Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 57.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 29.23km/h
  • VMAX 44.40km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 178m
  • Sprzęt Cross - ST(a)R(uszek)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Crossoryjówka

Sobota, 11 kwietnia 2015 · dodano: 11.04.2015 | Komentarze 10

Zgadnijcie co. No zgadnijcie co?

Poszła mi szprycha w szosie.

Już widzę zdziwienie w oczach co poniektórych - czy ja czegoś takiego, coś, gdzieś, niedawno nie czytałem w zbliżonych kręgach? Ale zaraz do tego dojedziemy.

Szprycha poszła mi zapewne wczoraj podczas jazdy, ale o dziwo przekonałem się o tym dopiero podczas wieczornego sprawdzenia stanu roweru. Jako że była sobota, okolice godziny 22, miałem w tym momencie dwa wyjścia:

1. Przejść szybki kurs hakowania. Na Allegro znaleźć użytkownika o stałym IP handlującego częściami rowerowymi. Po nim dotrzeć do adresu jego zamieszkania, oczywiście dzięki włamaniu na stroję dostawcy internetu. Następnie zdobyć znajomości w CBŚ oraz w Gromie i poprosić o aresztowanie allegrowicza na podstawie podejrzeń o cokolwiek, przy okazji rekwirując towar w postaci jednej szprychy, która dotarłaby do mnie samochodem na kogucie. Potem już tylko szybkie szkolenie w temacie centrowania kół (a przede wszystkim cierpliwości) i... rano mógłbym cieszyć się gładką jazdą na szosie. Był tylko jeden problem - nie ufam kursom internetowym w temacie remontu roweru.

2. Pojechać crossem.

Pół godziny później stwierdziłem, że jednak wybiorę opcję numer dwa.

Tu mała dygresyjka - szanowny Dariuszu vel Lipciu. Stanowczo oświadczam, że jeśli tak to ma działać, iż nie dzieje mi się z rowerem nic (no, prawie nic) przez prawie dwa lata, a trzy dni później po awarii Twojego koła tej samej marki, której nazwy nie będziemy głośno wymawiać, następuje ta sama usterka to ja się nie zgadzam. Nie i nie. Idąc dalej - jeśli tak samo jest z chorobami to katar jeszcze przeżyję, ale poważniejsze problemy ze zdrowiem bierzesz na swój NFZ. Co do samej reguły mogę zrobić tylko jeden wyjątek, w związku z czym również zakupiłem zakład Totka, ten droższy, z gwarantowanym milionem (no bo jak nie wygram to chociaż coś). A nawet dwa :)

Wróćmy do dzisiejszego wyjazdu - o dziwo było fajnie. O ósmej rano (bo do pracy trzeba) jeszcze nie za gorąco. pogoda świetna, wiatr nieokreślony, ale do przeżycia. A siodełko w crossie wygodne, oj wygodne. Ruszyłem przez Starołękę na Głuszynę, tam skręt w prawo, przez co przeleciałem Babki (bez skojarzeń), potem już do Rogalinka, na Mosinę, gdzie postanowiłem pokręcić na ulubiony ostatnio kierunek, czyli Sowiniec i Baranowo. Powrót już przez Puszczykowo, gdzie spotkałem uśmiechniętego, sympatycznego i przyjaźnie nastawionego do życia (!!!!) kierowcę. Dobra, zmniejszę lekko szokującą zawartość tego zdania. Po prostu mijał mnie znajomy z innego oddziału mojej pracy, więc krótko pogadaliśmy przez szybę.

Na mapce wyszła ryjówka. Z lekkim wytrzeszczem, ale ryjówka. Średnia - biorąc pod uwagę, że z tyłu miałem oponę od traktora, a z przodu od kombajna - zadowalająca. A przed robotą szybki wypad do zaprzyjaźnionego serwisu, myk-myk od ręki i nowiutka szprycha założona.





Komentarze
lipciu71
| 11:24 niedziela, 12 kwietnia 2015 | linkuj SKOK Wołomin to mi może skoczyć... byle nie na ramę, nie na szprychę, nie na kierę. W sumie to im kiedyś napiszę gdzie mi mogą skoczyć ;-) Na SKOK Stefczyka niech sobie skoczą hehe
Trollking
| 22:24 sobota, 11 kwietnia 2015 | linkuj Norbert, koleś (Dariusz L. nazwisko nie bez powodu zakryte) ma dobrego prawnika. Sądzisz, że SKOK Wołomin mógłby z nim delikatnie porozmawiać?

Hare Kryszna, Hare Rama... to znam. Ale czysta rama? W życiu nie miałem :)
lipciu71
| 21:57 sobota, 11 kwietnia 2015 | linkuj Ustosunkowanie do winy - NIEWINNY

ŻĄDANIE postanowienia poprawy, naprawy i obietnicy, że przez całe życie nic się nie zepsuje - ODRZUCONE


Rama tylko brudna hehe
Trollking
| 20:05 sobota, 11 kwietnia 2015 | linkuj Nie chcemy!!!!!

Żądamy postanowienia poprawy, naprawy i obietnicy, że przez całe życie nic się nie zepsuje. To powinno wystarczyć.

No i oczywiście ustosunkowania się do winy :)
lipciu71
| 20:02 sobota, 11 kwietnia 2015 | linkuj Dajcie znać jak będę się mógł odezwać. Hallo!!! Czy już mogę??

Nikt nie odpowiada więc chyba nie.

Chcecie usłyszeć o mojej ramie w rowerze? ;-)
Trollking
| 18:02 sobota, 11 kwietnia 2015 | linkuj Oby nie...

Ale wystarczy obserwować pewnego pana i będzie jak u wróżki :)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa miesc
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]