogę, nawet na najbardziej dziurawej drgania są mniejsze :) Włóczykij jeszcze by był do zrobienia, jeden Hatifnat również, ale na gromadkę, razem z rączkami, się zdecydowanie nie piszę :)

Lapec - grrrr.... :)

Trollking 19:14 piątek, 30 listopada 2018

DDR-ka bardzo dobra, zaraz śnieg spadnie, się ubije i będzie równiutko :P

Lapec 17:11 piątek, 30 listopada 2018

Nie wiem czy pamiętacie bajkę o Barbapapie :)
https://youtu.be/PxDxMjcXJuI

Bitels 16:41 piątek, 30 listopada 2018

Z dwojga najgorszego wolę płyty chodnikowe od kostki fazowanej - mniejsza częstotliwość drgań ;)
Skoro Twe rowery kręcą postacie z Muminków - poproszę o wykręcenie przy najbliższej okazji Włóczykija z zaznaczonymi (!)organkami, zaś wiosną najtrudniejsze zadanie: gromadkę Hatifnatów! :D

huann 16:26 piątek, 30 listopada 2018

W temacie spdów pidzielam Twoje zdanie. Musiałbym na łeb rypnąć żeby wydać 6 stówek na buty :)
A śniegu mi tu z lasu proszę nie wywoływać :)

Bitels 16:20 piątek, 30 listopada 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa eniec

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]