Bezdowodowo

Piątek, 12 lipca 2019 · Komentarze(24)

Dziś rano nastawienie do jazdy miałem całkiem pozytywne, póki nie zorientowałem się, że w moim rowerowym pakiecie niezbędników, który pakuję zawsze do podsiodłówki, brakuje jednego elementu. W sumie najważniejszego z nich, czyli dowodu osobistego.

Jeszcze nie panikowałem, dając sobie jakąś nadzieję, że jeszcze go odnajdę, więc po prostu ruszyłem, wykonując "muminka" w najbardziej klasycznej wersji: Dębiec - Las Dębiński - Starołęka - Krzesiny - Jaryszki - Koninko - Szczytniki - Sypniewo - Głuszyna - Babki - Czapury - Wiórek - Sasinowo - Rogalinek - Mosina - Puszczykowo - Łęczyca - Luboń - Poznań.

Jazda bez większych przygód, bez ciśnięcia, bo wciąż wieje, za to na światłach w Mosinie pogadałem z sympatycznym Holendrem na szosie. Fajnie w końcu w tym kraju zobaczyć kogoś autentycznie uśmiechniętego na rowerze :)

A dowód? Oczywiście nie znalazłem. Popytałem koło domu, w sklepach, w których bywam zazwyczaj. Nic. Pozostała jeszcze jedna szansa - podjechanie na Jeżyce, po których wczoraj się kręciłem, i zorientowanie się tam. Do pracy podjechałem Czarnuchem (wliczone do dystansu), ale średnio uśmiechało mi się człapanie tam również na nim, więc znalazłem alternatywę w postaci... hulajnogi. Ale nie tej syfiastej, na minuty, tylko wypasionej, którą kumpel przetransportował się do roboty. W sumie to całkiem fajna zabawa, tak legalnie (lub może inaczej - nie da się nielegalnie, bo przepisów brak) jechać po chodniku na dwóch kółkach. Oczywiście do 25 km/h rozpędzałem się tylko wyjątkowo, gdy wiedziałem, że nie stwarzam zagrożenia.

Dowodu oczywiście nigdzie nie było. Szybko zastrzegłem więc go sobie przez profil zaufany, ale że nie wiem, kiedy go straciłem, to być może już jestem posiadaczem jakiejś chwilówki :/ Oby nie.

A właśnie odwiedził mnie w pracy kolega Kamil - miło było pogadać, pozdro :)

PS. Powrót z roboty do domu w deszczu. Wymyśliłem patent w postaci owinięcia butów foliopakami do przesyłek kurierskich - polecam, do tego są znakomite :)

Komentarze (24)

W sumie dawno słonecznika nie jadłem - ten prażony nie mieści w kieszeniach. Zimą mam ich więcej, bo kurtki dają pole do manewru :)

Trollking 22:03 poniedziałek, 22 lipca 2019

Jednak przejdź na tę lecytynę, bo już Twój słonecznik nie daje rady. ;]

mors 21:48 poniedziałek, 22 lipca 2019

A to jest jakiś "temacik" z Karkonoską? Bo chyba coś przeoczyłem :)

Trollking 21:43 poniedziałek, 22 lipca 2019

Chyba kreatywne podejście do faktów - vide: Karkonoska. ;p Nie myśl, że odpuściłem Ci ten temacik. :D

mors 21:38 poniedziałek, 22 lipca 2019

Cieszę się, że doceniasz kreatywność :)

Trollking 21:36 poniedziałek, 22 lipca 2019

Luźne nawiązania to standard w Twoich odp. ;]

mors 21:31 poniedziałek, 22 lipca 2019

Luźne nawiązanie. Przecież tak samo wg tej teorii bym Cię nie poznał, jakbyś jechał na mono, ale w gajerze, bo mono to nie rower :)

Trollking 20:42 poniedziałek, 22 lipca 2019

hę?? o_O

mors 22:40 niedziela, 21 lipca 2019

Bez rowerów? Czyli podjeżdżasz na mono? :)

Trollking 20:27 niedziela, 21 lipca 2019

Nie poznasz mnie takiego w garniaku i bez rowerów ;)

mors 19:37 niedziela, 21 lipca 2019

Dobrze wiedzieć, jak kiedyś trafię na Ciebie w komisji to poproszę jej resztę o wnikliwe patrzenie Ci na płetwy :)

Trollking 19:27 niedziela, 21 lipca 2019

Głosuj w Jeleniej, może kiedyś trafisz na mnie w komisji i coś wymyślę. ;))

Też kiedyś zgubiłem dowód, ale najwyraźniej znalazca spłaca "moje" kredyty regularnie. ;))

mors 22:50 sobota, 20 lipca 2019

Czy w Poznaniu, czy w Jeleniej bym głosował, wynik byłby taki sam w tych miastach - bo to cywilizowane miejsca :) Użyłbym po prostu innych dokumentów, które mnie uwiarygadniają.

