Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Trollking z miasteczka Poznań. Mam przejechane 245847.28 kilometrów w tym 4.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 27.46 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 798815 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl


Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Trollking.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 61.80km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.11km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 141m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jest suport

Środa, 4 października 2023 · dodano: 04.10.2023 | Komentarze 4

Mam już zamontowany nowy suport. Ale to fajne, gdy człowiek nie jeździ jak kaczka i nic nie cyka :)

Wszystko cacy, ale pogoda jakoś nie poszła z prądem zachwytu, bo wczoraj wracałem w ulewie, a dzisiaj już co prawda było sucho, ale wiało jak cholera. Momentami ledwo dawało się jechać.A do tego trzeba się było przywitać z jesienną bluzą.

Trasa to antyluboński zachodni klasyk: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Dynamicznie było.
Znów dynamicznie
Klasyczna rowerówka
Zawiane wierzby
Wyprzedziłem panią duathlonistkę :)
Pani uprawiająca duathlon :)
Ze zwierzakami skromnie. Jeden Kaczogród...
Widok na Kaczogród
...oraz kózki.
Zaciekawiona kózka
Kózki dwie
No i jeszcze samiec dzięcioła dużego, ale już z Dębiny.
Samiec dzięcioła dużego
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 63.60km
  • Czas 02:32
  • VAVG 25.11km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 187m
  • Sprzęt Czarnuch :)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Osowskie ostatki

Wtorek, 3 października 2023 · dodano: 03.10.2023 | Komentarze 6

Ostatni dzień ładnej pogody. Chciałoby się na szosę, ale musiałem dzisiaj pokręcić sobie na zdecydowanie szerszych kołach, bo T-rek(s) nabawił się kolejnej kontuzji. Tym razem suport. Co prawda luzy nie były wielkie, ale już odczuwalne i momentami "pływałem", więc wolałem nie ryzykować. 

Wyjazd po dziewiątej, tak jak wspomniałem - Czarnuchem.

Wiało z południa, postanowiłem więc skorzystać z okazji solidnego sprzętu pod tyłkiem i wykonać ponownie kondominium, ale tym razem prawilnie, czyli w wersji: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo Stare - Dymaczewo Nowe - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Luboń - Poznań.

Stare szlaki bywają problematyczne, ale czasem ładnie wyglądają. Tak jak śmieszka w Łęczycy.
Zielona śmieszka w Łęczycy
Podjechałem sobie pod Osową Górę wersją alternatywną, jedną z trzech wobec tej najbardziej popularnej.
Podjazd na Osową Górę drogą alternatywną
Jak na okolice Poznania całkiem godne procenty
Rowerówka z Osowej Góry
Jeden ze stawów na Osowej Górze
Zjazd już klasycznie, Pożegowską.
Ulica Pożegowska w Mosinie
Widoczek z mosińskiej Osowej Góry
Widok niemal jak z gór
Znów przypłynąłem do Łodzi :)
Jeszcze słonecznie na trasie
Widok na WPN
Nie mogłem sobie darować i jeszcze raz poznęcałem się nad antyrowerówką, którą opisywałem wczoraj. Wciąż z rozdziawionym pyskiem.
Mega intuicyjny wjazd :)
Projektanci antyrowerówek nie przestają zadziwiać
Zakaz jazdy rowerem po niewłaściwej stronie. Oj tam, oj tam
Standardy XIX wieku w gminie Komorniki
Zjazd ze śmieszki prosto na chodnik i przystanek w Komornikach
Dystans z dojazdem do pracy, szosą, do serwisu.




  • DST 63.10km
  • Czas 02:20
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 50.90km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 140m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Abstrakcjondominium

Poniedziałek, 2 października 2023 · dodano: 02.10.2023 | Komentarze 9

Poniedziałek.. Chyba mimo wszystko jednak wolę niedziele :)

Wyjazd oczywiście rano. Wciąż ciepło, a wiatr znacznie odpuścił z mocą, ale za to wiał mi ciągle w pysk. Jak nie urok...

Trasa południowo-zachodnia, czyli odwrotne kondominium: Poznań - Luboń - Komorniki - Szreniawa - Rosnówko - Dębienko - Stęszew - Witobel - Łódź - Dymaczewo Nowe - Dymaczewo Stare - Krosinko - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Łódź na miejscu :)
Dynamicznie w wielkopolskiej Łodzi
Czapla niedaleko od niej, pod Dymaczewem.
Czapla w krzakachA Stęszewie postulat, który bardzo mi się podoba. Piękne by były kampanie bez tych szpecących płoty pysków.
Jedyny rozsądny wyborczy baner
A celem przejazdu było sprawdzenie, jak bardzo abstrakcyjna jest śmieszka na odcinku Komorniki - Szreniawa - Rosnówko. Oj, poziom absurdów wysoki. To po kolei:

