Pełna lodówka

Niedziela, 14 stycznia 2018 · Komentarze(5)
Wbrew pozorom w tytule nie chodzi mi o jakiś kolejny slogan reklamowy dla polityków, a o doznania związane z pewną podstawową wielkością fizyczną w termodynamice :)

Na początek powalczę z teorią, iż jestem przede wszystkim defetystą i przyznam, że dziś wiało ciut słabiej. Co prawda i tak na pustych wielkopolskich przestrzeniach urywało łeb, ale żeby nie było... :) Mrozik jednak był całkiem wyraźny (minus trzy), więc odczucie było jeszcze bardziej hardkorowe niż wczoraj. a co za tym idzie wynik z grubsza podobny, a i styl larwalny się powoli udoskonala :)

Wciąż gnoi ze wschodu, więc dzisiejsza trasa to najpierw spory kawałek przez miasto: z Dębca do AWF-u, potem koło Malty na Antoninek i prościutko wzdłuż DK92, do Swarzędza i Paczkowa, tam skręt na Siekierki, gdzie wyjątkowo zatrzymałem się przy drewnianym kościele św. Jadwigi, nie żeby posłuchać mszy (co to, to nie), ale chwilę odsapnąć po walce z mroźnymi podmuchami.

Powrót zleciał trochę sympatyczniej (bo przynajmniej gnoiło z boku, a nie z przodu) przez Gowarzewo, Tulce, Żerniki, Krzesiny, Starołękę i do domu. Tym samym udało mi się przed południem zawitać do roboty. To, że przez nią musiałem wyjechać o jakiejś kosmicznej godzinie, zmarznąć i dostać solidnie w kość, świadczy tylko o tym, że praca szkodzi i powinna być ustawowo zakazana :)

Aha, po powrocie wszedłem do wspomnianej lodówki, żeby się ogrzać :)

Komentarze (5)

Ania - oj, dawało... ale już za jakieś trzy miesiące wiosna. Słabe pocieszenie, bo potem znów zaczną się upały, których nienawidzę bardziej od mrozu :)

Bitels - lubię ko(ś)ciołki, ale najbardziej te puste :)

Trollking 17:28 niedziela, 14 stycznia 2018

Fajny kociołek, hmm, kościółek.

Bitels 17:21 niedziela, 14 stycznia 2018

Zimno dawało się dziś we znaki... A ten kościół też mi się podoba (wizualnie oczywiście) :)

anka88 17:11 niedziela, 14 stycznia 2018

Wypieki w lodówce? :) Walka postu z karnawałem to codzienność zimowego rowerzysty - chciałoby się szaleć, a nie można :)

Trollking 16:48 niedziela, 14 stycznia 2018

Tytuł wpisu przyprawił mnie o wypieki, ale treść okażarła się pełna strat kalorycznych. Tak to bywa, gdy opakowanie niesie zapowiedź karnawału, a w środku odnajdujemy... post ;) Dobrze, że chociaż wszystko skończyło się happy endem - czyli zapowiedzianą w tytule lodówką :D

huann 14:33 niedziela, 14 stycznia 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]