Wielki powrót jasności :)

Niedziela, 24 października 2021 · Komentarze(14)
Głównym planem dnia było wyspanie się. Misja wykonana, nawet z nadmiarem - spałem do grubo po dziewiątej. Oj, musiałem, bo po wczorajszym dzionku w pracy byłem bez sił.

Wyjazd na rower niespieszny, dopiero w okolicach wpół do dwunastej. Po kawie i śniadaniu, do tego z optymizmem co do jazdy, bo w końcu przestało wiać. A i słońce wyszło. Ono zresztą będzie cichym bohaterem tego wpisu.

Trasa południowa: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Żabinko - Żabno - Baranowo - Sowiniec - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Jazda emerycka, nastawiona na cieszenie się z aury. A skoro miało być słoneczko, to proszę :)
Prześwietlenie :)
W lesie za Żabnem
Widok na szosę idącą przez Puszczykowo
Przy wjeźzie w Puszczykowskie Góry
Koło Baranowa widziałem parkę kormoranów, ale bardzo wysoko na niebie, więc fotka jedynie symboliczna.
Parka kormoranów
Ruch spory - tak aut, jak i rowerzystów. A ja mam od dziś nauczkę, na szczęście bez konsekwencji. W tym oto miejscu, na granicy Lubonia z Łęczycą, ale uchwyconym już od drugiej strony:
Niebezpieczne przejście dla pieszych w Luboniu
Nie widać tego na zdjęciu, ale do wiaduktu zjeżdża się ze sporej górki (jakieś 6%). Do tego głównym zajęciem jest wpatrywanie się w lustro drogowe, którą jest jedyną możliwością sprawdzenia czy zza łuku ktoś nie nadjeżdża, do tego - jak widać - jest zwężenie i znak ustalający pierwszeństwo przejazdu. No i jak się okazało, jakiś kompletny debil zaprojektował tu przejście dla pieszych tak, że ewentualnego przechodzącego nie ma szansy zobaczyć. I to mi się właśnie zdarzyło - zadowolony z tego, że nic nie jedzie wszedłem w zakręt z prędkością 40+, a tu nagle zonk - pan z psem już na drugim "szczebelku" zebry! Od wypadku brakowało bardzo niewiele, a uratowały nas refleksiki - mój (odbicie w lewo i ostro po hamulcach, które w szosie jak wiadomo służą raczej do zmiany biegów, a nie zatrzymywania się) i przechodzącego, który się cofnął i przyciągnął psa. Oczywiście się zatrzymałem, zawróciłem i zacząłem przepraszać (bo faktycznie, zgodnie z logiką tego, kto to wymyślił, powinienem tamtędy jechać jakieś 0,1 km/h, żeby nie ryzykować), ale pan przyjął to spokojnie, mówiąc, że to nie pierwszy raz w tym miejscu, do tego sam jest rowerzystą. A najciekawsze jest to, że nigdy nie widziałem tu żadnego człowieka (zapewne większość ludzkości również), za to dziś całą dwójkę, dzięki czemu mogłem uchwycić podobną sytuację podczas powrotu - kierowca też w ostatniej chwili się zatrzymał. Brawo dla projektanta - poziom bezmyślności level Luboń...

Po południu jeszcze spacer po Dębinie. Tam też nastąpił wielki powrót światła :)
Wielki powrót światła na poznańskiej Dębinie

Komentarze (14)

Dokładnie :)

Trollking 20:38 niedziela, 31 października 2021

Chyba dlatego bo się starzejemy i przyjemność z jazdy jest ważniejsza :)

JPbike 08:58 niedziela, 31 października 2021

Dla mnie nieemerycko na szosie to okolice 30 km/h. Szkoda, że coraz rzadziej mi się to zdarza :)

Trollking 17:02 sobota, 30 października 2021

Ano, pięknie było tegoż dnia :)
Oj tam, avs 28.45 km/h ciężko nazwać jazdą emerycką :D

JPbike 09:09 sobota, 30 października 2021

Ogarnąłem. Faktycznie, pięknie widać WPN :)

Trollking 21:30 wtorek, 26 października 2021

Chłopek ze street view i kropka pośrodku :)

Lapec 06:57 wtorek, 26 października 2021

Zdecydowanie wolę oglądać kormorany w locie aniżeli komary. Choć w locie jeszcze ujdą, gorzej jak wylądują :D.

Wygooglowałem sobie opisywany most. Prosta zjazdowa i to prócz kierowców/rowerzystów, to piesi muszą też muszą uważać. Debil nie projektował pasów, ino bez sensu chodnik na drugą stronę przerzucił ...

BTW: fajne zdjęcie (sorki, nie umiem linkować :P) satelitarne (chyba) opisywanego miejsca znalazłem =>
https://www.google.com/maps/@52.3210526,16.8845425,3a,28.2y,77.76h,1.78t/data=!3m9!1e1!3m7!1sAF1QipMnEID9NAZ74JI9TtDy9Yde7FOCm0quUnO5qHre!2e10!3e11!5s20130501T000000!6shttps://lh5.googleusercontent.com/p/AF1QipMnEID9NAZ74JI9TtDy9Yde7FOCm0quUnO5qHre=w203-h100-k-no-pi-0-ya116.995255-ro-0-fo100!7i14200!8i7100

Lapec 06:55 wtorek, 26 października 2021

Huann - słuszny kierunek :)

Roadrunner - na szczęście chyba tu póki co zero. Tylko dzięki uwadze pieszych i kierujących...

Trollking 20:16 poniedziałek, 25 października 2021

Ciekawe ile istnień pochlonely błędy takich zjebów projektantów

Roadrunner1984 17:55 poniedziałek, 25 października 2021

Niech przejdzie na L4 po przejściu ;)

huann 22:33 niedziela, 24 października 2021

Świeci zawsze, ale nad Polską już mniej. Co cieszy tylko latem :)

O, dobra myśl. Ale coś czuję, że projektant poszedłby wtedy na L4. Przed całkiem możliwym prawdziwym L4 :)

Trollking 21:28 niedziela, 24 października 2021

W takie dni, jak nie dziś zawsze sobie powtarzam, że przecież słońce i tak świeci zawsze :)

Przejściem dla pieszych kazałbym przechodzić parę razy dziennie projektantowi tegóż.

huann 21:14 niedziela, 24 października 2021

Dzięki! :)

Trollking 20:44 niedziela, 24 października 2021

Ładne jesienne foteczki.. Zwłaszcza ostatnia - magiczna.

Marecki 17:52 niedziela, 24 października 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa spluw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]