Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 53.00km
  • Czas 01:46
  • VAVG 30.00km/h
  • VMAX 46.20km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Podjazdy 156m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

Naszprychowany :)

Niedziela, 12 kwietnia 2015 · dodano: 12.04.2015 | Komentarze 4

Nowa szprycha spisuje się naprawdę świetnie. Dokładnie tak jak poprzednia, ale jest nowa, więc musi być rewelacyjna. A że dała mi ponownie możliwość wyjechania szosą to w ogóle ach i och :)

Pogoda się lekko zbiesiła, ale "tylko" z powody wiatru. Co oznacza, że wczoraj nie wiało praktycznie w ogóle, a jak wiadomo w przyrodzie nic nie ginie, więc dziś mieliśmy urwanie łbów. Na szczęście z zachodu, więc ominęły mnie miejskie przyjemności i jedynie zahaczyłem o Poznań przy wyjeździe na "rybkę" przez Plewiska, Dopiewo, Trzcielin ii Komorniki.

Ale! Nie ma że nie boli. W Skórzewie natrafiłem na kilkunastoosobową wycieczkę rowerzystów, na oko z jakiegoś teamu typu Rada Osiedla Piątkowo, Klatka C, Wejście Od Podwórza (Proszę Pukać), bo wiek przeróżny i feeria barw strojów niczym na rafie koralowej. Kręcili ładnie, wężykiem, z zawrotną prędkością maksymalną 14 km/h. No i spoko, wszystko fajnie, gdyby nie to, że paniusia jadąca za nimi samochodem z zielonym listkiem nie potrafiła ich wyprzedzić, mimo braku podwójnej ciągłej i jadących aut z naprzeciwka. Zrobił się korek, ja w nim, team sobie dreptał swoim tempem, a ja w końcu po kilometrze już dalej nie mogłem i poboczem minąłem paniusię, minąłem rowerzystów, wszystkich po kolei pozdrawiając. No bo w końcu to nie ich wina, że kierowców mamy jakich mamy. Lekko mnie zamurowało jak usłyszałem "dziękujemy!". Jednak sezonowcy potrafią być czasem naprawdę słodcy :)

Na końcu trafiłem na półmaraton, który lekko zahaczał o Dębiec. Klimat fajny, bo jakieś bębny, przyśpiewki, ale jak zwykle organizacja żadna - bo tak wykombinowano objazd, że prowadził on przez... zamkniętą  ulicę Czechosłowacką, z dwoma wahadłami gratis. A wystarczyło ustawić jednego policjanta kilometr wcześniej z informacją, że trasa jest nieprzejezdna i można było zrobić zgrabny skrót. To co, ktoś chce mnie zatrudnić jako eksperta do tych spraw? :)





Komentarze
Trollking
| 15:35 niedziela, 12 kwietnia 2015 | linkuj Dariusz - ja też jestem wycieniowany, szosa do najcięższych nie należy, ale daliśmy radę :) zacząłeś już toastować? :)

Norbert - no cóż, co do drugiego to 100% poparcia, pierwsze - błąd! Żadnych ścieżek, jak już to dla chętnych. Rower na asfalt, a nie do getta, oto moje hasło wyborcze!

Aha, już za późno na rejestrację list. Cholibka :)

Jurek - szprychy też nie zgłosimy. Może za pięć lat jeśli dożyje :)
Jurek57
| 15:32 niedziela, 12 kwietnia 2015 | linkuj Szprycha na prezydenta ! :)
lipciu71
| 11:20 niedziela, 12 kwietnia 2015 | linkuj Ja osobiście na lato utożsamiam się z teamem żółtych, na zimę przechodzę w czerwienie.

Dlaczego? Dlatego hehe. Bo tak. I basta.

Trzeba było widzieć, jak w nocy wiało hoho. Aż zacząłem się bać o wycieniowanych półmaratończyków, czy aby nie będą się unosić nad Poznaniem.

Skoro jest nowa szprycha, to będzie za co wznosić toasty. Oby jej się... , na zdrowie..., niech nam panuje...;-)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa eciwk
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]