1. DDR tylko po jednej stronie.
Niby fajnie, ale oczywiście zrobione po polsku, czyli bubel
2. W Szreniawie zamieniono kawałek starego chodnika na CPR...
To coś zamienili w śmieszkę...
3. Na końcu tego debilizmu, w Rosnówku, żeby włączyć się do ruchu jadąc na południe, trzeba nie tylko pokonać ten absurdalny zjazd, ale potem jeszcze przeciąć szosę. Co - jak wiadomo - poprawia bezpieczeństwo rowerzystów, bo jadąc zwykłym szerokim poboczem by tego robić nie musieli. Absurd? Owszem, Polska, bo to synonimy.Intuicyjny zjazd ze śmieszki
Tak się w Polsce robi wjazd na DDR... Ręce opadają
4. Wisienką na torcie jest znak zakazu, który zapewne powinien znaleźć się po drugiej stronie, bo po tej nie ma żadnej rowerowej alternatywy, ale jakiś idiota nie ogarnął tematu... Oczywiście olałem.
Ten zakaz miał być po drugiej stronie szosy, ale jakiś inteligent ewidentnie nie ogarnął tematu
Tak to właśnie została zabita kiedyś moja ulubiona trasa. Najpierw przez śmieszkę od Dymaczewa do Mosiny, teraz przez to. Nie ma co, jeśli chce się kogoś zniechęcić do dwóch kółek, to przez budowę infrastruktury "rowerowej"....

Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 52.40km
  • Czas 01:56
  • VAVG 27.10km/h
  • VMAX 51.70km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 111m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nawet spoko

Niedziela, 1 października 2023 · dodano: 01.10.2023 | Komentarze 4

Generalnie nie lubię niedziel, ale za to, że są głównie wolne - szanuję :)

Wyspanie się zaliczone, nawet poranne śniadanie. Lubię to.

Pogoda wciąż całkiem wietrzna, ale już nie tak, jak wczoraj.

Trasa... no cóż. Leń ze mnie. Kopiuj-wklej: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Chmurki były spoko.
Pod drzewkiem
Więcej chmur się nie zmieściło :)
Żurawie były spoko.
Parka klangorująca
Żuraw daje głos
Myszołów był spoko.
Myszołów w jasnym
Przelatujący myszołów
Ale najbardziej spoko była kochana suczka, która siedziała sobie na chodniku w Trzcielinie.
Piesek w oczekiwaniu
A po chwili już robiła wszystko inne, tyko nie siedziała :)
Takiej reakcji się nie spodziewałem :)
Psi jęzor na wierzchu
Jeden z lepszych psich przytulasów
Niełatwo było odjechać
Ciężko było się odkleić :)

Nawet spoko powolny i wolny wyjazd.




  • DST 62.20km
  • Czas 02:23
  • VAVG 26.10km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urywnie

Sobota, 30 września 2023 · dodano: 30.09.2023 | Komentarze 2

Sobota w pracy, niestety.

Pogoda zrobiła się lekko jesienna, czyli opadowo-wietrzna. I to nie byle jak, bo urywało łeb konkretnie. Walki nie było.

Trasa znów taka sama jak wczoraj, czyli antylubońska: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Atrakcji, prócz walki o przeżycie - niewiele. Tylko myszołów ładnie mi zatańczył nad kaskiem.
Przelot myszołowa nad moim kaskiem
Myszołów zakręca
Reszta kadrów to typowe "podchmurki".
Lekko przebita rowerówka
Klasykowa walka na niebie
Wiało dzisiaj i chmurzyło
Dystans z dojazdem do roboty.




  • DST 62.20km
  • Czas 02:18
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 54.10km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 102m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Klangornie

Piątek, 29 września 2023 · dodano: 29.09.2023 | Komentarze 8

Jednak dzisiaj wciąż było ładnie. Miło ze strony pogody. Ale co się odwlecze...

Powrót na zachodnie rewiry, za którymi się lekko stęskniłem.

Trasa antylubońska: Poznań - Plewiska - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.

Znów posucha zwierzakowa, ale znalazłem klangorujące żurawie. Nie dało się nie usłyszeć tej parki :)
Klangor na dwa serca
Który głośniejszy?
Wydzierający się żuraw
Był też znajomy żółwik z raczej nieznajomą kaczką :)
Kaczka i żółw
A poza tym, że jeszcze lato...
Znów klasyk
...to już jesień.
Już ewidentnie jesień
Dystans z dojazdem do pracy.




  • DST 72.10km
  • Czas 02:40
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 50.70km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Podjazdy 181m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ekshibicjonistycznie :)

Czwartek, 28 września 2023 · dodano: 28.09.2023 | Komentarze 9

Ostatni dzień ładnej pogody. Od jutra podobno deszcze.

Wyjazd oczywiście poranny, gdy jeszcze było całkiem sympatycznie jeśli chodzi o temperaturę.

