Generalnie po napisaniu tytułu mógłbym zakończyć, bo jest w nim większość tego, o co mi chodzi :)
Rower był, oczywiście, ale tylko rano. Wykonałem Czarnuchem wschodnią pętelkę, z Dębca przez Las Dębiński, Starołękę, Czapury, Babki, Głuszynę, Sypniewo, Szczytniki, Koninko, Gądki, Robakowo, Gądki, Borowiec, Kamionki, Szczodrzykowo, Koninko, Sypniewo, Głuszynę, Minikowo, Starołękę i Las Dębiński do domu.
Grzało tak, że dwa razy musiałem stanąć w terenie leśnym, żeby dojść do siebie. Problem w tym, że coraz mniej jest gdzie się zatrzymywać :/ Po raz kolejny nie pozdrawiam w tym miejscu rzeźników z Lasów Państwowych.
Fotki upalne. Czekanie przez pięć minut w pełnym słońcu, żeby zobaczyć samą lokomotywę... Hm, dobrze, że w ogóle coś przejechało :) A po południu wypad z Kropą na Dębinę, gdzie pies wykonał czynność jedyną słuszną... ...natomiast potem już tylko załatwianie spraw, czyli moje "wolne". Między innymi czekała mnie wizyta w Ikei po nowy stolik pod TV. Dawno mnie tam nie było, nawet nie wiedziałem, że wprowadzili poznańską gwarę jako obowiązującą. Miło :) Aaaa, jeszcze boćki :) Dzisiaj ze Szczytnik, matka z aż trzema małymi. Znam ich historię, bo zagadał mnie pan, który mieszka naprzeciwko ich gniazda, z czego jest bardzo dumny. Mówił, że szwagier wybudował nawet wypasioną platformę, bo też chciał, ale i tak przylatują do "niego" :)
Komentarze (15)
Zdecydowanie lepiej jak da się oddychać. To jak nowy komp :)
Jakoś tak chłodniejszym ( czyt. przyjemniejszym ) okiem patrzy się na lekko zadrzewionego windowsa ;) My z Floresem bez biegania, piłek, długich spacerów, cieniem-brzegiem-i do domu.
Kolzwer - fajna sprawa taki basenik. Niefajna sprawa być takim maszynistą :)
Lapec - wiem o czym piszesz, chciałem wejść pod prąd przez kasy od razu do magazynu, ale się nie dało :) Łatwo nie było, ale zakup się udał, do tego w cenie promocyjnej. Taaa, ten "mój" pan był zdecydowanie zadowolony, że szwagrowi nie wyszło, z podtekstem, że na siłę przyrody się nie oszuka :)
OMG Ikea - jak ja ... omijam ten sklep :D. Kiedyś też po stolik pod TV poszedłem i się cieszyłem że znalazłem wyjście. A i nawet stolik też :D. Ta historyjka o tym, że ich klopsiki są z ludzi co się tam zgubili ma coś w sobie :D.
Boćki bardzo fajne, szwagier mniej - trochę jak Kargul Pawlakowi i akcja "o kota" :D
Dla pocieszenia dodam, że w kabinie tego konkretnego modelu czechosłowackiej lokomotywy mijającej przejazd w tych warunkach jest około 45*C... Moje psiaki miały wystawiony taki mały basenik w te upalne dni i część z nich korzystała :)
Roadrunner - zdecydowanie współczuję :) Dlatego nie mógłbym mieszkać w krajach plus minus uważanych za południowe. Wystarczył mi kiedyś tydzień w Hiszpanii, żeby się upewnić. Nie żebym nie lubił piwa... :)
Marecki - dzisiaj nawet ich perspektywa nie wygrała :) Pies się poddał i wolał wrócić do domu niż iść na spacer.
Takie temp to ja tu mam na co dzień i tak 7 dni w tyg. Gdybym tak bardzo lubił piwa jak moi koledzy a chciałbym się nimi schłodzić to chodził bym najebany cały tydz eauheuahuehuahe
Za tydz wracam do polski , zawsze to parę stopni mniej heuaheuha :P
Nie narzekaj Pan, w końcu lato mamy. Ale pocieszę Cię, od czwartku temperatury będą oscylować w granicy max 26°C. Jedna fala upału teraz zgodnie z definicją i potem aż do końca lipca spokój. Tak przynajmniej twierdzą prognozy długoterminowe ... jak to będzie się okaże ...
A ja se wyskoczyłem o 18:50 i przejebane było.. tylko pod blokiem ;) Zawady już były git, Kobylnica lajt. Biskupice ekstra, pod Neklą zajebiście.. żeby po zachodzie słońca było mi.. chłodno ;)
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"