SE-t oraz WPN marginalnie

Piątek, 18 października 2019 · Komentarze(12)
Wstępnie na dziś plany miały być ciut bardziej ambitne, ale rano się okazało, że ich nie ma, hehe :) No nic, przynajmniej się wyspałem, a to zawsze niezwykle pożądany plus dodatni :) No i miałem okazję na dalsze leczenie przeziębienia, które już na szczęście umiera, ale bardzo powoli, gnój jeden.

Ruszałem na rowerowanie bez jakichś większych założeń, prócz jednego - jechać na południe z lekkim wschodnim odchyleniem (czyli na SE), bo stamtąd miało wiać. Jak zwykle jednak "miało" to w jego przypadku zagadka, więc w praktyce podczas nawrotki miewałem i centralne powiewy z... północy.

Finalnie wyszedł taki oto SE-t: Dębiec - Las Dębiecki - Starołęcka - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Mosina - Sowiniec - Baranowo - Żabno - Żabinko - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Nadleśnictwo Babki zaprasza...
Wypad na Babki
...chyba z własną piłą. Mendy jedne... :/
Tną gnoje, wciąż bez umiaru :/A poza tym klasyka jeno.
Epitafium dla drzew?
Drapieżnik na tle chmurnej kumulacji
Złota polska J.
W sumie wyjazd bez historii. Za to z większej ilości posiadanego czasu bardzo zadowolona była Kropa, z którą zaliczyłem dobre osiem kilometrów spaceru po obrzeżach WPN-u, na granicy Lubonia i Łęczycy. Zdjęcia wykonywane telefonem, bo aparatu nie chciało mi się targać, więc jest "tak se", za to z relacją z polowania na kaczki gratis :)
Już niestety nie ta zieleń...
A spróbuj mi zabrać! :)
Drzewo zdecydowanie niezdecydowane
Kaczken ataken! :)
No i znów było blisko... :)
Trening tyczkarski
Chwila relaksu
Taka jesień niech trwa. Tylko bez smarków poproszę :)

Komentarze (12)

To fakt, przyzwyczaiła już do pewnego standardu :)

Trollking 20:20 niedziela, 20 października 2019

Kropa zabiera się za coraz to większe kije... Mocna jest :)

anka88 16:47 niedziela, 20 października 2019

Dzięki :) Nie bestia, tylko kochany piesek, który zamienia się w mr. Hyde''a na widok patyczka :P

Trollking 22:27 sobota, 19 października 2019

Piękne leśne SEty, a ten Twój piesozwierz, to jakaś bestia! :-)

grigor86 22:09 sobota, 19 października 2019

Może i tak, ale dziwi mnie fakt, że od kiedy pamiętam Nadleśnictwu Babki było bliżej do jakiejś organizacji chroniącej przyrodę, a od kilku lat jest to faktycznie jedynie fabryka... No ale nowy nadleśniczy z kosmosu się tam nie pojawił...

Co do WPN-u to testowane były wszystkie ze wspomnianych rozwiązań i mogę stwierdzić jedno: najwięcej wolności daje... MPK. Jest to rozwiązane nie tylko najtańsze (za dojazd z użyciem karty PEKA wychodzi 3-4 złote), bo pies jedzie za darmo (w PKP, jeśli nie da się zakręcić konduktora, bilet na psa to 4,5 PLN), w sumie też w miarę ekologiczne (autobus i tak jedzie, zabierając ludzi), ale najważniejsze - nie jest się przywiązanym do jednego miejsca startu i powrotu, jak w przypadku samochodu. Dzięki temu można wysiąść w Puszczykowie i przejść cały Nadwarciański wzdłuż (około 8 kilometrów, więc nie każdy dałby radę wrócić, w sumie nawet nie wiem, czy Kropa by to wytrzymała), wyjść na granicy WPN-u w Łęczycy i mieć stamtąd co najmniej cztery połączenia na godzinę, praktycznie pod dom. Zdecydowanie polecam, choć nie chcę zniechęcać do pozostałych opcji, bo Wielkopolski Park Narodowy warto odwiedzić nie patrząc na nic :)

Trollking 19:48 sobota, 19 października 2019

Nadleśnictwo miedzy innymi to fabryka drewna !
Do WPN-u dojeżdżasz autem , PKP czy MPK ?

Jurek57 14:09 sobota, 19 października 2019

Może być z tym pędem. Ale czemu zawsze to na mnie trafia? :)

Ja - gdy się ponownie obudziłem - ze zdziwieniem zobaczyłem mokrą ulicę za oknem. To jak z wiatrem, który ma wiać w plecy :)

Trollking 23:29 piątek, 18 października 2019

Takie podmuchy jakby odwrotne to zjawisko... odbicia się mocniejszego pędu powietrza od słabszego. Stąd efekt, wrażenie jakby wiatr przez chwilę zawiał z przeciwnego kierunku. Ale kurwa był syf rano. I mokro! Ja miałem total słońce i sucho... no ale 14:30-18:00...

BUS 22:37 piątek, 18 października 2019

To niemal jak człowiek ubrany w skóry!

Trollking 22:22 piątek, 18 października 2019

Nawet wierzba musi dźwigać krzyż - choć nie swój, bo zapewne z drewna niewierzbowego. Czyli w sumie służy za wieszak z drzewa dla drzewa.

huann 22:04 piątek, 18 października 2019

Kropa ma takie parcie na szkło, że ciężko jej na owym planie nie umieścić :)

Wierzba z krzyżem, dodam, była na skrzyżowaniu. Gruszek podświadomie szukałem, nie było.

Trollking 21:49 piątek, 18 października 2019

Kropa jak zwykle mistrzyni pierwszego planu :)
A wierzba wygląda jakby była po zdjęciu z krzyża, choć to zdjęcia krzyża na wierzbie (zamiast gruszek).

huann 21:21 piątek, 18 października 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa asudo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]