Zlot i odlot

Sobota, 27 sierpnia 2016 · Komentarze(36)
Niedawno słuchając "Wiedźmina" urzekło mnie pewno zdanie. Było ono sformułowane przez jedną z bohaterek, a stanowiło podsumowane wywodu mędrca, który spory naukowy wywiad w końcu skierował na tematy seksu. Brzmiało mniej więcej tak: "no i masz, jak zwykle zaczynają mądrymi i okrągłymi zdaniami, a i tak kończy się na czyjejś rzyci" :) W sumie dziś  było z mną podobnie, ale w temacie rowerowym - pierwotnie chciałem jechać inną trasą, a i tak skończyłem na "kondomiku", czyli Poznań - Luboń - Puszczykowo - Mosina - Dymaczewo - Stęszew - Komorniki - Poznań.

Ruszyłem dość wcześnie, o 7:30, bo nic mnie tak nie motywuje do tego jak perspektywa upału. A w sumie uniknięcia go wszelkimi możliwymi sposobami. Tym samym udało mi się wykręcić w końcu całkiem przyzwoitą średnią, a i w temperaturze jeszcze sympatycznej - 22 stopni (jak zwykle muszę dodać, że na plusie). Aj lajk it :)

W Komornikach zaczęło mnie wyprzedzać, o dziwo bezpiecznie i kulturalnie, kilka, a potem kilkanaście dziwnych pojazdów. Jak pewnie już wiadomo miłośnikiem motoryzacji jestem - nazwijmy to delikatnie - umiarkowanym, ale tym razem bardzo mi się podobały, więc wyjąłem telefon i sfociłem to, co zdążyłem. Jakość zdjęć słaba, ale nie wymagam od siebie za dużo podczas jazdy w okolicach 40 km/h :)



Zdziwiło mnie jedno - 8 na 10 wyprzedzających mnie samochodów - starych i nowych - miały logo Citroena. Pomógł wujaszek Gógel - dziś w Poznaniu jest jakiś któryś z kolei zlot tej marki.

Komentarze (36)

A jeszcze co do zwierząt - w poMORSkiem jest G0 MORS. ;]

mors 21:23 czwartek, 1 września 2016

Z ekstremy to jeszcze trza odnotować... Z0 OFIL (sic!)
Ciemne Porsche 911. Jakoś kariery w internetach chyba nie zrobił...

mors 21:22 czwartek, 1 września 2016

Z0 RR0 - Audi A8, widziany już w 2005 r.
Z0 RRO - biały Merc "Trapez w kabriolecie", widziany już w 2007.
;p

mors 21:19 czwartek, 1 września 2016

W Zachodniopomorskiem jeździ być może Z0RR0 :) Ktoś widział?

Walery 21:14 czwartek, 1 września 2016

D9 BUZI - idealna rejestracja dla dżentelmena podwożącego grzybiarki do pracy :)

Trollking 18:28 czwartek, 1 września 2016

Chodzi o to, że przy tablicach indywidualnych dwa pierwsze symbole to litera i cyfra. Czyli w wymienionym przypadku to D0 - DeZero. Następna o tej samej treści będzie wyglądała np. D1 BUZI

lipciu71 05:55 czwartek, 1 września 2016

Nic nie rozumiem, ale jeśli chodzi o diecezje to w sumie się cieszę :)

Trollking 20:50 środa, 31 sierpnia 2016

W sensie że indywidualne są takie same w skali całej danej diecezji. ;p

mors 20:39 środa, 31 sierpnia 2016

Nie DO tylko D0 ;ppp
Oleśnica to DOL, bo dwuliterowe są tylko dla powiatów grodzkich ;p
A indywidualne mają od D0 do D9, dla pozostałych diecezji ;) analogicznie ;p

mors 20:38 środa, 31 sierpnia 2016

Tylko że DO to nie Wrocław, ale chyba Oleśnica. Nie chce mi się sprawdzać :) Choć tak "kocham" Wrocek, że w sumie by mi pasowało :)

Trollking 20:21 środa, 31 sierpnia 2016

P0 RABANE nie dostaniesz, bo za długie :(
Niezłe są też w warm-mazur., gdzie na początku jest N0 i ludzie sobie robią N0 SORRY, N0 LIMIT, N0 RULES, N0 MERCY itd.
A z kolei wrocławska legenda to D0 BUZI...

mors 20:10 środa, 31 sierpnia 2016

Pięknie. Ogień i woda :)

Trollking 20:04 środa, 31 sierpnia 2016

Łi :-)

Jurek57 20:03 środa, 31 sierpnia 2016

Czy chodzi o wpis z piętnastego? :)

Trollking 20:01 środa, 31 sierpnia 2016

Mam kolegę który takiego 2CV kupił jako złom . Potem go rozebrał co do jednej śrubki i ponownie złożył. Sam nawet maczałem w tym palce ! Składał je półtora roku.
W zeszłym roku był na (chyba światowym) zlocie tych aut w Toruniu. Auto jest świetne i ma takie patenty że człowiek nie wychodzi z podziwu !
Mam z nim fotke na blogu ze zeszłego roku z lipca ! :-)

Zrobiłem nawet witraż okolicznościowy na te okazję .

