Kórniczenie w towarzystwie :)

Sobota, 23 listopada 2019 · Komentarze(16)
Dawno, dawno temu (jakoś na wiosnę), za górami (a konkretnie pod jedną - Dziewiczą), za lasami (tymi, które się jeszcze ostały), podczas przypadkowego spotkania z Kamilem wstępnie zgadaliśmy się na szosę we wrześniu. Przyszedł listopad, czas w końcu było wykonać :)

Jak niektórzy wiedzą, umówić się ze mną na rower graniczy z cudem, bo doba ma o kilkadziesiąt godzin za mało. Tu się jednak udało, ale jedyną opcją było ruszenia w "moich" godzinach, czyli między ósmą a jedenastą rano, bo później czekało mnie dogorywanie w robocie. Były też myśli o wypadzie na mtb na wspomnianą Dziewiczą, ale wtedy skończyłoby się jedynie na glucie, a nie na pisiont, więc.. :)

Punkt startowy ustawiony został na wjazdówce z Poznania na Dębcu, więc miałem rzut beretem, kolega musiał przepchać się przez miasto, czego współczuję :) Na miejscu szybki plan, ustalenie dokąd jedziemy i srrru! Finalnie wyszła opcja na Kórnik: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Rogalinek - Rogalin - Mieczewo - Mościenica - Kórnik - Skrzynki - Zemsta Adolfa - Borówiec - Kamionki - Daszewice - Głuszyna - objazd Starołęckiej - Minikowo -Las Dębiński - dom.

Jechało się bardzo sympatycznie, bez mocnego ciśnięcia na pedały, ale też bez odpuszczania. Oczywiście wiatr zrobił swoje gromiąc złem, pomógł głównie na odcinku od Borówca do Głuszyny, ale ten wykorzystany został na pogaduszki :) Temperatura zdecydowanie nie powalała - przez większość drogi miałem na liczniku dwa stopnie. Z atrakcji - jechałem jako lekki inwalida, bo mi się rano zatkało jedno ucho, a Kamil miałby bliższe spotkanie z bagażnikiem auta pewnej niewiasty spod znaku nieogar, jednak udało mu się wyjść cało z akcji zgrabnym piruetem. W sumie cały - pozytywnie zakończony - manewr zasługiwał na nagranie :)

Chwila przerwy nastąpiła w jedynym słusznym miejscu :) Aha, siatka browarów i syf dokoła nie nasz :)

No i oczywiście Dębina pod koniec.

Potem polecieliśmy każdy w swoją stronę - ja do domu się ogarnąć przed pracą, kolega jeszcze dokręcić kawałek do centrum.

Główny motyw zwiedzania wielkopolskich rejonów:

No i zostały upolowane dwie nielegalne polityczne mordy:


Kamil, dzięki za wspólną jazdę, ładnie trzymałeś tempo i miło się gadało. Polecam się na kolejne pięciodyszki :)

Dystans zawiera dojazd do roboty. A TUTAJ Relive.

Komentarze (16)

Klasyczny - i klasowy - cytat :)

Trollking 22:39 poniedziałek, 25 listopada 2019

"To mówiłem ja, Jarząbek Wacław, trener drugiej klasy" :)

huann 22:30 poniedziałek, 25 listopada 2019

Lapec - no wisi nade mną ta Dziewicza. Tak, że aż szkoda jechać :) Zimą (czytaj: śnieg) rowerowo raczej sobie odpuszczę, inne wersje całkiem możliwe :)

Evita - witaj w klubie :/ Maskara z tą maskarą. Najbardziej "fascynujące" jest dla mnie to, że przez kilkadziesiąt lat wycinało się punktowo, a nagle, przypadkowo od czterech lat, wszystkie lasy tak się zestarzały, że muszą być cięte masowo. Przypadek oczywiście.

Huann - domyślałem się, ale nie pamiętałem, że w łubudubu było coś o drugiej klasie :)

Trollking 21:47 poniedziałek, 25 listopada 2019

@Trollking - to był cytat ;)

huann 16:40 poniedziałek, 25 listopada 2019

Kible i pralki to stały element leśnego "wyposażenia" i u nas. Ciekawe, gdzie te barany będą klozety wyrzucać, jak wszystkie drzewa wytną (tfu!). Grrr, ale jestem zła na te rzezie !!!

Evita 08:05 poniedziałek, 25 listopada 2019

Czekam ciągle na Dziewiczą w Twoim wykonaniu :). Możesz poczekać do zimy? - bym chciał ośnieżoną zobaczyć :D

Do wyboru rowerem, z żoną, samotnie albo z psem :P

Lapec 07:33 poniedziałek, 25 listopada 2019

Czemu drugiej? :)

Trollking 00:04 poniedziałek, 25 listopada 2019

Niech żyją naaaam. To pisałem ja, huann, rowerzysta drugiej klasy ;)

huann 23:37 niedziela, 24 listopada 2019

Huann - niech więc nam żyją (szczególnie rosyjskie) morsy! :)

Malarz - to akurat chyba siła wyższa, czyli pozostałości po ostatnich burzach i przewróconych drzewach :)

Trollking 21:33 niedziela, 24 listopada 2019

Albo siadł na niej jakiś mors ;)

huann 09:18 niedziela, 24 listopada 2019

Ktoś miał dużo siły, by zgiąć poręcz widoczną na fotce z Dębiny...

malarz 05:36 niedziela, 24 listopada 2019

To może nie odwracajmy morsa Relivem - zwłaszcza, że dziś (tj. 24 listopada) w Rosji obchodzony jest Dzień Morsa!

huann 23:42 sobota, 23 listopada 2019

Roadrunner - fajnie, ciężej się tylko zgrać :)

Kamil - no, wyszła jako taka :) Ty miałeś jeszcze dwa razy kursik po mieście (28 Czerwca to rzeź), więc jest niższa, ale gdyby nie to, byłoby podobnie. PS. Zapomniałem we wpisie pozdrowić klaksoniarzy, niniejszym nadrabiam to niedopatrzenie :)

Huann - to bardziej foczka chyba :) A odwrócony mors to jak wiadomo srom :)

Trollking 19:37 sobota, 23 listopada 2019

Patrząc na Relive - wyszła Wam trasa w kształcie odwróconego morsa :)

huann 19:12 sobota, 23 listopada 2019

Myślałem, że średnia gorsza wyjdzie ;)

kamilzeswaja 18:54 sobota, 23 listopada 2019

Fajnie mieć kogos do kręcenia :)

Roadrunner1984 18:34 sobota, 23 listopada 2019
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa hwala

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]