Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

Karkonosze (w sercu noszę)

Niedziela, 4 października 2015 · dodano: 04.10.2015 | Komentarze 11

Tytułowy wers pozostał mi jeszcze z czasów, gdy w liceum ganiałem na mecze Karkonoszy Jelenia Góra (wtedy pod nazwą spod znaku profana - Kem-Budu JG), najpierw w trzeciej, a potem ówczesnej drugiej lidze. Nie ma co, jest ponadczasowy. Tym bardziej, że wczoraj wieczorem udało się jeszcze zaliczyć na Placu Ratuszowym darmowy koncert Leniwca, grupy, którą również widziałem ostatni raz w szkole średniej na Jeleniogórskiej Lidze Rocka, mającą w dorobku utwór na cześć KSK. Eh, wspomnienia :)

A jako że nostalgia mi się jak widać włączyła to w tym drugim i ostatnim tym razem dniu w górach postanowiłem odświeżyć sobie trasę pomiędzy Podgórzynem a Zachełmiem. Wyzwanie to wymagało sporej motywacji, bo z "moich" czasów pamiętałem jedynie dziury, które kiedyś rozwaliły mi doszczętnie koła - od piast po szprychy. Po przejechaniu dzisiejszego kawałka mogę napisać tylko jedno - pierwszego eurosceptyka chętnie zatrudnię do osobistej zabawy z ówczesnymi nyplami. Trasa jest gładziutka, przyjemna i w ogóle nie do poznania. Szczególnie dla człowieka (aktualnie) z Poznania :)

Co nie oznacza, że nie mogę się do czegoś doczepić :) Bo po wyjechaniu z Jelonki, minięciu Stawów Podgórzyńskich oraz samego Podgórzyna (tu jako pauza piękny pomnik tramwaju, który kursował kiedyś w te rejony, dopóki jakiś bezmózg w latach 60. nie postanowił zamknąć linii, stawiając na autobusy)...

...oraz niedalekich skałek...

...wjechałem do Przesieki. Było fajnie, serpentynki, ciągle pod górę, czyli tak, jak miało być. Tak:

Ale jakiś kilometr za którymś skrzyżowaniem, zupełnie nieoznakowanym i jakby zapomnianym (swoi w końcu wiedzą) naszyły mnie nieokreślone wątpliwości. Widząc schodzącego w dół Pana Miejscowego z sympatycznym pieskiem u nogi odbyłem taki oto dialog:

- Dzień dobry (sapiąc)! Na Zachełmie to dobrze jadę (głęboki oddech)?
- Dzień dobry. Oj, niedobrze (merdanie ogonem. Psa, nie miejscowego).

Okazało się, że zakręt zaniepokoił mnie nie bez powodu. Kręcąc dalej dotarłbym do Czech, a na to czasu dziś nie miałem. Zgodnie z poradą zawróciłem (kto by się spodziewał, że żeby jechać znów pod górę trzeba było skierować się na skrzyżowaniu w dół? No kto?), co jak się okazało było jedyną możliwością dotarcia tam, gdzie chciałem. Dla pewności zagadałem jeszcze turystów (ale wstyd!), którzy oczywiście nie wiedzieli co i jak, ale nazwa ulicy (Droga Zachełmska) pozwoliła mi patrzeć z jakimś tam optymizmem w przyszłość :) Bingo!

Przez lasy, przez góry, dotarłem do celu. Oj, była satysfakcja. Na pewno widokowa.

O zjeździe nie będę wspominał, bo banał. Było mega. Tylko hamujące samochody spowalniały :)

Jak już byłem na dole to zabrakło kilometrów. No to co - Karpacz! Sosnóweczka - myk.

Miłków - myk. Karpacz - hmmm. Podjazd. Nie myk :) Wjechałem od strony Ścięgien, dotarłem do dolnej części, spojrzałem na zegarek i stwierdziłem. że na podjazd wyżej czasu brak. Ojojoj :) Po zjeździe, już na płaskim, starałem się jakoś wycisnąć przyzwoitą średnią, ale się nie dało. Starałem się nawet oszukać wiatr i zamiast jechać prostą drogą skręciłem do Łomnicy, mając nadzieję, że się zmieni i zacznie mi pomagać. Jakie zaskoczenie - nie zaczął.

Do rodzinnego domu dotarłem zadowolony i dumny. To ostatnie wzruszenie kieruję szczególnie do roweru, któremu pyknęło jakieś xxx-ście lat. I się chłopak trzyma. Lepsze dobre rowerowe zombie niż współczesny szmelc!



Kategoria Góry



Komentarze
lipciu71
| 22:00 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Bez Teleranka nie można było, to fakt :)
Trollking
| 20:49 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Aha. No to wszystko w normie. Starszym zawsze pyskowałem. Dziadkom dawałem spokój.

Sorry, ale "młodzież" urodzona w roku wprowadzenia stanu wojennego nie może być w pełni normalna :)
lipciu71
| 19:58 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Było napisane starszym, a nie dziadkom!!!!
Trollking
| 18:26 wtorek, 6 października 2015 | linkuj No tak. W końcu taki z Ciebie dziadek, że hoho :)
lipciu71
| 18:08 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Kiedyś było tak, że młodsi nie pyskowali starszym. Złote to były czasy ;-)
Trollking
| 17:14 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Ja Ci dam zrównać góry! Profanie!

Ja najchętniej skasowałbym równiny i zamienił na pagórki. Analizując mapę fizyczną Polski mogę pójść na taką wymianę :)
lipciu71
| 15:18 wtorek, 6 października 2015 | linkuj Dzień po tym jak ktoś kiedyś wyrówna te wszystkie góry, górki i podjazdy pojawię się ja- człowiek z równin. Zjazdy mogą zostać ;-)
Trollking
| 19:50 poniedziałek, 5 października 2015 | linkuj Ależ się cieszę, że się podoba! I że zainspirowałem. Jak się będziesz zbierał do wyjazdu daj znać, podpowiem co i jak, a być może jakimś cudem da się zgrać terminy? Zobaczymy.

Jeśli myślisz o tej plastikowej butli to jest ona tam... zainstalowana na stałe :) ktoś ją tam przybił gwoździem, a ja tylko skorzystałem :) zresztą jak pewnie widać na zdjęciu trafiłem na jakieś dzikie wysypisko w górach.
grigor86
| 18:38 poniedziałek, 5 października 2015 | linkuj W związku z tym, chciałbym w przyszłym "sezonie" odwiedzić te Twoje miejsca, bo widokowo powalają mnie na kolana, a gdy zobaczę to na żywo, z perspektywy siodełka, to pewnie powalą mnie na twarz, bo pięknie tam niebywale, no i w górach jeszcze rowerem nie byłem....
Ps. ciekawe co zrobiłeś z podpórką roweru do zdjęcia!?
Trollking
| 09:59 poniedziałek, 5 października 2015 | linkuj A dziękuję - zawsze mnie cieszy gdy ktoś chwali moje ukochane okolice :)

Nie ma co zazdraszczać tylko trzeba przyjechać :)
michuss
| 21:53 niedziela, 4 października 2015 | linkuj Świetna okolica, chyba jedna z ciekawszych w naszym pięknym kraju. Niniejszym zazdrAszczam. ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa abard
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]