Ratunku, policja!
- Dzień dobry, policja.
Uuuu, pierwsze skojarzenie - jednak władza czyta Bikestatsa :) Tym bardziej, że godzina idealnie odpowiadająca "standardom". Szybka analiza - o który wpis mogło chodzić... Ale jednak nie, jak się okazało, trwały poszukiwania jakiejś dziewczyny, w czym nie za wiele mogliśmy pomóc. A ja póki co nie zostanę pierwszym męczennikiem BS :)
Obudzony już byłem, więc szybka kawka i na rower. Wbrew zapowiedziom dziś jeszcze tak źle pogodowo nie było, choć jazda przy trzech stopniach nie jest moją wymarzoną. A jeśli doda się chłodzący czynnik wiatru, to w ogóle jakiekolwiek marzenia odpadają, prócz jednego - wrócić do domu :) Tempo w związku z tym wybitnie spacerowe.
Wykonałem jedną z klasycznych wschodnich pętelek, której ostatnimi czasy nie miałem okazji przejeżdżać, z powodu zamkniętej drogi w Robakowie. Z Dębca ruszyłem przez Hetmańską, odcierpiałem swoje na Starołęckiej (widać to na Relive), następnie Głuszyna, Koninko, Gądki, testowanie nowej śmieszki w Robakowie (i znów bluzg podczas przejazdu obok rzeźni Sokołowa), Dachowa, Szczodrzykowo, Śródka, Krzyżowniki, Tulce, Żerniki, Jaryszki, Krzesiny, Starołęka, Lasek Dębiński i do domu.

Poranny przymrozek ma się pojawić podobno jutro, więc od niego nie ucieknę, bo w samo południe znów do pracy. A na kolejny tydzień zapowiadają już stałe minusy i śnieg. Coś czuję, że jeszcze widok tak suchej drogi będę wspominał z rozrzewnieniem...








