Misja: pierdel :)

Piątek, 23 marca 2018 · Komentarze(8)
Kolejne pięć dyszek wykonane na zasadzie: chcę, ale muszę :) Pomimo paskudztwa o kryptonimie mżawica (ale lekka, trzeba przyznać uczciwie), które towarzyszyło mi przez większość jazdy, nie miałem nawet przez chwilę wątpliwości, że sprawia mi ten nałóg wciąż przyjemność. Dziwne? Chyba nie, choć dla sporej części ludzkości - niezrozumiałe.

Ruszyłem przed dziesiątą, czyli jak na siebie dość późno, ale wstawanie to wciąż słaby punkt na moim jestestwie. Jednak dzięki temu udało się uniknąć porannych korków, więc jedyne, co mi przeszkadzało to woda lecąca spod kół. Ruszyłem z Dębca w kierunku Plewisk, a gdy znalazłem się na ulicy Wołczyńskiej, przypomniało mi się, że kiedyś pewne sympatyczne starsze małżeństwo zapytało mnie o ulicę Nowosolską, a po moim dociekaniu o jakiś jej orientacyjny punkt, usłyszałem, że jest nim ich cel, czyli... zakład karny :) Postanowiłem w końcu to zweryfikować - oby tylko tak :)

No i... jest. Uroczy, nie ma co :)


W sumie może właśnie odkryłem u siebie nową pasję: zalicz pierdel (rowerem oczywiście). Hm :)

Potem już kręciłem klasycznie na zachód, z północnym odchyłem, z Plewisk do Skórzewa, tam chwila na kontestację dwukołowej polskości (to też oddane zostało w ostatnim roku do "użytku")...

...następnie Zakrzewo, Sierosław, Więckowice, gdzie z kolei coś mi przestało pasować na wysokości tamtejszego stawu, będącego z tego co zauważyłem również centrum kulturalnym wsi. W domu znalazłem zdjęcie, które robiłem w tym samym miejscu całkiem niedawno i... tu też zawitała zła zmiana. Na górze zdjęcie z grudnia 2017, na dole: z dziś. Zadanie: znajdź co najmniej dwie różnice w tle.

Trochę na siłę wyhaczyłem jednak jeden plus, na tabliczce widocznej zaraz za rowerem - znajduje się tam nakaz dla wędkarzy: używamy tylko haczyków bez zadziorów, a ryby wypuszczamy z powrotem do stawu.

Kolejne były: Fiałkowo, Dopiewo, Palędzie, Gołuski, Plewiska i dom. A tu moje rozwlekłe wynaturzenia w wersji short :)

Tym samym odfajkowuję wykonanie czterech tysiaków w 2018. I jeden zakład karny :)

Komentarze (8)

Raczej krótki, nie długi, leży w Krakowie ten drugi.

Trollking 21:13 sobota, 24 marca 2018

Zasługi, albo za Bugi. Tam jego drugi.

huann 20:59 sobota, 24 marca 2018

Ten kicio niewinny, choć pana jego faktycznie do kicia bym wysłał za zasługi.

Trollking 16:25 sobota, 24 marca 2018

To proponuję rozpocząć od objechania kicia żoliborskiego. A zwłaszcza obsobaczenia ludzkiego pana jego.

huann 08:06 sobota, 24 marca 2018

Niewykluczone. Chyba że ja zostanę wykluczony z normalnej egzystencji w związku z powyższym :)

Trollking 21:38 piątek, 23 marca 2018

Czy zamierzasz objechać w ramach nowej pasji Jezioro Mamry? Albo jakiegoś kicia?

huann 20:59 piątek, 23 marca 2018

Czyli: jedna menda drugiej mendzie dała prawo do ugryzienia. To tak tłumacząc na moje :)

Trollking 19:47 piątek, 23 marca 2018

Każde drzewo w Polsce ma swojego właściciela !
Tu jak widzę "wpływy" ma gmina Dopiewo. Ubezwłasnowolniona przez PSL i Po !
Jak dobrze mieć swojego "cygana ... " :)

Jurek57 19:33 piątek, 23 marca 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ieini

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]