Urywkowo
W związku z tym odpuściłem walkę już na samym starcie, oddając się "rekreacji". Jeśli tak można nazwać walkę o niezrzucenie z roweru przez podmuchy :)
Trasa zachodnia: Poznań - Luboń - Wiry - Komorniki - Rosnowo - Chomęcice - Konarzewo - Trzcielin - Lisówki, tam nawrotka - Trzcielin - Konarzewo - Dopiewiec - Palędzie - Gołuski - Plewiska - Poznań. TUTAJ Relive, lekko przekłamane, bo gps zaszalał.
Fotki. Na dzień dobry screen z kamerki, żeby nie było, że wymyślam z wiatrem. Oczywiście nie muszę dodawać, że już było po nawrotce i jego kierunek powinien być dokładnie odwrotny? :)

Tu wielkopolska ładna, przynajmniej na zdjęciu, wczesna jesień:

A tu okolice Lisówek, do których uwielbiam skręcać, bo prowadzi doń genialna leśna droga. Szkoda tylko, że kończąca się ślepo, na tamtejszym DPS-ie, lub polnym, średnio przejezdnym szosą szlaku.



Idą wybory, więc okolice zaczęły się jaskrawić politycznymi mordami, wszystkich możliwych partii. Są miejsca, które nie budzą wątpliwości co do ich bytności, ale widziałem wiele plakatów powieszonych niezgodnie z prawem - na zakrętach czy przy mostach. Były też takie najbardziej chamskie, przy szkołach. Ale najciekawszy jest motyw związany z barierkozą, na której jest zakaz wieszania reklam. Jak się okazuje, jednak da się, bo podobno agitacja wyborcza nie jest reklamą. No i mamy.