Jurek57 19:50 środa, 31 sierpnia 2016

PO RĄBANE samochodowo to miasto. Pojedyncze blachy nawet minimalnie zabawne :)

Bodajże tysiaka się płaci za takie rejestracje. Chyba że to beneficjenci 500/1000+, wtedy jest to znak, że PO PIS jednak nie był mitem :)

Trollking 19:26 środa, 31 sierpnia 2016

Autentyk i w dodatku legenda internetów.
Tutaj
http://epoznan.pl/news-news-58774-Nietypowe_poznanskie_rejestracje_"P0_GRZEB"_na_karawanie
zestaw posranych z POsrania ;)))
(brakuje słynnego P0 MIDOR-a).

mors 22:00 wtorek, 30 sierpnia 2016

A to "fakt autentyczny"? :)

Trollking 21:37 wtorek, 30 sierpnia 2016

Albo miękkich dragów. ;))
PS. znasz najsłynniejszego poznańskiego Jeepa? Ma indywidualne tabl. rej.: P0 JEEP
:D

mors 23:10 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Globalizacja :)

Skoro Holandia to może za X lat Jeep będzie wiodącym producentem rowerów? Oby! :)

Trollking 23:03 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Słusznie się obawiałeś: właścicielem Jeepa jest Chrysler, a właść. Ch. jest Fiat. który, żeby było śmieszniej, po ponad 100 latach wyprowadził się z Włoch... do Holandii. xD

mors 22:37 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Faktycznie, BMW mnie dziś nie mijało, przez co: a) mój wpis skupił się wyjątkowo na innych aspektach; b) żyję :). Ale fakt, należy do drugiej kategorii i nawet ja to wiem :)

Z USA wymieniłem Jeepa (Cherokee, czy jak mu tam, zresztą bawiłem się setnie obserwując nagłe zwolnienie po tym, jak mnie wyprzedził na widok gumowego potykacza na asfalcie. Boję się myśleć o reakcji w terenie). Chyba że to już nie jest amerykańska marka? Szczerze - nie mam pojęcia :)

Acurę se wygóglałem - cóż, co do ich modeli wystarczy rzucić kota na klawiaturę i będzie premiera :)

Trollking 22:24 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Akurat dziś oglądałem jaszczurkę zaatakowaną przez kota, więc jestem przygotowany nawet na porzucony ogon. ;))

Gratuluję spostrzegawczości i pamiętliwości ;) chociaż jakbym był w stanie dogonić każdą puszkę na zbudowanym, to też bym więcej zapamiętywał. ;))
Ale, ale, ale: ww. producenci też miewali modele cyfrowe, nadto pominąłeś dwa "drobiazgi": BMW i takie małe, z lekka zmotoryzowane państewko jak USA. ;)
A jak mało Ci Azjatów, to wyguglaj se modele Acury (Acura w mianowniku ;) ). ;p

mors 22:07 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Okulary mam swoje i nie oddam :)

Jeszcze poruszę temat główny, bo jak ktoś mi nadepnie na ogon to się odgryzam, a nie ów ogon porzucam i uciekam jak nie przymierzając jaszczurka :)

Dziś jadąc z ciekawości zerkałem sobie na mijane puszki. I tak mi wyszło, że widziane przeze mnie marki, które w długim "członie" zawierają nazwę, a nie same cyferki to: Fiat, Volkswagen, Renault, Seat, Toyota, Suzuki, Dacia, Nissan, Ford, Skoda, Jeep i Kia.

Z drugiej strony mocno trzyma się Audi, Mazda, Volvo, Peugeot oraz Mercedes (choć i ten już się z nami Vito). Poza tym - więcej nie ujrzałem :)

Jak na moje to nie tylko Azjaci tu rządzą ;)

Trollking 17:35 poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Hmm, kask... dorzucisz okulary i jesteśmy kwita! ;D

mors 22:15 niedziela, 28 sierpnia 2016

EEE tam.

Max mogę się zgodzić na o jeden klask za daleko w Rubik-onie :)

Trollking 22:03 niedziela, 28 sierpnia 2016

"Fakty ogólne" się zgadzają, ale z tamtym mentorskim wtrętem poszedłeś o jeden RubikoŃ za daleko. ;))

mors 22:00 niedziela, 28 sierpnia 2016

Nie przesadzaj - napisałem we wpisie, że miłośnikiem motoryzacji jestem takim, jakim jestem, więc z tego tytułu chyba oczywistym jest, że nie stawiam się w gronie ekspertów w komentarzach.
Co nie zakazuje mi czasem coś powiedzieć/napisać i potem zweryfikować zdania oraz przyznać komuś racji.W końcu nie mam nad sobą prezesa :)

Patrzmy całościowo, a nie jednozdaniowo :)

