Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.30km
  • Czas 02:03
  • VAVG 25.51km/h
  • VMAX 42.50km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 216m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nieszczelność

Wtorek, 17 lipca 2018 · dodano: 17.07.2018 | Komentarze 7

Pewnie gdybym zdecydował się wyruszyć dziś te piętnaście-dwadzieścia minut wcześniej, to pisałbym w tym miejscu o znakomitym okienku pogodowym, na które udało mi się trafić. Tymczasem jednak okienko może było, ale z zepsutą uszczelką, dzięki której ostatnie pięć kilometrów to prawdziwy rower wodny - jak już lunęło, to konkretnie i znienacka, a że byłem wtedy na poznańskim odcinku krajowej piątki, to skryć się mogłem co najwyżej... pod niebem. Niewiele pomogło i w domu pojawiłem się w stanie półpłynnym.

Ale jednak najważniejsze jest to, że udało mi się wykręcić te moje pięć dyszek, w większości o suchej stopie, choć crossem, który okazał się strzałem w dziesiątkę, a może i jedenastkę. Jechałem sobie bowiem powolutku, bez ciśnienia, trasę wymyślając na żywca, stąd specyficzny kształt tego, co na Relive. Ruszyłem najpierw ulicą Ostatnią na Świerczewo, potem wzdłuż Szacht do granicy Poznania z Luboniem, zanim przejechałem nad A2 to jeszcze na chwilę zatrzymałem się nad pozostałością nazistowskiego obozu...

...i kręciłem dalej po tych uroczych lubońskich okolicach. Dojechałem do Łęczycy i Puszczykowa, za którym skręciłem w głąb WPN-u, a konkretnie wsi Jeziory. Jak zwykle mając do wyboru tamtejszy asfalt lub błotnisto-piaszczystą leśną ścieżkę wybrałem to, co było w lepszym stanie, czyli.... drugie :)


Tym samym znów wpadło kilka kilosów terenu, choć w sumie cała Greiserówka do Szreniawy i Komornik również zasługuje na to miano :) W końcu zaczęło się najgorsze - dokręcanie już przez pola, gdzie wicher robił ze mną co chciał, przez Chomęcice, Gołuski i Plewiska do domu, ze wspomnianym gratisowym prysznicem pod koniec.

Dwa razy zdarłem gardło, gdy w różnych miejscach wyprzedziły mnie na gazetę pojazdy, które są gorsze nawet od BMW i SUV-ów razem wziętych, czyli popularne wywrotki. Tak jak nie boję się TIR-owych kolosów, to z tymi Januszami ciężkiej jazdy najczęściej jest problem - umiejętności tyle, ile myślenia, czyli w granicach zera. Ja jedynie mogłem sobie "po-urrrr-ywać" w przestrzeń, gdy tyły prawie zmiotły mnie z drogi...





Komentarze
Trollking
| 20:37 środa, 18 lipca 2018 | linkuj Hehe, no ale w końcu dziś niestety poległem - lało od rana, przestało dopiero po południu, gdy siedziałem w pracy. Ale chomik wleciał, choć to koszmar :)
Lapec
| 06:06 środa, 18 lipca 2018 | linkuj No proszę, a jednak! Ja bardziej na chomika w Twoim wykonaniu liczyłem, a tu wykręcona norma ;)
PS: Jakbyś użyczył z 15% Twojego samozaparcia, to bym może miał wczoraj motywację wokoło garażu pojeździć ... MOŻE :D
Trollking
| 21:44 wtorek, 17 lipca 2018 | linkuj Oj, z tą teorią jestem w stanie się zgodzić. Niestety :)
mors
| 21:19 wtorek, 17 lipca 2018 | linkuj Nazwa "wywrotka" nie wzięła się od wysypywania ładunku, bo wtedy byłyby to "wysypki". Nazwa wzięła się właśnie od ich stylu jazdy - że na trasie ich przejazdu wszystko się wywraca. :)
Trollking
| 19:36 wtorek, 17 lipca 2018 | linkuj Grigor - ja chętnie bym dał spokój, ale kierowcy BMW mi nie chcą dać spokoju :) A przy okazji, tak na przyszłość: pamiętam, że kiedyś pisałeś, że miałeś (czy może wciąż masz) samochód właśnie tej marki i traktuję Cię jako chlubny wyjątek od reguły :)

Ania - oj, dobrze, bo jakbym miał zamiast 5 jechać tak 50 km to chyba... bym nie jechał :) A już na pewno gluty byłyby bardziej realne :) Jutro niestety może już nie być tak optymistycznie, bo muszę być wcześniej w pracy, więc może będzie pauza :/
anka88
| 18:47 wtorek, 17 lipca 2018 | linkuj A jednak udało się pojeździć... Już myślałam, że dzisiaj to tylko glut, a tutaj proszę - jest pełen dystans. Super! Dobrze, że pod koniec jazdy skropiło, a nie na początku.
grigor86
| 13:45 wtorek, 17 lipca 2018 | linkuj Daj spokój z tymi BMW :-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ialpr
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]