Prawie trup

Środa, 8 lipca 2015 · Komentarze(10)
Mało brakowało, a dzisiejszy wpis dodawałbym z sali szpitalnej albo z kostnicy. W tej drugiej przynajmniej nie narzekałbym na gorąco - tę informację dodaję na wszelki wypadek, gdyby ktoś mi zarzucał zbyt duży pesymizm... Wszystko dzięki szanownemu panu puszkowo aktywnemu. I to aż za bardzo, bowiem na ulicy Głogowskiej, na wysokości giełdy odzieżowej, tak się wyrwał z przejazdem przy pełnej prędkości na drugą stronę i chciał wjechać na posesję, że nie raczył zauważyć, że przed nią znajduje się DDR-ka. Na której z kolei znajdowałem się ja, pędzący już do domu. I pewnie gdyby nie mój refleks i mało kulturalne słowo wykrzyczane z dość sporym akcentem na "rrrr" to... no właśnie - dzisiejszy wpis dodawałbym z sali szpitalnej albo kostnicy, gdzie nie narzekałbym na gorąco.

Na szczęście się udało. O milimetry. Mój skręt, pisk opon, nagłe hamowanie i przerażenie w oczach kierowcy (swoich nie widziałem) - ale bez ofiar. Gdy po chwili ochłonąłem zobaczyłem, że pan puszkin bezradnie rozkłada ręce, jakby nie wiedział co się stało. Zapytałem tylko: "może jakieś przepraszam, cokolwiek?", na co otworzył drzwi i faktycznie się zreflektował. Pożegnałem się chłodno, życząc na przyszłość włączenia funkcji "myślenie". Oj, po raz kolejny przekonałem się, że najbardziej niebezpiecznym miejscem na ziemi dla rowerzystów jest ścieżka rowerowa. Ile razy można?

A sama dzisiejsza trasa po nocnej burzy, mimo bardzo silnego miażdżącego wiatru, była tak samo nieskomplikowana, jak i klasyczna - "samochodzik" przez Wiry, Komorniki, Trzcielin, Dopiewo i Skórzewo. Przetestowałem mój nowy nabytek za jedyne kilkanaście złotych - i w końcu mam to, czego tak bardzo brakowało mi na szosie. Widzę czy jedzie za mną milicja :)

Komentarze (10)

Romulus - ten pan nie zdawał chyba sobie sprawy z tego, że w ogóle istnieją rowerzyści. Ale jak napisałem - finalnie widziałem u niego szok i skruchę, więc wybaczam. Każdemu się zdarza zrobić głupotę, całe szczęście, że tym razem skończyło się tak, jak skończyło. Co nie zmienia mojej nienawiści do ddr-ek w polskim wydaniu, o kierowcach wspominać nawet nie chcę.

Remik, Dariusz - oko, jaja? Zgubiłem się :)

Trollking 20:48 czwartek, 9 lipca 2015

Rower jest w stanie się poruszać z taką prędkością do jakiej jest w stanie się rozpędzić. Uff głębokie to było ;-)

lipciu71 20:33 czwartek, 9 lipca 2015

a nie jaja? :D

rmk 20:31 czwartek, 9 lipca 2015

Nie ma co owijać w bawełnę. Tomasz lubi sobie poprawić oko w czasie jazdy :-)

lipciu71 20:30 czwartek, 9 lipca 2015

Fakt jest taki, że wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, z jaką prędkością może poruszać się rower.

romulus83 20:29 czwartek, 9 lipca 2015

Lustereczko pokazuje jedynie udo. Widziałem piękniejsze :)

Trollking 20:25 czwartek, 9 lipca 2015

Lustereczko powiedz przecie :P

rmk 20:13 czwartek, 9 lipca 2015

Dariusz - zauważyłem. Dziś ewidentnie na zakrętach było gorzej o te 0,00045 km/h. No cóż, coś za coś :) co do kierowców to chyba dziś jakiś radosny dzień bezmózgowia nastał...

Hipek - dobre. O dziwo nie znałem. Dzięki :)

Trollking 18:27 środa, 8 lipca 2015

W razie czego, pamiętaj, że w prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem.

Hipek 15:17 środa, 8 lipca 2015

Nie abym krytykował zakup ale ten nowy element powiększa opory powietrza, a przez to spadnie średnia. Niezauważalnie ale jednak spadnie ;-).

O podobieństwie dzisiejszych naszych zdarzeń nawet nie wspominam. Siedzę cicho jak mysz pod butem hehe.

lipciu71 14:07 środa, 8 lipca 2015
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa ekawe

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]