W nowych kapciach

Sobota, 19 grudnia 2020 · Komentarze(13)
Wolna sobota, czyli w wolnym tłumaczeniu: padam na ryj :) Jak zwykle.

Musiałem pozałatwiać kilka pierdół, na co miałem cały dzień, ale na rower oczywiście czas się musiał znaleźć. Jednak przypadkiem spojrzałem na swoją przednią oponę (Maxxis Detonator - nie narzekałem) i stwierdziłem, że jej czas nadszedł. W jednym miejscu pojawił się jakiś bąbel, przetarcia w innych były znaczne, ryzykować nie było sensu. Ostatnio zmieniłem kapeć z tyłu (na Continentale), teraz trzeba było z przodu. A że podczas ostatniej bytności w Jeleniej Górze nabyłem sobie testowo zwijaną gumę nieznanej mi firmy Panaracer, będącej zresztą częścią... Panasonica, na nią padł wybór. Jak testować to na kole, które szybciej się zmienia, w razie gdyby się nie sprawdziła :) Miałem sprytny plan, żeby użyć tej samej dętki, ale okazało się, iż... przykleiła się do wnętrza starej opony. Ponad rok bez pany ma swoje minusy :)

Gdy już się uporałem z serwisem, mogłem ruszać. Niestety mgła, która zalegała rano, nie chciała zniknąć. Mimo wszystko wziąłem ze sobą aparat, licząc na jakiś cud.

Trasa to ukochane "kondominium": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnówko - Szreniawa - Komorniki - Poznań.

Wspomniany aparat przydał się chociaż do uchwycenia w tej paskudnej szarości stada saren...
Stado saren we mgle
Czujność przede wszystkim
...oraz "znajomych" kormoranów.
Znajome stadko kormoranów
A oponki? Ładnie się toczą. Tak tył, jak i przód przeżył nagły atak rozbitego szkła na poboczu przed Komornikami. A jak się w dłuższej perspektywie sprawdzi Panasonic? Się okaże :)
Z tyłu Continental, z przodu Panaracer. Testowanie trwa
Oponka od... Panasonic :)
Wpadłem jeszcze na chwilę z życzeniami do znajomego prowadzącego rowerowy w Mosinie, u którego często się bardzo zacnie serwisowałem, ale przez ostatni rok nie miałem czasu przez pandemię umówić się na przegląd, naprawiałem tylko pod domem na szybko to, co padało. Niestety, z branżą jest coraz gorzej - podobno z zamawianiem komponentów masakra, część firm zapewnia dostawę nowych rowerów na... lato, a po krótkim boomie letnim znów siadło, bo jesień i zima. Ratunkiem miał być serwis nart, ale... nie będzie można na nich jeździć, bo stoki to prawie jak lasy: główny rozprowadzacz koronawirusa. Tragedia.

Komentarze (13)

Oj tak, to taki Karpacz do potęgi entej. Może w listopadzie da się tam egzystować, ale w żadnym innym czasie już nie :) Coś jak nad polskim morzem, tylko sezon na cebulę trwa tam dłużej.

Trollking 22:08 wtorek, 29 grudnia 2020

Policji nie lubię, ale w tej kwestii będę im kibicował :D Zakopane ogólnie ssie - od zawsze tak mówię, i nie jestem w tym odosobniony :))

Lapec 06:44 wtorek, 29 grudnia 2020

Oj, słodko-gorzka to zemsta, ale sprawiedliwa: mają za swoje :) Słyszałem o tej opcji park & sleep, ale podobno mają to ostro kontrolować :)

Trollking 18:39 poniedziałek, 28 grudnia 2020

Z tymi stokami to akurat pochwalam - niech w Zakopcu odczują ;]. Tak chwalili że Dupuś wygra, że tak dobrze będą mieć, a teraz ... niech se te oscypki w nie powiem co wsadzo :P

Choć ponoć już pokoje wynajmują xD. Znaczy wynajmują miejsce na parkingu, a spanie gratis :P

Lapec 08:26 poniedziałek, 28 grudnia 2020

Roadrunner - tak, w tym kierunku nastąpił ostatnio ich wysyp :)

Kolzwer - ja też póki co jestem bardzo zadowolony :) Spojrzałem i faktycznie, wpadły na kawałek pola i dało to dziwny efekt, ale ręczę, iż fotomontażu tam nie ma :)

Trollking 19:12 poniedziałek, 21 grudnia 2020

Nad tą marką opon sam się zastanawiałem, paru moich znajomych już użytkuje je bezproblemowo w gravelach.
Przez mgłę pierwsze ujęcie saren daje trochę efekt fotomontażu, sarny jak wklejone :)

Kolzwer205 19:05 poniedziałek, 21 grudnia 2020

Białodupce , widziałem je na łąkach jak opuściłem Poznań w kierunku Jarocina

Roadrunner1984 17:45 poniedziałek, 21 grudnia 2020

Marecki - pewnie masz rację z tą walką szamba z łajnem w temacie stoków. Schwalbe też przerabiałem, faktycznie się sprawdzały, ale Panasonic mnie zachęcił oryginalnością :) Kormorany widzę dopiero w tym roku, ale niech bywają częściej!

Kamil - "karpiowe" trzymam na czarną godzinę, bo kolejny rok też się ciężki zapowiada. Babci gratuluję złowienia się :)

JPbike - hehe, jest jeszcze model Aggressor, ale bałbym się kupować :)

Trollking 21:35 niedziela, 20 grudnia 2020

Dziwne nazwy sosowych opon nadają - Detonator (do bomb?), Closer Plus (zamknij na +) :)

JPbike 19:57 niedziela, 20 grudnia 2020

A już chciałem napisać, że jak nowe oponki, to pewnie za karpiowe, ale przeczytałem wpis.

A babcia już w nowej sieci :P

kamilzeswaja 18:14 niedziela, 20 grudnia 2020

Te zamknięte stoki to taki pstryczek w nos dla długopisa..
Nie znam Panaracerów, od 5 lat jestem fanem Schwalbe, polecam.
Kormoranów zazdraszczam, u mnie w pobliżu, tylko nad Odrą i to rzadko..

Marecki 16:20 niedziela, 20 grudnia 2020

Panu niech będą dźwięki... wolne od pssss... :)

Trollking 23:19 sobota, 19 grudnia 2020

No to oby sonic z racerem bez Pana były z Tobą!

huann 20:57 sobota, 19 grudnia 2020
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa wstaw

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]