Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.20km
  • Czas 01:45
  • VAVG 29.83km/h
  • VMAX 60.30km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Podjazdy 319m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

W zadumie

Poniedziałek, 22 czerwca 2015 · dodano: 22.06.2015 | Komentarze 5

Nie miałem dziś nastroju na jakieś szybkie kręcenie. Smutne info, które otrzymałem wczoraj od kumpla "po kole" (trzymaj się, Chłopie!) spowodowało, że bliżej mi było do tytułowej jazdy w zadumie niż typowego dla mnie bezsensownego szarpania się z tematem.

Pojechałem najpierw na Luboń, co okazało się strasznym błędem, bo zakwitł tam jakiś remont, wraz z obowiązkowym objazdem. Oczywiście drogą szutrową, pełną dziur - bowiem w Luboniu asfalt cały czas pozostaje luksusem i towarem high level, na który można sobie pozwolić tylko w przypadku najbardziej istotnych ulic. Nigdy więcej - przejechanie dwóch kilometrach jak w Rajdzie Dakkar szosą mnie przerosło. Jak już się wydostałem na wolność to poszło lepiej - Wiry, zjazd do Łęczycy i Puszczykowa. Tam zostałem pozdrowiony radosnym machaniem przez jakieś dziewczyny czekające na przystanku - miło. Potem klasycznie wjazd na górkę w Starym Puszczykowie, a w Mosinie zaliczenie Osowej Góry - bo postanowiłem się dziś trochę bardziej zmęczyć. Podczas zjazdu wyszła mi prędkość max powyżej sześciu dych, mimo wiatru uderzającego w pysk.

Z Mosiny skierowałem się na Rogalinek i Rogalin, w którym zawróciłem i zafundowałem sobie powrót przez Wiórek i Czapury. Patrząc na żałosną średnią na liczniku i czując, że wiatr zgodnie ze świecką tradycją wieje mi z boku zamiast w plecy, bez większych nadziei na jakiś dobry wynik dotarłem do Starołęckiej, gdzie zostałem już całkowicie przyblokowany. Ale - tak jak pisałem - dziś wykręcenie przyzwoitych osiągów nie było istotne.

Przez wjazdy, zjazdy i objazdy urodziłem dziś UFO:





Komentarze
Trollking
| 09:40 środa, 24 czerwca 2015 | linkuj Tyż do tego klasycznego niepodobny :)
rolnik90
| 08:42 środa, 24 czerwca 2015 | linkuj Nu zajec, nu pagadi! ;-)
Trollking
| 19:52 poniedziałek, 22 czerwca 2015 | linkuj Jurek, to coś stworzyłem nieświadomie z potencjałem i męskim, i żeńskim, i ufo-skim. Hybryda jakaś mi wyszła.

Remik, o zającu też myślałem, ale to by musiałby być zając z lekkim zespołem Downa, bo profil ma specyficzny....
rmk
| 19:32 poniedziałek, 22 czerwca 2015 | linkuj To jest ewidentnie wielkanocny, stojący zając.
Jurek57
| 17:58 poniedziałek, 22 czerwca 2015 | linkuj Widzę tu duży potencjał ... jeśli idzie o ufo !
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tylko
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]