Smoging

Środa, 29 listopada 2017 · Komentarze(11)
Wpis na szybko, bo mam dziś dzień wolny, czyli muszę lecieć do pracy, żeby się nie rozleciała :) A że wyjechałem dość późno, bo przed jedenastą, to czasu na głębokie filozoficzno-eschatologiczne wywody nie mam.

Wykonałem klasyczne "kondominium" od strony Dębca przez Luboń, Łęczycę, Puszczykowo, Mosinę, Dymaczewo, Łódź, Rosnowo, Komorniki i Plewiska do domu, zahaczając jeszcze o pracę Żony, żeby przekazać jedną pierdółkę. Stąd minimalnie większy kilometraż. Jako że w nocy był lekki przymrozek, to jazda przez łęczycką ścieżynkę miała dziś dodatkowy, emocjonujący wymiar - wybitnie ekwilibrystyczny. Zamarznięte błotko pomieszane z liśćmi to jest to, co szoszoni lubią najbardziej :) Wiatr wiał niezbyt silnie, ale za to zmiennie - a co to oznacza chyba każdy wie. "Zmienność" bowiem jest dostosowana indywidualnie pod kręcącego, tak, żeby nie miał okazji się za bardzo lenić.

Generalnie obyło się bez przygód, bo zaledwie jeden kierowca chciał ze mnie zrobić papkę, więc nawet nie ma sensu o tym wspominać. A przez całą drogę towarzyszyła mi lekka mgiełka, coś na kształt smogu light.

Komentarze (11)

Dzięki Koledzy, do marca mam wymówkę :P

Lapec 17:45 czwartek, 30 listopada 2017

Ale jakie? :)

Trollking 16:51 czwartek, 30 listopada 2017

Słowo ! :)

Jurek57 21:47 środa, 29 listopada 2017

No ładnie... Wierz mi, nie jesteś słaby psychicznie, a po prostu normalny :)

Trollking 21:21 środa, 29 listopada 2017

Też w Kato mieliśmy mgiełkę rano psia mać :D => http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2017/11/29/10146787_IMG_20171129_062322_HDR.jpg co lepsze widziałem rowerzystów więc chyba to ja za słaby psychicznie jestem :)

Lapec 21:12 środa, 29 listopada 2017

Huann - no cóż... czyli w sumie szczęśliwie jest żyć w Łodzi :)

Gość - wierzę na słowo... W takich przypadkach żałuję, że jestem śpiochem i korzystam z tego, kiedy mogę :)

Ania - oj, to już była regularna mgławica-smogowica :) Gdy wracałem wieczorem nie widziałem budynków po drugiej stronie ulicy.

Trollking 20:52 środa, 29 listopada 2017

O, to wieczorem był już mega smog :/

anka88 18:27 środa, 29 listopada 2017

Dzisiaj "rano" w okolicach 8-9 kiedy wyszło słońce Wartę przykrywał gruby, piętrzący się kożuch mgły. Widok z perspektywy mostu był niesamowity.

Gość 16:51 środa, 29 listopada 2017

U nas są na szczęście tak krzywe chodniki, że człowiek by przeżyć w zdrowiu (nie liczę oskrzeli;P) raczej nie powinien się zanadto rozglądać po zabytkach, innych atrakcjach oraz ludziach i tych tam na rowerach, bo sobie może własnokrawężnikowo zęby wychlastać.

huann 14:43 środa, 29 listopada 2017

Czyli taka najgorsza - na rower od biedy by można, ale się nie chce (przez syf ogólny), a jak się idzie i widzi, że ktoś jednak kręci, to się człowiek irytuje :)

Trollking 14:20 środa, 29 listopada 2017

U nas pada(ło) od rana. Teraz zaś jest tzw. mgławka - ni to mżawka, ni to mgła. Też zapewne z wysoką zawartością mikroelementów koniecznych do wyplucia oskrzeli, choć sól niefizjologiczna drogowa jeszcze nie dołączyła. W każdym razie jak dla mnie - pogoda wybitnie spacerowa.

huann 13:10 środa, 29 listopada 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa nyidr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]