Odwiedzić diabelskie drzewo

Piątek, 25 czerwca 2021 · Komentarze(7)
Kolejny krótki wpis. Masa pierdół dziś załatwiona, padam na wiadomo co :)

Rano rower. A jak. W fajnej temperaturze, niestety dzisiaj w głównej roli występowali zapuszkowani rodzice, którzy oczywiście musieli dostarczyć swoje latorośle pod same drzwi, pewnie niejeden by chciał jeszcze wjechać do auli i odebrać świadectwo w wersji McDrive. Powodowało to masakryczne korki, których nawet rowerem nie byłem w stanie ominąć, więc gniłem. Dzięki wielkie. Źle było na domowym, hę? :)

Trasa zachodnia z wariantami północnymi: Poznań - Plewiska - serwisówki - Zakrzewo - Sierosław - Lusówko - Lusowo - Batorowo - Wysogotowo - Junikowo - Kopanina - Dębiec.

Moje ukochane diabelsko drzewo przeżyło kolejne wichury. Zagrozić może mu chyba tylko człowiek.
Diabelskie drzeewo wytrzymało kolejną wichurę...
Nawiedziłem oczywiście Jezioro Lusowskie.
Nad większą lusowską plażą
Jezioro Lusowskie
Tamże przyuważyłem wodnego ślimaka. Na chwilę go wyciągnąłem, sfociłem i umieściłem we właściwym miejscu.
Ślimak wodny przez chwilę na lądzie
Wodny ślimak już we właściwym miejscu
Ptaki zaś dzisiaj tylko na drutach. Chudziutki trznadelek...
Trznadelek w szarzyźnie
...oraz kos, który bardzo chciał się pochwalić swoją zdobyczą, jednocześnie pokazując, gdzie mnie ma :)
Kos z obiadem
Dumny kos pkazuje gdzie mnie ma
Tyle. Poza tym wyjazd bez rzeczy wartych odnotowania. Bo o kolejnych gazeciarzach nawet nie chce mi się wspominać.

Komentarze (7)

To nie żywopłot, tylko naturalne krzaczki. Przyroda jak widać sama się pięknie chroni :)

Trollking 20:52 wtorek, 29 czerwca 2021

To już raczej bardziej patyk, a nie drzewo :P.
Niech ten żywopłot szybciej rośnie to może trochę je przykryje i "korniki" go nie zauważą :)))

Lapec 08:46 wtorek, 29 czerwca 2021

Dokładnie, wszystko co naturalne (łącznie z Perunem), byle nie człowiek :)

Pocieszę - Twoja emerytura będzie o pięć lat wcześniej niż moja :)

Trollking 20:37 poniedziałek, 28 czerwca 2021

I pierun, który pierdyknie z przestworzy ;) Ale póki co owe drzewo niech będzie gospodarzem dla wielu żyjątek, a później próchnicą swą zadowoli te z paru pięter niżej.
Jak tak patrzę na to jezioro, to znowu chce mi się na urlop ;p Kiedy ta emerytura...?;\

Evita 13:03 poniedziałek, 28 czerwca 2021

Huann - no... Chyba czasem lepiej być ślimakiem niż człowiekiem :)

Kolzwer - próchnica działa powoli, gnoje z piłami zdecydowanie zbyt szybko :/ Miałem to szczęście, że muszla miała lokatora :)

Trollking 19:08 niedziela, 27 czerwca 2021

Z naturalnych rzeczy to drzewo może załatwić jeszcze próchnica, ale zanim to będzie pewnie długo postoi.
W zeszłym tygodniu pełno takich muszli znalazłem w wyschniętym kanale odwadniającym, oczywiście już były puste.

Kolzwer205 10:37 sobota, 26 czerwca 2021

Fajnie ma taki wodny ślimak w upalne dni - no i pić tak dużo nie musi ;)

huann 08:54 sobota, 26 czerwca 2021
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa nycha

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]