Wolna sobota, czyli w wolnym tłumaczeniu: padam na ryj :) Jak zwykle.
Musiałem pozałatwiać kilka pierdół, na co miałem cały dzień, ale na rower oczywiście czas się musiał znaleźć. Jednak przypadkiem spojrzałem na swoją przednią oponę (Maxxis Detonator - nie narzekałem) i stwierdziłem, że jej czas nadszedł. W jednym miejscu pojawił się jakiś bąbel, przetarcia w innych były znaczne, ryzykować nie było sensu. Ostatnio zmieniłem kapeć z tyłu (na Continentale), teraz trzeba było z przodu. A że podczas ostatniej bytności w Jeleniej Górze nabyłem sobie testowo zwijaną gumę nieznanej mi firmy Panaracer, będącej zresztą częścią... Panasonica, na nią padł wybór. Jak testować to na kole, które szybciej się zmienia, w razie gdyby się nie sprawdziła :) Miałem sprytny plan, żeby użyć tej samej dętki, ale okazało się, iż... przykleiła się do wnętrza starej opony. Ponad rok bez pany ma swoje minusy :)
Gdy już się uporałem z serwisem, mogłem ruszać. Niestety mgła, która zalegała rano, nie chciała zniknąć. Mimo wszystko wziąłem ze sobą aparat, licząc na jakiś cud.
Wspomniany aparat przydał się chociaż do uchwycenia w tej paskudnej szarości stada saren... ...oraz "znajomych" kormoranów. A oponki? Ładnie się toczą. Tak tył, jak i przód przeżył nagły atak rozbitego szkła na poboczu przed Komornikami. A jak się w dłuższej perspektywie sprawdzi Panasonic? Się okaże :) Wpadłem jeszcze na chwilę z życzeniami do znajomego prowadzącego rowerowy w Mosinie, u którego często się bardzo zacnie serwisowałem, ale przez ostatni rok nie miałem czasu przez pandemię umówić się na przegląd, naprawiałem tylko pod domem na szybko to, co padało. Niestety, z branżą jest coraz gorzej - podobno z zamawianiem komponentów masakra, część firm zapewnia dostawę nowych rowerów na... lato, a po krótkim boomie letnim znów siadło, bo jesień i zima. Ratunkiem miał być serwis nart, ale... nie będzie można na nich jeździć, bo stoki to prawie jak lasy: główny rozprowadzacz koronawirusa. Tragedia.
Komentarze (13)
Oj tak, to taki Karpacz do potęgi entej. Może w listopadzie da się tam egzystować, ale w żadnym innym czasie już nie :) Coś jak nad polskim morzem, tylko sezon na cebulę trwa tam dłużej.
Z tymi stokami to akurat pochwalam - niech w Zakopcu odczują ;]. Tak chwalili że Dupuś wygra, że tak dobrze będą mieć, a teraz ... niech se te oscypki w nie powiem co wsadzo :P
Choć ponoć już pokoje wynajmują xD. Znaczy wynajmują miejsce na parkingu, a spanie gratis :P
Roadrunner - tak, w tym kierunku nastąpił ostatnio ich wysyp :)
Kolzwer - ja też póki co jestem bardzo zadowolony :) Spojrzałem i faktycznie, wpadły na kawałek pola i dało to dziwny efekt, ale ręczę, iż fotomontażu tam nie ma :)
Nad tą marką opon sam się zastanawiałem, paru moich znajomych już użytkuje je bezproblemowo w gravelach. Przez mgłę pierwsze ujęcie saren daje trochę efekt fotomontażu, sarny jak wklejone :)
Marecki - pewnie masz rację z tą walką szamba z łajnem w temacie stoków. Schwalbe też przerabiałem, faktycznie się sprawdzały, ale Panasonic mnie zachęcił oryginalnością :) Kormorany widzę dopiero w tym roku, ale niech bywają częściej!
Kamil - "karpiowe" trzymam na czarną godzinę, bo kolejny rok też się ciężki zapowiada. Babci gratuluję złowienia się :)
JPbike - hehe, jest jeszcze model Aggressor, ale bałbym się kupować :)
Te zamknięte stoki to taki pstryczek w nos dla długopisa.. Nie znam Panaracerów, od 5 lat jestem fanem Schwalbe, polecam. Kormoranów zazdraszczam, u mnie w pobliżu, tylko nad Odrą i to rzadko..
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"