Tak, muszę się zarejestrować na stronie KRS i dowiedzieć o historii weryfikacji. Niestety na chwilówki to nie działa, ale jakby co mam dowód zgłoszenia zablokowania dowodu z ePUAP.

Trollking 21:36 sobota, 20 lipca 2019

No cóż, wielka szkoda... że nie zgubiłeś w dniu wyborów. ;)))

PS. sprawdź się w BIK-u...

mors 23:05 piątek, 19 lipca 2019

To jakiś sposób, ale nerka kojarzy mi się z dresiarzami :) Poza tym na rowerze raczej by mi przeszkadzała...

Trollking 19:39 niedziela, 14 lipca 2019

Mi już z roweru tyle ważnych rzeczy powypadało, że takie rzeczy jak dowód, portfel, telefon wożę w nerce.

Katana1978 05:54 niedziela, 14 lipca 2019

Roadrunner - no niestety, zguba wciąż pozostaje zgubą :/

Lapec - a po co mi kask na chodniku? :) Dziękuję, oby się skończyło bez komplikacji, trzeba być optymistą. Jakby co - nie popuszczę :) Dzięki za info, mam nadzieję, że będę, zaplanuj sobie wypad na Dębinę, coby Kropa się mogła zaprezentować w naturalnym środowisku :)

Huann - ano właśnie to dzisiaj zauważyłem, niemniej jednak dziękuję, bo co by było gdybym jednak przeoczył, ha? :) No i się raczej nie odnajdzie :/

Katana - dowód poszedł do zablokowania przez ePUAP (przydatna rzecz), więc w razie "w" mam podkładkę, że to nie ja. Gorzej jeśli stało się coś przedtem, bo za cholerę nie wiem od kiedy go nie mam... :/

Trollking 18:18 sobota, 13 lipca 2019

Żebyś tylko pewnego dnia, nie obudził się z jakimś kredytem ....:(

Katana1978 15:49 sobota, 13 lipca 2019

Pyk - i dziesięć tysi pyk! :) Gratu - z życzeniami, co by się jednak zguba znalazła!

huann 10:15 sobota, 13 lipca 2019

Zia tej, a kask miał?:p

Ehhh zguba dowodu - przerabiałem dwa razy :-. Ogólnie nie polecam, ale u mnie nic się nie stało, czego i Tobie życzę :]

BTW: piszę wcześniej, dużo wcześniej coby nie było!! Od 10.08 do 14.08 powinienem być na Wichrowych i Pobiedziskach, także ten tego ;)

Lapec 09:19 sobota, 13 lipca 2019

Fajny trip , szkoda tylko że bez happy endu

Roadrunner1984 00:46 sobota, 13 lipca 2019

Huann - spróbowałem, uznaję, że to jest ok, ale nie dla polskiej mentalności. Faktycznie pozwala na szybkie przemieszczenie się, bez efektu ubocznego w postaci bycia spoconym jak świnia. Wniosek - hulajnogi na własność tak, dopuszczone do ruchu do drogach (z zakazem jazdy po chodnikach i DDR-kach) i tylko po nich. To samo, ale na minuty - zakazać! :)

DaruS - są rzeczy, które trzeba w życiu przetestować, na przykład hulajnogi, żeby mieć obiektywne zdanie. Kapliczek nie trzeba testować, ale czasem nie ma innej opcji :)

Trollking 19:01 piątek, 12 lipca 2019

Nie no to już źle się dzieje jak jeździsz hulajnogą a w dodatku po kapliczkach (widzialem ostatnio to myślalem ze blogi pomyliłem). 3mam kciuki za brak komplikacji z dowodem.

DaruS 18:43 piątek, 12 lipca 2019

Troll na hulajnodze? Ojacie. Chyba gdzieś specjalnie skitrałeś ten dowód, żeby nikt nie poznał ;D No, ale jest bs - i wszystko się wydało!

huann 17:41 piątek, 12 lipca 2019
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa edena

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]