Przedparówa hobbitowa

Poniedziałek, 13 sierpnia 2018 · Komentarze(11)
Dzisiaj wypad inspirowany klasyczną książką J.R.Tolkiena, czyli tam i z powrotem. Smauga nie spotkałem, troll to wiadomo, za to ogrów widziałem kilku, oczywiście zapuszkowanych :)

Wykonałem trasę z Poznania przez Luboń, Łęczycę, Puszczykowo, Mosinę, Żabno, a na hopce za nim zawróciłem i popędziłem z grubsza swoimi śladami. Średnia byłaby nawet całkiem sympatyczna, ale Luboń zdecydowanie nie chciał mnie wypuścić ze swoich swojskich, przaśnych, wiejskich ramion - co postałem sobie na światłach i pohamowałem przy posesjach oraz skrzyżowaniach, to moje :) Pogoda rano jeszcze do wytrzymania, po południu już niestety parówa pełną gębą.

Dawno mnie nie było w kręconych dziś okolicach, a szkoda, bo lasy tam są niezwykle sympatyczne. A i jakoś tak lepiej psychicznie przejeżdża się przez takie urocze z nazwy Żabinko, niż przez dajmy na to Robakowo czy Srocko :)

A tunel pod torowiskiem w Mosinie to jak na moje któryś tam cud świata, bo i Vmaxa można zrobić, i podjazdy poćwiczyć... Tym lepszy, że nie zawiera w sobie ani kawałka DDR-ki :)

Relive za dziś: tutaj.

Istnieje ryzyko, że jutro czeka mnie przerwa od kręcenia, z powodów nierowerowych. Ale to się okaże.

Komentarze (11)

Ale daleko od nas! To potworność, jednak dla dobra ogółu.

A przynajmniej dla tego ogółu, który zamieszkuje Śląsk i WLKP ;)

Trollking 18:19 piątek, 17 sierpnia 2018

Tyboń stworzyć? ty potworze !!!

Lapec 09:02 piątek, 17 sierpnia 2018

A może Tychy połączyć z Luboniem i przenieść gdzieś, no nie wiem, pod Kaliningrad? :)

Trollking 21:43 czwartek, 16 sierpnia 2018

Znaczy tak: z domu mam bliżej do Śląska (Chorzowa), z pracy do Zagłębia (S.O.S.nowca) No niestety, nie mam takich mocy ale (oby Diobeł tego nie czytał) z wiadomych względów Chorzów to bym chętnie kajś pod Noteć przesunął sesese ;)

Lapec 04:47 środa, 15 sierpnia 2018

Mors - wkurzał, ale lekko. W takich wyjątkowych przypadkach olewam temat. Za to ostatnio pojawił się podobno u Ciebie i niech tak zostanie :)

Lapec - tak sobie z ciekawości spojrzałem na mapę i ze zdziwieniem stwierdziłem, że masz bliżej do Zagłębia niż Chorzowa :) No chyba że specjalnie przestawiłeś granice :)

Co do nazw to od dziecka fascynowały mnie Niemyje-Ząbki :)

Trollking 20:34 wtorek, 14 sierpnia 2018

Ja ino z roboty wyjadę i mogę wpaść do miasta, w którym już pierwsze trzy litery wzywają żeby im pomóc :DDDDDD

W górach można pojechać se do Wieprza, odwiedzając Orzesze zobaczyć dzielnice Zawiść i Zazdrość, choć mamy również Irządze (pod Zawierciem) która nadaje się do odizolow a może nie wchodźmy w politykę ;)

Lapec 22:15 poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Zapomniałeś o akapicie nt. wiatru.

mors 22:04 poniedziałek, 13 sierpnia 2018

DaruS - oj tak, lasy to czasem mój jedyny ratunek. Również psychiczny, bo człowiekowi się dusza cieszy, gdy tak zielono dokoła :) Mam nadzieję, że kotek docenił Srocko za przypomnienie o kuwecie :)

Grigor - Tumidaj zapewne w przeszłości było mekką przydrożnego grzybiarstwa :)

Ania - udawajmy, że Sroczyn pochodzi od srok :) A Robakowo nie dość, że się średnio nazywa, to jest koszmarnie brzydkie - już nie mówiąc o rzeźni położonej w centrum tej wsi...

Trollking 21:36 poniedziałek, 13 sierpnia 2018

I tu się z Tobą zgodzę w kwestii nazewnictwa. Tymczasowo pracuję w Robakowie i ta nazwa mnie nie zachwyca. Ja dzisiaj przejeżdżałam za to przez Sroczyn :)

anka88 19:51 poniedziałek, 13 sierpnia 2018

W Polsce jest mnóstwo śmiesznych nazw miejscowości. Niedawno przejeżdżałem przez Tumidaj - ciekawe co się za takimi nazwami kryje :-)

grigor86 19:40 poniedziałek, 13 sierpnia 2018

W lesie jest najlepiej i nieważne czy to szosa czy mtb. Cisza, spokój i trochę cienia w te upalne dni.
Srocko lepiej omijac z daleka... btw muszę posprzątac kotu kuwetę :P

DaruS 18:16 poniedziałek, 13 sierpnia 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oduma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]