Olewus

Poniedziałek, 27 listopada 2017 · Komentarze(8)
O dziwo, mimo wciąż zimnego i solidnego wiatru z południowego zachodu, jak również temperatury, której ciut brakowało do żaru tropików, jechało mi się dziś całkiem przyzwoicie. Jeden tylko warunek musiał być spełniony - całkowita olewka tematu średniej. Udała się, choć miałem moment karkołomnej rywalizacji ze skuterem - finalnie przegrany, choć przez spory kawałek prowadziłem ucieczkę :)

Trasa jedna z moich ulubionych, czyli "kondominium": Poznań - Luboń - Wiry - Puszczykowo - Mosina - Dymaczewo - Łódź - Stęszew - Szreniawa - Komorniki - Poznań. Obyło się bez większych przygód, jedyne co to chwila przymusowej zadumy przy próbie wjazdu na ścieżkę w Łęczycy od strony Wirów. Spędziłem dobre pięć minut czekając aż łaskawie sygnalizacja świetlna mnie zauważy, co jednak się nie zdarzyło (widocznie rowerzystów nie przewidziano), a że wzdłuż drogi widnieje zakaz jazdy rowerem to w końcu musiałem wybrać mniejsze zło i przekroczyć ulicę na czerwonym. Po raz kolejny dziękuję twórcom "ułatwień" rowerowych za to, że tworzą je tak mądrze i pomagają nam w życiu. Nie zdziwię się jeśli ktoś kiedyś wpadnie na pomysł, że wysypanie na trasie pinezek jest takie prorowerowe, bo przebicie opony zmniejsza ryzyko zderzenia się dwóch pędzących na siebie kolarzy :)

Podczas walki z podmuchami zmierzyłem całą Łódź, tę wielkopolską. Ma prawie półtora kilometra. Prawie, bo brakuje jakichś stu metrów. To takie info dla bajskatowiczów z sąsiedniego województwa, którzy zapewne nie mogli do tej spory zasnąć bez tej informacji :)

Komentarze (8)

Pozostaje mi wierzyć na słowo (pisane), bo nie umieszczasz :)

Trollking 20:57 poniedziałek, 27 listopada 2017

Zapewniam Cię, że moja średnia jest daleko bardziej żałosna ;)

putin 20:49 poniedziałek, 27 listopada 2017

To był spontan :) poza tym kiedyś możesz zrobić sobie trasę Łódź - Łódź i natrzaskać kilosów do kategorii "only UĆ", przy okazji mierząc :)

Trollking 20:44 poniedziałek, 27 listopada 2017

Trzeba było dać znać, że jednak będziesz mierzyć Łódź!
Ja np. lubię mierzeje, bo jak po nich chodzę - to mierzę je ;)

huann 20:38 poniedziałek, 27 listopada 2017

Ania - no bo chyba ja mam tylko takie zboczenie, że lubię jak jest zbliżona do trzech dych :) ale zimą to mało realne.

Huann - trzeba było wcześniej dać znać, byś się porządnie już wcześniej wyspał :)

JPbike - a całkiem możliwe :) fakt, że jak cisnąłem 40+ to ciężko mi sapało coś za plecami, ale potem jak wyskoczył to już nie dogoniłem. Szatan nie skuter :)

Trollking 20:32 poniedziałek, 27 listopada 2017

A ten skuter to made in China ? :)

JPbike 16:58 poniedziałek, 27 listopada 2017

Idę spać. Wreszcie. ;D

huann 16:47 poniedziałek, 27 listopada 2017

Podczas mojej jazdy po grząskim terenie nawet nie spoglądałam na średnią. I w sumie podczas dojazdu do celu też nie, bo miałam pod wiatr. Spojrzałam w drodze powrotnej, kiedy miałam z wiatrem - wtedy była zbliżona do Twojej :)

anka88 16:41 poniedziałek, 27 listopada 2017
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa eniem

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]