Jak mam swoją mocno ugruntowaną opinię to wynika ona z wiedzy oraz przekonań i tego jestem w stanie bronić. O czym się chyba przekonałeś :)

Trollking 21:58 niedziela, 28 sierpnia 2016

Ignorantem motoryzacji oczywiście można być, ale zaniepokoiła mnie ta maniera, jak w tym przykładzie, że znam kilka przykładów, to uogólnię na 10 tuzinów azjatyckich modeli...
Tak czasami człek poczyta coś na czym się orientuje i dochodzi do wniosku, że połowa info, wyczytanych w tematach mu obcych, była bezwartościowa. ;]

mors 21:47 niedziela, 28 sierpnia 2016

Praktycznie nigdy :)

Ale zawsze w temacie motoryzacji możesz uważać mnie za ignoranta. I wcale nie jest mi za to wstyd :)

A żeby się wytłumaczyć to porównywałem niegdysiejsze cyferki do aktualnych Kaszkaji, Yetich i innych takich :)

Trollking 21:27 niedziela, 28 sierpnia 2016

"Ale Renault? Azjaci? Skoda?" - bardzo ciekawe zdanie. ;) Reno, Skoda i 3 mld Azjatów. ;)
A tak serio: przykład Lexusa (luksusowa submarka Toyoty) już miałeś, jak mało to proszę dalej:
Infiniti: Q30, Q50, Q70, QX50, QX70...
Hyundai: i10, i20, ix20, i30, i40...
i inni.

Często wypowiadasz się tak mentorsko w tematach, w których się nie orientujesz? :)

mors 21:23 niedziela, 28 sierpnia 2016

Dzięki za ciekawostki. Proszę, ile można się dowiedzieć z własnego bloga rowerowego :)

Moja teoria jest taka, że kiedyś robiło się samochody dla ludzi, a nie dla mas... teraz odwrotnie. Dlatego nawet mnie cieszą pięknie wykonane auta z przeszłości.

Nazwy... fakt, Mercedes trzyma "poziom", tak jak i Audi. Ale Renault? Azjaci? Skoda? Tam więcej poświęca się czasu na to niż na resztę :)

Trollking 20:53 niedziela, 28 sierpnia 2016

I jeszcze co do nazw współczesnych - jak najbardziej jesteś w błędzie, przykładów jest aż nadto:
Lexus: RC, CT, IS, LS, GS, RX, NX...
Merc(s)edes: A, B, GLA, CLA, C, E, CLS, SLK, S, SL, GLC, GL, G, GLE...

Poezja, co? ;p

mors 22:03 sobota, 27 sierpnia 2016

O niebaczny! Nazwa jest niemalże poetycka, bo to skrót od "2 konie podatkowe" :D tak we Francji lat 40tych liczono podatek drogowy. ;] nazwa ludowa zaś, to Kaczucha... więc pewnie jednak pozostaniesz przy 2CV ;D

Jest to absolutna czołówka samochodowych legend w skali świata - zmotoryzowała Francję i parę innych krajów tak jak Maluch i Syrena - Polskę, Garbus - RFN, Trabant - NRD, Mini - Wlk. Bryt. I podobnie jak ww. był nieprawdopodobnie długo produkowany: 41 lat bez większych modernizacji! To ciekawe, dlaczego kiedyś wozy klepali po 30, 40 a nawet i 50+ lat, a teraz prawie nikt nie przekracza standardowych 6-8 lat...
Koneserzy zauważają, że wszystkie ww. miały charakter. Poza dyskusją jest fakt, ze wszystkie (oprócz Malucha) miały wyłupiaste, okrągłe ślepia i niską cenę. Wspólny mianownik legendy i sukcesu rynkowego jest aż nadto widoczny, a tymczasem co dziś mamy? Same transformersy, "bad looki" i inne kosmokwaki...
Dodatkowo w wydaniu polskim (zwłaszcza w Polsce zachodniej) zamiast mimowolnej hegemoni pojazdów "postkomunistycznych" mamy teraz dobrowolną hegemonię (sr)Audi i Vieśwagena, a żeby świat był jeszcze ciekawszy, to obowiązują wyłącznie 2 kolory: czarny i ewent. szarobure. To daje w sumie aż 4 porywające kombinacje. ;]

Te do bólu nudne "niemce" łatwo skojarzyć z gustem, polotem i fantazją narodu we wszystkich kwestiach - budownictwo, słownictwo, wygodnictwo, itd. itp.
W sumie na Zachodzie współcześnie jest podobnie - wszak stamtąd te rzęchy przybyły...

I tu rodzi się pytanie: jacy byli ludzie w czasach, gdy dominowały wyłupiaste gały, fikuśne, naturalne kształty i skromny poziom techniczny (czyt. finansowy)...?

mors 21:59 sobota, 27 sierpnia 2016

Coby nie pisać - nazwy modeli to kiedyś nie była mocna strona motoryzacji :)

Trollking 21:01 sobota, 27 sierpnia 2016

2CV - cytrynowa klasyka :)

lipciu71 20:38 sobota, 27 sierpnia 2016
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa lasie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]