Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 52.10km
  • Czas 01:42
  • VAVG 30.65km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 92m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pan's not dead

Sobota, 20 czerwca 2015 · dodano: 20.06.2015 | Komentarze 0

Codziennie przejeżdżając przez remonty na Dębcu, które trwać będą co najmniej do końca roku, pokonuję dziesiątki metrów rozwalonych asfaltowych płyt i uskoków, do tego mam na trasie dwa kompletnie zdezelowane przejazdy kolejowe. Zagadka pierwsza: czy zdarzyło mi się na nich złapać gumę? Zagadka druga: czy zdarzyło mi się dziś złapać gumę na ścieżce rowerowej? 

Wiem, zbyt łatwe. Jakbym organizował "Milionerów" to byłbym już bankrutem. Ale pro forma powiem, że odpowiedź na pytanie pierwsze brzmi: NIE, a na drugie: oczywiście, że TAK. Na szczęście pana zakwitła na dwa kilometry przed domem, więc jakoś dotelepałem się na miejsce z półkapciem. A wszystko zdarzyło się na ulicy Ostatniej, na której co prawda jest ddr-ka z asfaltu, całkiem przejezdna, ale za to z momentami ukrawężnikowania. I to właśnie tam dętka odeszła do krainy wiecznych łowów - sprawdziłem, dziura od wewnątrz, ewidentnie spowodowana uderzeniem o felgę.

Ale w sumie jechało mi się dziś całkiem przyzwoicie. Pokręciłem na zachód, przez Plewiska i Dąbrówkę do Dopiewa, potem Fiałkowo i w Więckowicach skręt na Poznań i powrót "drogą krzyżową" nr 307, czyli poletkiem dla bezmózgów w puszkach, koniecznie chcących zakończyć swój żywot na którymś z drzew podczas wyprzedzania na trzeciego. Mi też udało się dziś zaliczyć mijankę - za Sierosławem dogoniłem dwóch szosowców, których pozdrowiłem i tyle się widzieliśmy. Miałem nadzieję na jakąś emocjonującą gonitwę, ale chęci widocznie nie było. W ten sposób zostałem Kwiatko-Majko-Armstrongiem, Przynajmniej w swoich oczach :)

Aaa, i najdziwniejsze - w ogóle nie padało! A byłem psychicznie przygotowany, żeby nie było :)





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa asasi
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]