Płaszczyznowo

Czwartek, 17 października 2019 · Komentarze(3)
Górki górkami, fajnie się kręci, ale skoro ich pod Poznaniem póki co nie zbudowano, trzeba kombinować po płaskim :) Przykro mi, ale w związku z tym kończą się urokliwe fotki.

Udało mi się dzisiaj ruszyć nawet wyspanym, później niż zazwyczaj. Czyli nastawienie było ok, gorzej z... no czym? Oczywiście, wiaterkiem :) Zdecydowanie nie chciał współpracować, prócz ostatniego odcinka, gdy w końcu mi przez chwilę pomógł, a ja na Głogowskiej wykręciłem ponad sześć dych.

Podobno w Trzebawiu miałem mijankę z Jurkiem w samochodzie, ale jak zwykle nie zauważyłem :)

Trasa to znów "kondominium": Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Krosinko - Dymaczewo - Łódź - Witobel - Stęszew - Dębienko - Trzebaw - Rosnowo - Szreniawa - Komorniki - Poznań.

Jak to jesienią bywa, śmieszki stają się dzięki liściom bezgraniczne :)
DDR-ki, jak zwykle jesienią, nie mają granic
Drezyny na Osową Górę w pełnej gotowości do działania. Ciekawe z jakiej okazji, bo z tego co wiem, regularnie jeżdżą tylko w weekendy.

Zaległości na BS nadrobię wieczorem.

Komentarze (3)

Malarz - hehe, witam w Klubie Wietrznych Brzóz :)

Lapec - w sumie ja też. Przypominam sobie tylko jak ją mijam :) Nie ma co, na przyszły rok trzeba zaplanować wspólne nadrobienie owej zaległości. Jakby co jestem (przy dobrym terminie) w stanie zebrać jeszcze parę osób do ekipy :)

Trollking 21:00 piątek, 18 października 2019

Ale mi przypomniałeś. Teraz mi smutno, bo wychodzi że to będzie kolejny rok bez jazdy drezyną. Muszę ją w kajecik wpisać, bo zaś zapomnę :)

Lapec 05:58 piątek, 18 października 2019

Po brzozie na pierwszej fotce widać, że wiało ;)

malarz 04:19 piątek, 18 października 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zycie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]