Wioooo!...sna?

Sobota, 24 marca 2018 · Komentarze(10)
Chyba jednak będzie wiosna. Swą teorię wynoszę z faktu, że dziś nie musiałem zakładać czterech par skarpet, tony ciuchów, a nawet kominiarki. To już jest jakiś znak :)

Mimo wolnego dnia znów z konieczności wyruszyłem rano, gdy jeszcze nie do końca wyschły drogi po wczorajszych opadach. Byłem jednak już na tyle stęskniony za szosą, że bez zastanowienia osiodłałem T-rek(s)a, który dzięki temu poznał, co to życie: błocko na ddr-ce w Łęczycy pewnie do teraz zaciera ręce (czy co tam ono ma) z satysfakcji. A dziadygów mijałem dziś dwóch, do tego patrzących na siebie z ukosa - czyżby rosła tam konkurencja w utrudnianiu życia szoszonom? :)

Trasa to typowe w tę i z powrotem: z Dębca przez Luboń, Puszczykowo, Mosinę, Żabinko i nawrotka na hopce za Żabnem. O tym, że wraca normalność świadczy również fakt, że miało wiać z południa, tymczasem do połowy drogi z grubsza faktycznie tak było, ale już gdy wracałem kierunek zmienił się na wschodni, z północnymi inklinacjami, a momentami nawalało mi centralnie w pysk (niezbyt mocno, ale irytująco). Witaj, o rzeczywistości! :)

Nie rozwinąłem się specjalnie, stawiałem raczej na czerpanie przyjemności z jazdy w lepszych warunkach niż ostatnio. Pozwoliłem sobie nawet na chwilę pauzy na leśnym parkingu. Co ciekawe - oznaczonym jako teren monitorowany przez Lasy Państwowe. Czyżby bali się, że ktoś im zrobi konkurencję i ukradnie to, co w lasach zostać powinno?

Komentarze (10)

Jeden... gnój :)

Trollking 13:45 niedziela, 25 marca 2018

Pisałem o ostępie, a nie ustępie!

huann 22:11 sobota, 24 marca 2018

Myślę, że bardziej zabezpieczeniem przed puszczaniem pawia :)

Trollking 21:15 sobota, 24 marca 2018

Ciekawe, czy monitoring w leśnym ostępie można określić jako zapuszczanie żurawia?

huann 21:03 sobota, 24 marca 2018

Bitels - no nie powiem, całkiem przyjemna :) A i okolice wokół niej jedne z moich ulubionych, czyli ostoja Rogalińskiego Parku Krajobrazowego.

Ania - no fakt, to jeszcze nie warunki saharyjskie :) Ja miałem coś na kształt czepka dla morsów pod kaskiem.

Grigor - oczywiście. Podczas wnoszenia roweru po schodach ;)

Trollking 20:18 sobota, 24 marca 2018

Może powiedz, że się jeszcze spociłeś w tym upale? :-)

grigor86 19:27 sobota, 24 marca 2018

Jako, że jestem zmarzluchem to kominiarka na głowie znaleźć się u mnie musiała. Nie pożałowałam, że ją założyłam :)

anka88 19:00 sobota, 24 marca 2018

Fajna wiata.

Bitels 17:27 sobota, 24 marca 2018

Widocznie dziadyga/dziadyga ma/ją swoje określone godziny. Lub czekają na mnie, ale tu wchodzimy na poziom smoleński :)

Trollking 17:08 sobota, 24 marca 2018

No nie wiem jak to jest że ja nierzadko tą ddr-ką w Łęczycy też kręcę (dziś też) i spotkanie dziadygi w mojej przestrzeni czasowej to rzadkość ... :)

JPbike 16:57 sobota, 24 marca 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa szakr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]