Dożynki: rezurekcja

Środa, 31 sierpnia 2016 · Komentarze(20)
Kategoria Dożynki!!! :)
Dziś wolny dzionek, ale z powodu oczekiwania na dostawę zamówionego, dość istotnego dla codziennej egzystencji, sprzętu AGD, który ma być dostarczony w wybitnie proklienckich godzinach 11-21 (darmowa dostawa ma swoje uroki) i tak jestem uwalony w domu. W związku z powyższym z roweru musiałem wrócić najpóźniej o godzinie 10:59:59, co udało mi się wykonać nawet z dwuminutowym zapasem :) Oczywiście byłem świadom, że nie mam się co spieszyć, ale zawsze mógł wydarzyć się jakiś cud (nie wydarzył się).

Wiatr się póki co uspokoił i można było kręcić w warunkach całkiem przyzwoitych, bo nieupalnych, a i sympatycznie słonecznych. Ruszyłem po dziewiątej na zachód, w kierunku Plewisk, potem Komorniki, Chomęcice, Konarzewo, Trzcielin, Dopiewo, Palędzie, Dąbrówka, serwisówka przy S11, znów Plewiska i Poznań. Zakrętów było tyle co wczoraj, ale dziś poszło ciut lepiej jeśli chodzi o średnią. Jednak się da :)

W Trzcielinie czekało mnie ostre hamowanie, z powodu wyczekiwanego przez cały rok - Dożynka! Pierwsza w tym sezonie. No dobra, prawie pierwsza, bo jedną już widziałem jakiś tydzień w temu w Tulach, ale jechałem z górki i wyparłem ze świadomości :) Za to dzisiejsza miażdży, z jajem, rowerem, pomysłem i w ogóle rispekt :) Aż musiałem dodać jakiś element od siebie :)

Od razu dementuję plotki, które mogą powstać - nie ma mnie na tym zdjęciu :)

Komentarze (20)

Ufff. Bo już się bałem, że to ten sam "Gość" co u Księgowego :)

Jak zdecydujesz się na przejazd daj znać, choć za deszcz podziękuję i najbliższy tydzień odpada, bo będzie z założenia średnio rowerowy :)

Trollking 21:04 sobota, 3 września 2016

Eh, ten Gość, to ja :)

Walery 16:42 sobota, 3 września 2016

Zdecydowanie przejazd :) Najlepiej w deszczu, by trasę rozjechać w... pył :)

Gość 16:39 sobota, 3 września 2016

Boję się, wciąż. Już mogę przestać? :)

Walery - planujesz wpis czy przyjazd na tę trasę? :)

Trollking 17:54 piątek, 2 września 2016

Po moim trupie! :)))))

Walery 07:32 piątek, 2 września 2016

Lepiej nie zaogniajmy, bo skończymy tak jak ten na zdjęciu co leży na ziemi. ;]

mors 21:09 czwartek, 1 września 2016

Trollkingu! Ty nie musisz wiedzieć, Ty musisz się bać :)))) Oj, chyba się zmuszę do jakiejś lepszej przejażdżki na kanwie tutejszych wrażeń i sporządzę wpis dedykowany tej trasie...

Walery 20:59 czwartek, 1 września 2016

Może być z nawet z Manitou Ringu ;)

Walery 20:52 czwartek, 1 września 2016

To chyba ci od monitoringu??? :D

mors 20:01 czwartek, 1 września 2016

Racja. A gdybym ja jeszcze wiedział o co chodzi.... :)

Trollking 18:29 czwartek, 1 września 2016

,,Możesz wchodzić na dowolne strony BS, ale już swoich filozoficzno chłopskich tekstów sobie daruj."

He,he... Terrorysta Carlos Cię nęka? :))))) Eh... To że ludziom brakuje jaj, to jedno, wszak nie wszyscy muszą je mieć. Choćby Kobiety. Ale, odrobinę dystansu do wszystkiego :)))) warto ...

Walery 09:11 czwartek, 1 września 2016

Trasa (????) - dzięki za pozwolenie, skorzystam z pierwszej części zdania. Ale co chodzi tak w ogóle ???????

Trollking 20:04 środa, 31 sierpnia 2016

Możesz wchodzić na dowolne strony BS, ale już swoich filozoficzno chłopskich tekstów sobie daruj.

Trasa 19:52 środa, 31 sierpnia 2016

Jurek, jestem niewinny :) ale historia uknuta przez Ciebie.... majstersztyk. Proszę, jak dożynki rozbudzają wyobraźnię :)

Trollking 19:46 środa, 31 sierpnia 2016

Tomek nie tłumacz się ... . Coś musi być na rzeczy ! :-) Mamy XXI wiek i nie z takimi rzeczami fotoszopy sobie radziły.
Ale ja tu widzę dramat polskiej wsi.
Pan marynarz upił był dobrotliwego i ufnego chłopa który zaległ chwilowo w zadumie.
A sam uwiódł jego kobietę i pewnie zaraz się oddalą hen ... :-)

Jurek57 19:36 środa, 31 sierpnia 2016

Piłem - izotonika. Kilometr dalej :)

Trollking 19:28 środa, 31 sierpnia 2016

Tak zawiłe tłumaczenie może oznaczać tylko jedno: piłeś tam i byłeś tam ;-)

lipciu71 19:26 środa, 31 sierpnia 2016

Michuss - też się zdziwiłem, tym bardziej, że żadnego zapięcia nie widziałem. Ale z drugiej strony ulicy są domy i podświadomie czułem czyjś wzrok na sobie, więc chyba monitoring działa :) ale jak tylko będę tamtędy przejeżdżał i zauważę jakieś zmiany od razu obiecuję relacjonować :)

Dariusz - cholera. I cały misterny plan w.... Leżałem poza kadrem, a potem tak wykonałem retusz, że nie widać jak robię to zdjęcie. Co więcej, nawet mogę zdradzić, że retusz był na tyle sprytny, że w ogóle nie musiałem go wykonać, gdyż byłem poza fotografią:)

Trollking 18:55 środa, 31 sierpnia 2016

To oczywiste, że nie ma Ciebie na tym zdjęciu. Leżysz zapewne poza kadrem lub wykonałeś retusz zdjęcia. Myślałeś że społeczeństwo się nie domyśli ;-)?

lipciu71 17:19 środa, 31 sierpnia 2016

Ta damka sobie tak tam zwyczajnie stoi? Ciekawe kiedy ktoś ją zawinie? :P

michuss 11:37 środa, 31 sierpnia 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ylisz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]