Otwarcie piekarnika

Czwartek, 25 lipca 2019 · Komentarze(16)
Oj, przyszły znów ciężkie dni... Afryka dzika wróciła do Polski i ma zamiar tu jeszcze niestety trochę pobyć, co oznacza, że - tak jak dziś - więcej będzie człapania niż jazdy. 

Gdy ruszałem, dało się jeszcze żyć, pod koniec już się dało umierać :) Swoje zrobił też wiatr, dość słaby, ale za to upierdliwy przez swą zmienność (najpierw wschodni, potem zachodni, do tego północny i południowy), który spowodował, że poruszałem się jeszcze bardziej muchosmolnie.

Trasa to "muminek": Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Minikowo - Krzesiny - Jaryszki - Koninki - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Już na samym początku, na Dębinie, prawie bym skasował dzikiego kota, który nagle wskoczył na szutrową drogę z krzaków. Na szczęście jego refleks i moje hamulce okazały się kompatybilne.

W Rogalniku przywitałem się z dawno niewidzianymi koleżankami...

...wykonałem klasyczną fotę nadwarciańską...

...oraz dostosowywałem momentami tempo do temperatury (w sumie to wyrazy dość podobne...).

W sumie bez historii, kontrowersji, górnolotnych tematów. Po prostu otwarcie piekarnika. Do dystansu dodaję ten Czarnuchem do roboty.

Dla fanów Kropy jeszcze kilka zdjęć z wczorajszego spaceru.




Komentarze (16)

40? O cholera, to dwa razy moja przyswajalna norma :) Pozdro!

Trollking 17:32 sobota, 27 lipca 2019

Ja zdychałem ostatnio w 40tu u mnie. Męczarnia, pozdroooo

Roadrunner1984 14:45 sobota, 27 lipca 2019

Musiałbyś się ze mną gdzieś wybrać, fajeczki w czasie przerw gwarantowane :)

Trollking 21:08 piątek, 26 lipca 2019

Mors => dla takich fotek ... no nie żal mi Ciebie, nie śpij dalej :P

T-king => ustalone ;)
Strach do was jechać, w tym roku raz stałem na przejeździe heh :P

Lapec 21:00 piątek, 26 lipca 2019

Lapec - oddam burze i deszcz w gratisie do upałów. Jak już brać to w promocji, wszystko :) Nooo, super mamy, jak zdarza mi się cała trasa bez stania przed szlabanem to zaczynam szukać w necie czy nie było jakiejś poważnej awarii gdzieś w Warszawie czy Białymstoku :)

DaruS - a ja jestem ambasadorem temperatur umiarkowanych. Niestety nie za wiele mam do roboty na tym stanowisku :)

Mors - no to nie ma dowodów :)

Ania - a się zastanawiałem, czemu tak mi krowa patrzy na dwukołowca :) Kropa ma naturalny pedicure podczas latania za kijkami, ale zapewne by podziękowała za komplement :)

Trollking 20:15 piątek, 26 lipca 2019

Wczoraj upał był niesamowity, to fakt. Koleżanka krowa ładnie wkomponowała się w kolor roweru :). Pasuje jak ulał. Kropa niezłe ma te pazurki :).

anka88 18:01 piątek, 26 lipca 2019

T: no niestety licznik mam dedykowany zwykłym rowerom bez "wstecznego biegu". :(
L: a u stop gór codziennie 30-32 w cieniu o_O żyć się nie da ;p a dla roweru muszę noce zarywać. pff ;p

mors 08:36 piątek, 26 lipca 2019

Ja jestem ambasadorem upałów- lepiej jak jest ciepło, niedługo będziemy marznąć :P

DaruS 08:21 piątek, 26 lipca 2019

Jak patrzę na prognozy to jutro macie 28*C, a w niedzielę 32*C. Katowice mają deszcz w sobotę i burze w niedzielę - coś pisałeś o zamianie? Wchodzę w to :D

Fajnie macie z tymi przejazdami (Relive), odpocząć można :D

Lapec 07:12 piątek, 26 lipca 2019

Pokaż to na liczniku :)

Trollking 21:45 czwartek, 25 lipca 2019

Z matematyki to chyba musiałeś mieć zera, żeby nie krzywdzić tych, co zapracowali sobie na 1. ;)
Mój rekord wstecz to bodajże 3 km, a prędkości nie znam, ale pewnie ok. -5 do -6 km/h. ;)

mors 21:39 czwartek, 25 lipca 2019

Może być jeszcze Absolutne zero - gdy się jedzie po wódce tej marki :)

W sumie wtedy zero jest podwójne, bo sam rowerzysta też jest zerem :)

Trollking 21:02 czwartek, 25 lipca 2019

E, bez przesady, w końcu to tylko stówka - a nie jakaś wielka krówka ;)
Co do zera, to musi być minus zero, żeby był mróz, a plus zero, żeby jechać. Chyba, że do tyłu? Nawet mój Słynny Antyrekord to 10 metrów przejechane - ale do przodu!

huann 20:48 czwartek, 25 lipca 2019

Huann - niekoniecznie szaleństwa, tylko codzienność :) Ty dziś pojechałeś na ostro, bo po kebaba, ja się ograniczyłem do dystansu bardziej bydlęcego (czy krowiego), więc tym bardziej szacun!

Mors - biorąc pod uwagę, że lekki mróz to zero stopni, jest to do zrobienia bez specjalnego wysiłku :)

Trollking 20:32 czwartek, 25 lipca 2019

Spróbuj zrównać prędkość z temperaturą na mrozie. ;) Podpowiem: wykonalne. :)

mors 19:24 czwartek, 25 lipca 2019

Szaleństwa Panny Kropki :)

Widzę, że dziś w P-niu w kwestiach wietrzno-termicznych było dokładnie tak samo jak na wschodnich rubieżach (Wielkopolski ;)
Dzisiaj mogę rzec o sobie, żem "z soli, z roli - zwłaszcza z tego, co mnie boli*"
(*tu będę dyplomatyczny i nie powiem słowa powszechnie uznawanego).

Jednym, bardzo udarnym słowem - temperatunku!

huann 18:54 czwartek, 25 lipca 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zalez

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]