Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 241638.35 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 790037 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 56.00km
  • Czas 01:52
  • VAVG 30.00km/h
  • VMAX 47.20km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Podjazdy 262m
  • Sprzęt Ventyl
  • Aktywność Jazda na rowerze

! ...rtaiW

Poniedziałek, 16 marca 2015 · dodano: 16.03.2015 | Komentarze 12

No i nie padało. W końcu obiecałem, prawda? :)

Za wiatrzysko odpowiedzialności nie brałem i dobrze, bo bym musiał sam sobie zafundować karnego jeżyka. Wiało i pomiatało mną momentami tak, że aż mi literki w tytule poprzestawiało.

Jednym wyjściem żeby wrócić w całości było zafundowanie sobie kursu przez możliwie jak najbardziej zalesiony teren, co jako mieszkaniec południa Poznania (i w tym momencie znów ukażę wyższość tej lokalizacji) mam praktycznie gwarantowane. Puszczykowo, potem Rogalin, zahaczenie o Kórnik i nawrót przez Borówiec i Koninko - oto moja dzisiejsza trasa. Wyszedł mi muminek w zaawansowanej ciąży. Do Buki trochę zabrakło - muszę nad tym popracować.

Wydarzeniem dnia, tak dla mnie jak i dla mojego nieszczęsnego roweru, było pokonanie kilometra trasy pomiędzy Skrzynkami a Borówcem. Jeżdżę tamtędy na tyle rzadko, że sam się łudzę, iż nie jest tam tak źle.

I nie jest. Jest jeszcze gorzej. To, jak nachodzą na siebie betonowe płyty i jak wiele dziur można zmieścić na metrze kwadratowym przekracza nawet możliwości konstruktorów polskich ścieżek rowerowych. I jednocześnie jest to chyba jedyne miejsce na świecie gdzie życzyłbym sobie, żeby DDR - nawet rodzimy - istniał. Co w moich ustach (palcach) mówi samo za siebie. Koszmar.

Na deser, podczas mijania 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego, moje uszy poruszył dawno niesłyszany dźwięk dopiero co startującego F-16. Aktualnie moje bębenki można wystawiać w muzeum ofiar wojskowości.





Komentarze
Trollking
| 19:40 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Dopalanie traw? Pewnie na jakimś zlocie reggae tak to się nazywa :)
lipciu71
| 19:35 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj A dopalanie?

Wiatr też nie jest zdrowy. Za szybko mi studzi kisiel jak jem na balkonie ;-)
rmk
| 19:29 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Wiem o co Ci chodziło ;) Lubię reggae i klimat z nim związany ;)))
Wiało, wiało ale dramatu nie było ;)))
Trollking
| 19:25 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Też lubię, ale bardziej chodziło mi o palenie pewnych specyfików związanych z tą muzyką :)

No dobra, zwracam honor. Jeździłeś. Ale wiało :)
rmk
| 19:17 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Tomek jeździłem wczoraj i uważam, że wcale aż tak mocno nie wiało :)

Ja reggae lubię, często mi towarzyszy w trasie :)))
Trollking
| 18:53 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Palenie jest niezdrowe. Chyba że lubisz reggae, to inny temat :)
lipciu71
| 18:33 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj W zamian mógłbym zostać dopalaczem pilota tzn. bym się poświęcił i dopalił za niego Marlboro ;-)
Trollking
| 15:06 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Remik, szkoda że nie wyjechałeś wczoraj, doznałbyś tej popierdółki :)

Dariusz, żeby wsiąść do F-16, nawet w roli chusteczki higienicznej, trzeba przejść kompleksowe badania, m.in. stomatologiczne. A jeśli jeździsz polskimi DDR-ami to nie ma opcji, żeby ktokolwiek z nas miał idealne uzębienie :) co do wiatru - 100 % zgody.
lipciu71
| 09:58 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj Stawiam litra temu kto mi załatwi przelot F-16, może być nawet miejsce w schowku na rękawiczki pilota lub na skrzydle ;-) Dla bardziej wymagających zorganizuję litr soku z suszonych daktyli.

rmk popierdółka??? Jak wyjechałem z lasu to mnie wysadziło z siodła, a rower poniosło do najbliższej wsi taki czołowy podmuch dostałem.
rmk
| 07:32 wtorek, 17 marca 2015 | linkuj EEtam wiatr. Na przełomie grudnia ze styczniem to wiało. Teraz to jakaś popierdółka nie wiatr :)
Trollking
| 21:51 poniedziałek, 16 marca 2015 | linkuj "Tam" nie musiałem być. Dębiec od 9 do 11 rano był "rozjeżdżany" przez F-16. Ostatnio z tym był spokój, coś czuję, że chłopaki wracają do formy :) a startujące maszyny to już w ogóle poezja. Dla grafomanów, ale zawsze ;)
Jurek57
| 21:12 poniedziałek, 16 marca 2015 | linkuj Dobrze że nie byłeś tam kiedy benzyna sięgała 4 złotych ... :)
Wtedy chłopcy nie gasili silników przez 24 h ... ! :))
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa kuibe
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]