Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 51.50km
  • Czas 01:44
  • VAVG 29.71km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Podjazdy 74m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

"Wolne"

Środa, 4 listopada 2015 · dodano: 04.11.2015 | Komentarze 10

Kolejny wolny dzień, który spędziłem zamiast na idyllicznym leniuchowaniu, choćby z książką w łapie, na załatwianiu spraw na wczoraj, a nawet na przed-przedwczoraj. Po kolei.

Jak już się wyspałem to na rower. O dziesiątej było już w miarę-w miarę przyzwoicie, bo na blacie osiem stopni, ominęła mnie więc perspektywa odmrożeń. To zawsze jakiś plus :) Ruszyłem na zachód, przez Wiry do Komornik, potem Trzcielin, Dopiewo i powrót przez Gołuski i Plewiska. Wiatr miał być południowy, a był północny (i tu pewnie meteorolodzy robią nieśmiałe "ups", zasłaniając drobnymi, meteorologicznymi dłońmi meteorologiczne usteczka), więc zamiast mi pomagać podczas nawrotu - przeszkadzał. Tak jakbym pisał coś nowego... Finalnie nie udało mi się nawet docisnąć do akceptowalnej średniej, ale zawsze w miesiącach jesienno-zimowych mam dla siebie więcej tolerancji w tym temacie. Naprawdę jestem wspaniałomyślny, prawda? :)

Jak już wróciłem do domu to po ogarnięciu się zacząłem rozgryzać prawie kryminalną telekomunikacyjną sprawę z moją osobistą Teściową w roli głównej (kiedyś może opiszę ją szerzej. Spokojnie, sprawę, nie Teściową). Po wykonaniu dwóch telefonów do indywiduów pracujących w pewnych firmach zdecydowałem się na jedyny słuszny krok i pojechałem do Miejskiego Rzecznika Konsumentów wypytać co i jak w temacie. W najbliższych dniach wyląduje na ich biurko pismo w "sprawie teściowej", a jedno jest pewne - mendom nie odpuścimy. Żarłoczny kapitalizm i bezczelność mają swoje granice.

Jak już zeszło ze mnie ciśnienie, byłem gdzie byłem, a do umówionego obiadu na mieście z Małżonką miałem sporo czasu to postanowiłem jeszcze odebrać z Cyklotouru zamówiony kask z gatunku "taniej się nie da" (a na ten porządny pozwolę sobie na wiosnę, bo na razie szykują mi się inne wydatki). Patrząc na korki podjąłem jedyną słuszną decyzję - idę na piechotę. Łącznie z powrotem do centrum wyszło 13 kilometrów spaceru, a wartością dodaną było przyuważenie na trasie takich oto smaczków.

Tu proszę zwrócić uwagę na specyficzną obsadę garbusa. Made by Jeżyce :)

A tu - sprytna reakcja serwisu rowerowego na to, co na ulicy:

Obok samego Cyklotouru jak zwykle i niezmiennie wystawał z mgły Inea Stadion. A na nim próby mikrofonu przed oficjalnym treningiem Fiorentiny, która zagra jutro tu z Lechem. Oj, aktywny miałem dziś dzionek. Jutro odpocznę w robocie :)





Komentarze
Trollking
| 17:30 czwartek, 5 listopada 2015 | linkuj Za cenę jednych nachosów można cały miesiąc oglądać filmy. Ale weź powiedz mojej lepszej połowie, że bez nich da się film obejrzeć... nie uwierzy :)

Dzięki za linka, któregoś wolnego dnia obejrzę.

A ja tam nie splamię swego telefonu kartą Orendż. Bo nie :)
lipciu71
| 22:43 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Moja ocena dzisiejszego filmu 5/10 ale nie żałuję. Mała królowa zdecydowanie lepsza. Dyskretnie podsyłam link online - http://www.cda.pl/video/16460156

Tomasz "będę do przodu te dwadzieścia kilka zeta" - ile? Ty burżuju. W Multi za sms z Orange masz bilet za 11pln, w środy (dzisiaj - przypadek?) Kinepolis bilety po 14pln

Daniel - czasami trzeba obejrzeć coś słabszego aby mieć skalę porównawczą. Z wyraźnym podkreśleniem "czasami" ale ogólnie masz rację, mogło to być lepiej zrobione. Ale gdzie kupisz tak dobre Nachosy z sosem serowym w cenie średniej klasy roweru jak nie w kinie hehe.
Trollking
| 20:51 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Duble się zrobiły - pokasowałem :)

Dzięki za opinię, poczekam jeszcze na jedną i będę do przodu te dwadzieścia kilka zeta :)

A co do Małej Królowej to wstyd się przyznać... pomyliłem filmy z segmentem "do lat trzech". Sorki. Widzę, że jest online do zobaczenia. Przy którymś chomiku nadrobię :)
daniel82
| 20:34 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Widziałem. Najpierw czytałem książkę Walsha. Tu w 1,5h reżyser chciał pociągnąć wszystkie wątki. W sumie film o niczym. Ani o kolarstwie, ani o dopingu. Dobrze że chociaż Mont Ventoux pokazali. Ogólnie nie polecam - straszna nuda. takie 4/10. A na sali kinowej były może ze 3 osoby. Ze mną:)
Dlaczego nie chcesz oglądać Małej Królowej ?? O niebo lepszy.
Trollking
| 20:22 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Daniel, widziałeś już? Naprawdę gniot? Małą Królową mam w planach. Na 2099 rok :)
daniel82
| 20:04 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Filmu o Lansie Silnorękim zdecydowanie nie polecam. Zamiast tego lepiej obejrzeć Małą Królową.
Trollking
| 19:54 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Tylko jak będziesz kamerował pamiętaj, że to nie GoPro i nie wskocz w ekran podczas pościgu :)

Nie ma kina Bałtyk??????????????????????????
lipciu71
| 19:50 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Wziąłem ze sobą kamerę. Nie umknie mi nawet przecinek z przepisów :-)

Tak dawno nie byłem w kinie, że się zdziwiłem brakiem kina Bałtyk.
Trollking
| 19:35 środa, 4 listopada 2015 | linkuj A też myślałem czy nie iść na to. Daj znać czy warto! I weź przepisy :)
lipciu71
| 19:32 środa, 4 listopada 2015 | linkuj Nie daj się kapitalistom, a to co zaoszczędzisz oddaj potrzebującym czyli mnie :-)

Teraz siedzę w kinie i czekam na film o witaminach Armstronga. Może się czegoś nauczę hehe
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa aoree
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]