Nieglut wyczekujący

Środa, 21 sierpnia 2019 · Komentarze(14)
Wczoraj wieczorem, gdy zerknąłem na prognozy, byłem w miarę spokojny o dzisiejsze kręcenie, bo w nocy miało lać, a rano koło ósmej się wypogodzić. W pracy miałem być o trzynastej, więc wydawałoby się, że nie się czym martwić.

Gdy rano około dziewiątej wciąż krople bębniły mi o szyby, zacząłem się lekko irytować. "Na szczęście" miałem z tyłu głowy, że szykują mi się dziś po robocie nadgodziny, bo trzeba przypilnować fachmanów od montażu jakichś mebli, więc postanowiłem, że się spieszył nie będę i zrobię "niedogodziny" :)

Warto było. Jakoś po dziesiątej deszcz zamienił się w mżawkę, by w końcu ustać. Szybko uruchomiłem Czarnucha (bo on od tego jest), założyłem kurtkę przeciwdeszczową (tu błąd, bo po kilkunastu minutach z powodu przegrzania zacząłem sprawdzać czy da się ją zdjąć podczas jazdy, jednocześnie wkładając do plecaka, gdy dokoła pędzą samochody. Już wiem, że się nie da, a przynajmniej ja nie potrafię) i przed siebie.

Wyszło zachodnie kółko: Poznań - Plewiska - Gołuski - Palędzie - Dopiewiec - Dopiewo - Fiałkowo - Więckowice - Sierosław - Zakrzewo - Plewiska - Poznań.

Przez pierwsze dziesięć kilometrów fajnie mi jeszcze chlapało pod kołami, potem wyszło słońce i zrobił się kompletnie inny świat.


Momentami żałowałem, że spękałem i nie wziąłem szosy, ale za to zrekompensowałem to sobie pod sam koniec, gdy jakimiś bocznymi chynchami i po błocku, lekko się gubiąc, zaliczyłem jeszcze Szachty - o tej porze puste, co niestety staje się ostatnio wyjątkiem, nie regułą...




Tempo dość powolne, bo wiatr nie chciał współpracować, jednak w przypadku jazdy czołgiem było to mało istotne. Grunt, że udało się pokręcić, do tego nie gluta, tylko full wypas, a co do pogodynek, to... aaa, nie będę się wyrażał :)

Relive TUTAJ. Do dystansu dochodzi odcinek "dopracowy".

Ja chcę znów na urlooooop!

Komentarze (14)

Nawiązuję... :)

Trollking 21:27 wtorek, 27 sierpnia 2019

Uczysz się widzę ^_^

Lapec 18:19 wtorek, 27 sierpnia 2019

Oczywiście, że tak. Czteropak na pewno :)

Trollking 20:01 sobota, 24 sierpnia 2019

Koniec września, może Diobłowi pokaże kąsek Wielkiej Polski ;). A z wieży widać choć Tatry? :D

Lapec 06:09 sobota, 24 sierpnia 2019

Lapec - w sumie z trytką dobry patent, tylko muszę gdzieś takową poszukać :) Zaplanuj sobie na kolejny raz Szachty i Radzewice, już obowiązkowo :)

Ania - kolejne małe zwycięstwo :)

Trollking 17:48 piątek, 23 sierpnia 2019

No to znowu Ci się udało wyjechać :). Szachty, fajne miejsce.

anka88 09:54 piątek, 23 sierpnia 2019

Trytyką go (błotnik), choć mój chlapak się dobrze na rzepach trzyma ^_^

Kurde, zapomniałem że miałem na tą wieżę podjechać xD - cóż, następnym razem ;)

Lapec 07:09 piątek, 23 sierpnia 2019

Hehe, wiedziałem, że zapytasz :) To nie przypadek, bo musiałem ze zdjęcia wyciąć opiekuna, a postury był słusznej.

Trollking 21:36 czwartek, 22 sierpnia 2019

A - no i widzę na zdjęciu Jamnika Kropkopodobnego. Przypadek? Nie sądzę!

huann 20:48 czwartek, 22 sierpnia 2019

Nie mam. To znaczy mam, bo był w zestawie z tylnym, ale na rzepy, które za cholerę nie chciały się trzymać na ramie. Więc... nie mam :)

Trollking 20:42 czwartek, 22 sierpnia 2019

Błotnika z przodu nie masz?

kamilzeswaja 21:27 środa, 21 sierpnia 2019

Huann - przypominam, że część mojej rodziny pochodzi z uckiego, więc nasiąkłem :)

Roadrunner - jesień niech będzie z umiarkowaną temperaturą, a nie deszczami :) Fakt, wieża jest dość oryginalna, a powstała dzięki głosowaniu mieszkańców w Poznańskim Budżecie Obywatelskim. Minus jest taki, że ze spokojnego miejsca zrobiła się masówka weekendówka :/

Trollking 20:00 środa, 21 sierpnia 2019

Pogoda u Ciebie juz chyba na jesień idzie, a ta wieżyczka zajebista sprawa, taka nietypowa

Roadrunner1984 19:01 środa, 21 sierpnia 2019

Chynchy: piękne uckie słówko, ale widzę, że znane również w okolicach Łodzi Wielkopolskiej ;)

huann 17:53 środa, 21 sierpnia 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa mpotk

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]