Wietrzsień oraz spacerowo

Poniedziałek, 2 września 2019 · Komentarze(8)
W końcu (wreszcie!) upały się skończyły. Cudownie.

Mniej cudowne jest to, że w zamian zaczęło konkretnie wiać, oczywiście z mało przewidywalnych kierunków, więc zostałem wymęczony za wszystkie czasy. Muszę jednak przyznać, że przez jakieś pięć czy sześć kilometrów (łącznie) miałem wiatr w plecy i wtedy udka kręciły się jak na rożnie. Reszta – niestety masakra, bez szans na nadrobienie. Po drodze dopadł mnie nawet deszczyk, ale na tyle delikatny, że jedynie zmoczył opony.

To, że kierunek podmuchów był północno-zachodni, też nie pomagało, bo musiałem przepchać się przez zakorkowane miasto – na szczęście jeszcze nie jest to regularny rok szkolny, więc do przeżycia.

Trasa: Dębiec – Górecka – Hetmańska – Grunwald - Jeżyce – Golęcin – Strzeszyn – Kiekrz – Rogierówko – Kobylniki – Sady – Swadzim – Batorowo – Lusowo – Zakrzewo – Plewiska – Poznań. TUTAJ Relive.

Klasyk musi być :)

Po południu, po załatwieniu wszystkich niezbędnych i zaplanowanych na dziś rzeczy, udało się jeszcze we trójkę odwiedzić Wielkopolski Park Narodowy i przejść ponad osiem kilometrów między Puszczykowem a Łęczycą, czyli po prostu Nadwarciańskim. Póki co wciąż jest tam godnie, a Kropa w swoim żywiole.
Tu się mało co zmienia, na szczęście - Wielkopolski Park Narodowy
Szlakiem klimatycznych mostków - Wielkopolski Park Narodowy
Przewalone drzewa, czyli nowy mikroklimat - Wielkopolski Park Narodowy
Widok kojący - Wielkopolski Park Narodowy
Nauka wiosłowania - Wielkopolski Park Narodowy
Stójka, może jakaś sójka? - Wielkopolski Park Narodowy
Moczary, bagna... - Wielkopolski Park Narodowy
Kijek o szerokości optymalnej :) - Wielkopolski Park Narodowy
Zza winkla, familijnie - Wielkopolski Park Narodowy
Rodzina łabędzi? Obszczekać! - Wielkopolski Park Narodowy
A niby płasko - Wielkopolski Park Narodowy
Jak zwykle WPN potrafi zadziwić. Oto dziś znalezione ciekawostki, z szubienicą - dość amatorską - łącznie :)
Motyw z horroru czy jakaś akcja? - Wielkopolski Park Narodowy
Jakby ktoś szukał... - Wielkopolski Park Narodowy
Ot, po prostu szubiennica znaleziona przy drodze - Wielkopolski Park Narodowy
Aha, przy okazji, bo zapomniałem napisać wczoraj - w sierpniu tego spacerowania było dość sporo, bo ponad 118 kilometrów, w tym po górkach.

Komentarze (8)

O, to, to... :)

Trollking 22:06 wtorek, 3 września 2019

Ja tam białego nie lubię :) Znaczy niech se będzie, w górach i ... na Malcie Ski ;)))

Lapec 21:45 wtorek, 3 września 2019

Evita - a dzięki. Faktycznie, jakieś 10 kilometrów od centrum Poznania, a 5 od mojego domu, zaczyna się świat idealny dla czterech nóg. I... dwóch kółek :)

Lapec - hm, dzięki :) Życzę, żebyś czekał i czekał na to białe, w sumie bardziej sobie :) A żeby Kuzyn z dziećmi nie czuli się poszkodowani, to przecież zbudowali Maltę Ski i takie tam wynalazki. Znaczy się - kompromis :)

Trollking 20:28 wtorek, 3 września 2019

U nas straszyło słońcem przez cały dzień - skończyło się na paru promykach - resztę dnia lało. Ogólnie do bani, ale co zrobić :]

Nadwarciański w kolorach zielonych jest bajkowy, obym jak najdłużej czekał na "białą" fotkę Kropy ;). Choć po ostatniej zimie, trochę więcej (i dłużej) śniegu by się wam przydało ;))))) Dzieci Kuzyna by choć na sanki wyszły ^_^

Lapec 07:32 wtorek, 3 września 2019

Niezmiennie zachwycam się terenami do spacerów z Kropą. Przepięknie!

Evita 06:41 wtorek, 3 września 2019

Roadrunner - hm, tu straszyło deszczem przez cały dzień, a skończyło się na kilku kroplach. Najgorsze i tak przed nami. To w ramach pocieszenia :)

Huann - hehe, szkoda, że translator Google nie ma głosu K. Czub..., aż bym sobie to odpalił :)

Trollking 21:31 poniedziałek, 2 września 2019

"Często w nadwarciańskich stronach, podobnie jak w innych częściach kraju możemy napotkać owocujące drzewo sandałowe. Jego charakterystyczne owoce, czasem występujące parami, choć dość zróżnicowane kolorem i rozmiarem, trudno pomylić z czymkolwiek innym. Zdarza się, że wraz z innymi nietypowymi na pierwszy rzut oka wytworami chińskiej cywilizacji zalegają przydrożne rowy, ubarwiając szare i zazwyczaj dość monotonne krajobrazy Europy Środkowo-Wschodniej" (czytał Krystian Czub)

huann 19:40 poniedziałek, 2 września 2019

Dobra dobra skończyły się ale deszcze napier. teraz i niema jak wyjść na cokolwiek

Roadrunner1984 19:27 poniedziałek, 2 września 2019
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa aoree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]