Trasa południowo-wschodnia: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Rogalin - Świątniki - Radzewice - Świątniki - Rogalin - Rogalinek - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Początkowo była całkowita posucha jeśli chodzi o zwierzaki, ale szczęście uśmiechnęło się do mnie pod sam koniec, w Łęczycy. Przyuważyłem bowiem czaplę-ekshibicjonistkę :)
Czapla ekshibicjonistka :)
Obok spały/żebrały o trawkę owieczki :)
Zaciekawione owieczki
Dokarmianie owieczek
Śpiący merynos
Radzewice z obowiązkową sesją w porcie.
Rowerówka z Radzewic
Odnoga Warty w Radzewicach
Pod czujnym okiem wrony siwej.
Wrona siwa na szczycie drzewa
No i jeszcze - jak zwykle - Luboń.
Znów klasyka w Luboniu...
Do pracy Czarnuchem, bo przez Dębinę.
Dąb z poznańskiej Dębiny
Wczorajszy księżyc gratis.
Wczorajszy księżyc nad Poznaniem




  • DST 63.10km
  • Czas 02:20
  • VAVG 27.04km/h
  • VMAX 51.40km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 173m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blokadowo

Środa, 27 września 2023 · dodano: 27.09.2023 | Komentarze 11

Sezon na dzień świstaka rozpoczęty. Pobudka, kawa, rower, pies, praca, dom. I tak do emeryty.

Wróć, jakiej emerytury? :)

Dzisiaj było jeszcze całkiem ładnie, ale idzie załamanie pogody. Szkoda, choć te kilka stopni mniej niż dzisiaj będą cieszyć.

Trasa to południowa szubieniczka: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Oczywiście musiałem zajrzeć do "mojego" lasu i sprawdzić jak stan BS-owej blokady. Tak jak się spodziewałem, już jej nie było, bo grube dupy muszą autem wjechać do lasu zamiast się przespacerować po grzyby. No więc odbudowałem na szybko, a przy okazji uwieczniłem piękną jesień.
W jednym  z ulubionych lasów
Leśne prześwity
Głęboko w lesie
Przy odbudowanej blokadzie
A tymczasem na polach skromnie, ale coś udało się przyuważyć. Spacerujące żurawie...
Żurawie na łące
Żurawie podczas klangoru
...oraz balotującego kruka.
Kruk na balocie
Zbliżenie na kruka
Dystans z dojazdem do pracy. Dzisiaj bez pany :)




  • DST 62.10km
  • Czas 02:22
  • VAVG 26.24km/h
  • VMAX 51.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Podjazdy 107m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrotowo

Wtorek, 26 września 2023 · dodano: 26.09.2023 | Komentarze 9

Przyszedł niestety czas na powrót do pracy. Czuję się jak żałobnik, a trupem jest sensownie spędzany czas.

No ale nic, jakoś na części do roweru trzeba zarobić. A że gdy już miałem jechać do roboty po spacerze z psem i zobaczyłem, że znów poszła dętka (dobrze, że tym razem w domu), tylko się w tym upewniłem. Oraz w tym, że fajnie jest mieć sprzęt rezerwowy. Dzięki, Czarnuch :)

Trasa dzisiaj wschodnia, kombinowana: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Robakowo - Dachowa - Robakowo - Gądki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom. A potem sru do miejsca, które po urlopie straszy jeszcze bardziej niż zwykle :)

Wciąż jest ładnie.
Mokradła na poznańskiej Głuszynie
Idealna droga przez idealną Dębinę
Na poznańskim Sypniewie ujawnił się żuraw.
Zamyślony żuraw
Żuraw postanowił odlecieć
A w Robakowie cudem ująłem myszołowa. Każdy, kto robi zdjęcia ptaków wie, że nerwusy z nich straszne, tu nie było inaczej. Siedział sobie grzecznie na latarni i pewnie by to robił jeszcze do tej pory, ale że się zatrzymałem, zdjąłem plecak, wyjąłem aparat, to... dał mi nanosekundę na pstryknięcie jego ucieczki. Dobre i to :)
Myszołów uciekający z latarni
Tyle. Czas się zacząć odkopywać.




  • DST 52.80km
  • Czas 02:01
  • VAVG 26.18km/h
  • VMAX 50.40km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 167m
  • Sprzęt T-rek(s)
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z liścia

Poniedziałek, 25 września 2023 · dodano: 25.09.2023 | Komentarze 14

Dzisiaj kierunek wschód, walka z paskudnym i niesprawiedliwym wiatrem, radość z braku upałów oraz ostatniego wolnego dnia. Czyli codzienność i niecodzienność w jednym :)

Wyjazd lekko po dziesiątej, czyli bez pośpiechu.

Trasa: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Robakowo - Dachowa - Śródka - Krzyżowniki - Tulce - Żerniki - Jaryszki - Krzesiny - Minikowo - Starołęka - Las Dębiński - dom.

Dzionek zrobił mi myszołów, który pomylił gryzonia z... liściem :)
Myszołów pomylił gryzonia z... liściem :)
Myszołów pokazuje wnętrze skrzydeł
A w Szczodrzykowie bida. Tylko mewy latały :(
Mewa siwa w locie
Słoneczna rowerówka ze Szczodrzykowa
Za to na poznańskim Sypniewie...
Ulubiona aleja na poznańskim Sypniewie
...oraz na Dębinie...
Kolory poznańskiej Dębiny
...jak zwykle pięknie :)

Tyle na dziś. Czyli leniwie.