Trzy Światy

Poniedziałek, 14 sierpnia 2017 · Komentarze(14)
Kategoria Góry


Świat Pierwszy


Z niego wyruszyłem. Rano, we mgle, z widokiem wzmacniającym pamięć, bo żeby uświadomić sobie co przedstawia, trzeba było sięgnąć daleko do zasobów własnego mózgu. Wcale nie był to zły świat – za to idealny do kontemplacji. Gdzieś po drodze uciekł przede mną czarny bocian, a praktycznie przez większość czasu jechałem wzdłuż Bobru, więc dźwięk płynącej rzeki jakoby wymusił na mnie odłączenie wszelkich dousznych muzycznych „dopalaczy”. Ten świat znajdował się wzdłuż linii: Jelenia Góra – Łomnica – Wojanów – Bobrów – Trzcińsko – Przełęcz Karpnicka.


Świat Drugi


Zaczął się, jakby magicznie, dokładnie na samej górze Przełęczy. Ktoś zdjął z niej zasłonę i nagle rzeczywistość zyskała barwy, a krajobraz pozwolił na urealnienie się gór. W tym momencie dostałem mentalnego kopa i postanowiłem (gdyż wcześniej planu na dalszą drogę nie miałem) po zjeździe do Karpnik zaatakować Przełęcz pod Średnicą, która do AŻ takich łagodnych nie należy. Należy bardziej do OCH takich :) Wspinaczka została nagrodzona nie tylko jak zwykle rewelacyjnym zjazdem do Kowar, ale również widokami z tego Świata.

Był on dłuższy od pierwszego, Nie narzekałem. Może jedynie wiatr w nim był zdecydowanie zbyt wielkopolski, bo na odcinku od Kowar do Karpacza zostałem kilka razy dosadnie potargany, a na innych tylko trochę mniej. Cóż, na cztery dni kręcenia po górach ten jeden z wmordewindem można uznać za błąd statystyczny.

Z Karpacza zawinąłem się szybciej, niż tam się pojawiłem. W sumie to logiczne, bo miałem w dół, ale bardziej było to wynikiem widoku typowego, długoweekendowego korka. Drugi Świat trwał do granic Miłkowa i Sosnówki.







Świat Pierwszy


Wrócił z zaskoczenia na chwilę. Zabrał mi widok zbiornika wodnego w Sosnówce – i mam wrażenie, że nie był to przypadek, gdyż kilka dni temu w tych okolicach dopadła mnie ulewa, przez którą też mało co zobaczyłem. Temat do zbadania. Ja jednak okazałem się sprytniejszy i skręciłem w kierunku Staniszowa.

Świat Drugi

W nim już pozostałem, przynajmniej do końca wyjazdu. Po wdrapaniu się do wspomnianej miejscowości znów zobaczyłem słońce, góry, a nawet pałac na wodzie – jakkolwiek ta nazwa jest zdecydowanym nadużyciem. I zjechałem do Jeleniej.



Świat Trzeci


Obejmuje całą niegórską rzeczywistość. Jest zdecydowanie najbrzydszy i połączony z codziennym poświęcaniem cennego czasu na rzeczy kompletnie nieistotne, takie jak praca. Niestety, to właśnie do niego przyszło zaraz wracać. Mam jednak teorię, iż nie jest on prawdziwy. I tego się trzymajmy :)

PS. Ten, starutki już filmik, zawiera spory kawałek opisywanej dziś trasy.

Komentarze (14)

Ale w tym samym czasie zdążysz ich zaliczyć kilka razy więcej :)

Trollking 15:27 sobota, 19 sierpnia 2017

Przy takich widokach te "ciut szybciej" wcale nie jest takie do końca zachęcające heh.

Lapec 22:40 piątek, 18 sierpnia 2017

Gorrrrrąco zachęcam. Warto :) I ciut szybciej :)

Trollking 18:58 piątek, 18 sierpnia 2017

Lubie takie bonusy :-) na starcie ręce opadają a potem taka niespodziewanka widokowa ^_^
I chyba muszę pomyśleć żeby w końcu w te rejony pojechać z krossiwem a nie ino chodzić i chodzić heh

Lapec 05:44 piątek, 18 sierpnia 2017

Polska w ABC-ruinie :)

Trollking 16:27 wtorek, 15 sierpnia 2017

Polska A, B i C. ;)) Wszystkie fajne. ;)

mors 22:36 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Kiedy pojedziesz - nie powiem. Ale zachęcam do wykonania tego jak najszybciej :) Byle po "sezonie", bo w nim jest to mordęga. Mielno czy Karpacz - jeden... gnój :) Od września do końcówki kwietnia można kręcić już bez uszczerbków na psychice.

Trollking 21:55 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Eh kiedy ja się rowerem wybiorę w góry ??? - tak bardzo bym chciała.
Mam w końcu górski rower, a jeszcze na żadnej górce nie byłam :(((

Katana1978 21:44 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

To żeś mi wyzwanie postawił... :)

Trollking 21:04 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Lecz czymże są nawet trzy głowy Trygława wobec odrostów hydry...

huann 20:53 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Huann - nawet trzy, bo zerka na północ :)

Ania - nie ma co zazdrościć, tylko jechać. Jeśli nie samochodem, to pociągiem - kilka godzin w całkiem przyzwoitych warunkach i widoki są na wyciągnięcie oka :)

Jurek - raczej Trygław :)

Trollking 20:45 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Światowid ! :)

Jurek57 20:26 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Bardzo fajna trasa. Zazdroszczę tych widoków na żywo.

anka88 17:57 poniedziałek, 14 sierpnia 2017

A krowa - dwuświatowa :)

huann 13:44 poniedziałek, 14 sierpnia 2017
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa acwma

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]