Ciut szybsze wolne

Poniedziałek, 12 listopada 2018 · Komentarze(15)
Formalnie dziwny to był dzień. Niby zwykły roboczy poniedziałek, lecz - jak się finalnie okazało - jednak wolny, tyle że ustanowiony na zasadzie ”wódz chcieć, partia robić”, jak zwykle bez użycia dość praktycznego organu zwanego mózgiem, przez co o tym, że nie muszę iść do roboty dowiedziałem się dopiero na cztery dni przed. Kupa czasu na planowanie, z przewagą kupy :)

Jednak darowanemu koniowi… Za wolne należy podziękować, bo czym jak czym, ale leniuchowaniem nie pogardzę :) Wyspałem się, zjadłem porządne rodzinne śniadanie i ruszyłem po jedenastej, czyli tak, jak się ruszać powinno, a nie jak zwykle, do czego bywam zmuszany przez pracę: głodny i śpiący.

Zacząłem od przejazdu z Dębca przez pustą Hetmańską, ale na Starołęce już tak różowo nie było, bo ta ulica jest tak inteligentnie skonstruowana, że wystarczy już jeden samochód, żeby zrobił się korek :) Jednak dzięki olaniu śmieszki jakoś bez ubytków na psychice dotarłem do Czapur, następnie przez Wiórek dopchałem się do Rogalinka, gdzie przyuważyłem pędzącego kilkaset metrów przede mną kolarza. Cisnął całkiem konkretnie, więc dogonienie go łatwe nie było, ale jako że nie ma dla mnie lepszego motywatora, to udało się to w Rogalinie i razem dotarliśmy do moich ulubionych Radzewic – kolega poleciał dalej do Zaniemyśla, ja jak zwykle skręciłem odetchnąć pełną piersią w nadwarciańskim rzecznym porcie. Jak widać na zdjęciach, wojaki wczoraj widocznie celebrowały niepodległość :)






Chwilę sobie posiedziałem i zawróciłem częściowo swoimi śladami do Rogalinka, wyprzedzając jeszcze po drodze trójkę szoszonów w wersji ”unisex”, następnie skorygowałem końcówkę trasy, zaliczając jeszcze Mosinę, Puszczykowo, Łęczycę i Dębiec. Rowerzystów było niczym w ”sezonie”, czyli jak mrówków, ale w listopadzie przynajmniej wszyscy kumają o co chodzi z pozdrawianiem i uśmiechaniem się do siebie. Brawo.

A najważniejsze zostawiłem na koniec – wiatr chyba w końcu stwierdził, że warto dać mi choć jeden dzień oddechu od swojego paskudnego charakteru i nie tylko nie był silny, ale przede wszystkim zachowywał się sprawiedliwie, wiejąc tak, jak powinien – pół na pół. Co skrzętnie wykorzystałem. Oj, nóżka podawała, czy co tam się pisze jak się jest pro. Nie jestem, więc jedynie przyznam, że było godnie jak na jazdę solo, a gdyby nie miejskie fragmenty, mogło być jeszcze godniej :)

Jutro podobno od rana ma lać :( Zapowiada się przerwa.

Relive TUTAJ.

Komentarze (15)

Spokojnie, w Radzewicach wszystkiego tego w bród. A sklepy to chyba nawet ze dwa :)

Trollking 19:56 środa, 14 listopada 2018

*z dala
Sklepem również nie pogardzę, i miejscem na ognisko. Takie tam skromne "wymagania" ;)

Lapec 07:25 środa, 14 listopada 2018

Dziękuję, z namiotem wystarczy mi w miarę prosta polanka przy lesie i rzece, zdala od zabudowań ;)

Lapec 07:23 środa, 14 listopada 2018

Jakby co to dam Ci namiar na sprawdzoną agroturystykę :)

Trollking 23:39 wtorek, 13 listopada 2018

W maju dojechałem do Łęczycy i nawrót.
W urlop raz brakło dnia, a raz Kuzyn miał inny plan. Następnym razem se namiot zapakuje i choćby po nocy zajadę :P

Lapec 23:12 wtorek, 13 listopada 2018

No właśnie, tak sobie uświadomiłem, że ja Ci teren obadałem, a w końcu nie pojechałeś :) Spokojnie, dwa motywatory do wizyty to nie jeden :)

Starołęckiej nie da się zapomnieć :)

Trollking 21:38 wtorek, 13 listopada 2018

A to prawda co napisałeś, u nas też rowerzyści bardzo fajnie pozdrawiali :)

Radzewice jak zwykle w klimacie :) Tak, to będzie jedna z moich porażek - dwa przyjazdy na Poznań i zero Radzewic ;/ Przy następnej okazji "pójdą" na start, a po nich Mosińska Kolej Drezynowa. A o Starołęckiej mi nie przypominaj, proszę :P

Lapec 13:08 wtorek, 13 listopada 2018

Wolę tego nie robić :)

Trollking 21:50 poniedziałek, 12 listopada 2018

Wiem. Więc teraz wyobraź sobie, z jaką prędkością chodzę. ;))

mors 21:46 poniedziałek, 12 listopada 2018

Gizmo - to fakt, ja dopiero dziś nadrobiłem to, co musiałem zrobić na wolnym :)

Ania - Wojak mi nigdy nie smakował, może dlatego, że świętować nie lubię :)

Bitels - no właśnie, o takich jak Ty jak zwykle zapomniano... Ważniejsze durne ideały niż ludzkie potrzeby... :/

Mors - wiesz, jazda rowerem polega na tym, żeby poruszać się szybciej niż pieszo... :)

Grigor - to nie ja! Ja tylko oddałem martwą naturę smaku :)

Trollking 21:42 poniedziałek, 12 listopada 2018

Narobiłeś ochoty na wojaka.

grigor86 21:34 poniedziałek, 12 listopada 2018

Pędzisz, jak gdybyś chciał mieć jazdę jak najszybciej za sobą - ja podchodzę do tego zgoła odwrotnie. ;)

mors 21:27 poniedziałek, 12 listopada 2018

A mi takie wolne nie odpowiada. Jeden dzień do wypłaty odpada. Szkoda i nie dziękuję tym, przez których będę miał mniejszą wypłatę.

Bitels 19:26 poniedziałek, 12 listopada 2018

Takie wolne potrafi zafundować tylko polski rząd, kto mógł ten korzystał :)). Jak świętować niepodległość to tylko Wojakiem :p.

anka88 18:55 poniedziałek, 12 listopada 2018

Ano takie wolne w poniedziałek to fajna rzecz, taki odpoczynek po weekendzie

gizmo201 18:30 poniedziałek, 12 listopada 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa wnala

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]