Raniuszkowo

Wtorek, 19 stycznia 2021 · Komentarze(15)
Trafił się dzisiaj jeszcze jeden, ostatni póki co, wolny dzionek. Oj, przydał się.

Od rana bowiem świat przypominał coś między Syberią w wersji klasycznej a Australią w porze deszczowej. Dookoła śnieg, a na drogach plucha, z podejrzaną warstwą błota pośniegowego. Na rower tak dość średnio :)

Tak jak ostatnio postanowiłem więc najpierw pójść z Kropą na spacer. A w sumie poślizgać się w kierunku Dębiny. Tam świat wciąż piękny, i w sumie gdyby tam taki został, nie miałbym nic przeciw. Byle nie rozchodził się gdzieś dalej :)

Ptactwo szalało. Ale jak zwykle z kulturą. Tutaj na przykład raniuszek grzecznie czekał, aż się bogatka naje. Potem on, a w kolejce kolejna sikora.
Bogatka i raniuszek
Grzecznie czekamy na swoją kolejkę
Natomiast kowalik, jak tylko on potrafi, stawał na głowie, żeby coś skonsumować :)
Kowalik-akrobata
A gdy zobaczyłem te tropy, już wiedziałem, co znajdę kawałek dalej...
Tropy dzika
Oczywiście dziki. Ale schowane, spokojne, więc żeby ich nie niepokoić cyknąłem tylko szybką fotę komórką i się wycofałem.
No i same dziki, dziś nieśmiałe
Na rower ruszyłem dużo później, lekko przed trzynastą, gdy drogi były z grubsza czarne, za to mokre. Ale przynajmniej dość ciepło jak na ostatnie dni. Wykonałem trasę zachodnią: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Szreniawa - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki - Trzcielin - Dopiewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań.
Jeszcze w śniegu. Nie będę tęsknił :)
Z drogi uchwyciłem tylko kruki.
Niespokojne kruki
Jechało się dość ciężko, bo wiatr, mimo że słaby, to nie chciał pomagać. No i aura się skopała - ostatnie dwadzieścia kilometrów pokonywałem w deszczu, który utrzymał się do końca dnia. Najgorsze jest to, że w nocy ma być znów blisko zera, więc toto pozamarza i może być ślisko. Na jutro więc nastawiam się maksymalnie na gluta (jeśli w ogóle), bo czasu przed pracą będzie niewiele.

Komentarze (15)

Hehe, fakt :)

Trollking 22:11 piątek, 22 stycznia 2021

Ptaszory lepiej nauczone co to jest kolejka, niż niektórzy ludzie w sklepach :)

Kolzwer205 20:32 piątek, 22 stycznia 2021

Evita - jak mu zimno to niech idzie do noclegowni albo nawet gdzieś na klatkę... Wiadomo, że żal takich, ale na nocowanie w paśniku bym nie wpadł. Jak tam więcej takich żuli przebywa to się nie dziwię sarnom, że się nie pojawiają :)

Marecki - dziękuję, miałem wyjątkowe szczęście, że takie zebranie nastąpiło akurat gdy przyszedłem :) Te "moje" dziki też się zazwyczaj chowały na obszarze, gdzie ludzie nie mają wstępu, ale widocznie ostro je musiał głód zmobilizować do wędrówek.

Trollking 19:07 piątek, 22 stycznia 2021

Super ten raniuszkowo-sikorkowy kadr. W ogóole świetna przyrodnicza sesja Ci wyszła. Ja o ostatnio nie widuje dzików. Widzę szkody przez nie zrobione, ale samych sprawców już nie.

Marecki 11:02 piątek, 22 stycznia 2021

Ma sens, choć zimno temu człowiekowi zapewne strasznie. A saren przy tym paśniku też nigdy nie widziałam, za ruchliwe chyba dla nich miejsce ;)

Evita 08:17 piątek, 22 stycznia 2021

No widzisz? Być może ptaki czytają BS-a :)

Jak bezdomnego zjedzą wilki to raz że się najedzą, dwa, że zrobią miejsce dla saren i przez jakiś czas nie będą im zagrażać. To ma sens :)

Trollking 18:20 czwartek, 21 stycznia 2021

Trollu, dziś na moją potrzebę odpowiedziały osiedlowe ptaki - kilka zaświergoliło przed 6, kiedy wychodzę z Floresem ;) Ptaków w lesie ostatnio nie słyszę, a i paśnik dla saren zajął bezdomny, który sypia tam od kilku tygodni...

Evita 08:33 czwartek, 21 stycznia 2021

Lapec - na szczęście o szóstej jeszcze chrapałem :) Byle!

Evita - oj, ależ one śpiewają również zimą :) Jak się zatrzymasz w lesie nieopodal jakiegoś karmnika lub poidła i chwilę poczekasz, to usłyszysz jak fajnie dokazują te sikorowate i kosy :)

Meteor - plusem odwilży jest to, że likwiduje ona śnieg, więc ma swoje zasługi :)

Trollking 21:18 środa, 20 stycznia 2021

Dziś rano i do nas dotarła odwilż :-(

meteor2017 10:14 środa, 20 stycznia 2021

Ależ Ty masz oko do ptaków - u mnie ciągle kaczki i kawki :) ale najbardziej mi tęskno do śpiewu ptaków - tego elementu animalnego mi bardzo zimą brakuje ;)

Evita 09:53 środa, 20 stycznia 2021

Potwierdzam - po 06:00 rano łyżwy by się przydały. Rowerek wodny dopiero po robocie :)

Byle do lipca, znaczy marca ;)))

Lapec 07:20 środa, 20 stycznia 2021

Meteor - bo zwierzaki wiedzą, co to kultura :) W całej Polsce ma być odwilżowy paskud... :/

Huann - no nie do końca, bo przecież inni, mimo że bogatsi, ładnie się dzielili :) Pogodowo to samo co w Poznaniu, wróciłem niedawno z Kropą z siku jak z toru narciarskiego.

Albarash89 - stary, wysłużony Nikon Coolpix P900, który dostałem jakiś czas temu na testy przed jego ostatecznym odejściem na cmentarzysko fotograficzne. Polubiliśmy się chyba. Lubię emerytów :)

Trollking 22:00 wtorek, 19 stycznia 2021

Cóż to za aparat robi takie zdjęcia?!

albarash89 21:39 wtorek, 19 stycznia 2021

Morał dziobny: kto wstaje jako raniuszek - ten będzie mieć najwyżej okruszek :(

Raport pogodowy z miasta Uć: od rana między 0, a pluch 1, a co do opadów to przelotny śnieg, więc co się podtopi - to znów dopada: walka stycznia z marcem.

huann 20:00 wtorek, 19 stycznia 2021

O, jaka fajna kolejność dziobania i jak ładnie stoją w kolejce.

U nas jeszcze cały dzień trzymał mróz (choć z każdą godziną coraz mniejszy). W nocy dosypało śniegu, teraz znów pada... ale ma do rana przejść w deszcz.

meteor2017 19:27 wtorek, 19 stycznia 2021
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa dwina

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]