Rogal(ink)owo

Niedziela, 11 listopada 2018 · Komentarze(21)
Jakoś tak mam, że nie lubię tłumów, do jakiegokolwiek świętowania mam stosunek wybitnie przerywany, a z wiekiem nawet zanikający. Jednak zrobiłbym wyjątek dla dwóch - tłustego czwartku i dzisiejszego, jeśli kluczowym jego elementem byłoby masowe żarcie rogali świętomarcińskich, dofinansowane przez państwo :) Rano bowiem pochłonąłem prawie dwa takowe, co nastroiło mnie wybitnie pozytywnie do jazdy.

Niestety, zaraz po ruszeniu dostałem lekko w pysk, bo w Luboniu zakwitł jakiś bieg, przez który miałem okazję pozwiedzać sobie boczne uliczki tej uroczej miejscowości. Normalnie wymarzony początek :) Potem zakwitłem przed zamykającym mi się na przejeździe szlabanie, a gdy czekanie się przedłużało, olałem temat i ruszyłem kolejnym objazdem. Tym samym już na piątym kilometrze byłem zmęczony psychicznie niczym po setce pod wiatr. A skoro jesteśmy przy nim - początkowo wydawał się słabiutki, ale potem trochę przyspieszył, do tego nie mógł się zdecydować czy jest ze wschodu, czy z południa. Wiedział tylko jedno - jak mi uprzykrzyć życie, co niestety udało mu się wybitnie, a to z kolei przełożyło się na średnią.

Wykonałem "muminka" w wersji: Poznań - Luboń (dwa razy dłużej niż zazwyczaj) - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Wiórek - Czapury - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Starołęcka - Hetmańska - dom. Przygód nie było, prócz może popisów narodowej husarii na czterech kołach, która - zapewne z emocji - usilnie chciała zrobić ze mnie placuszek.

Lubię tę windowsową hopkę :)

A koleżanki dziś niestety były za daleko do podjęcia jakichś konstruktywnych dyskusji :)

Specjalnie się zmobilizowałem, żeby nie dodawać wpisu po wspólnym marszu pod rączkę władz państwowych z ONR-em, tylko jeszcze przed nim. Mógłbym popłynąć :) Ale niech się bawią - na zdrowie, ja idę z Kropą wykonać swój, mniej formalny i mniej tłumny, ale przynajmniej pozwalający załatwić kilka naprawdę istotnych spraw :)

Komentarze (21)

To tak jak ja, tylko po co te dwa dni wstecz i dzień po? :) W sensie święta.

Wolne to dawajjj! :)

Trollking 22:57 środa, 14 listopada 2018

... na dwa dni wstecz i dzień po :)

Lapec 22:31 środa, 14 listopada 2018

Wnioskuję, że nie jesteś zwolennikiem ducha świąt na dwa miesiące wstecz i miesiąc po :)

Trollking 19:55 środa, 14 listopada 2018

Bardziej miałem na myśli że biegną z Poznania przez Luboń do Poznania :)
Dobra, koniec o rogalach - od jutra czas na Mikołaje z czekolady z Lidla (ponoć już są) czy tam innej Biedry ;))

Lapec 07:22 środa, 14 listopada 2018

Poznań i Luboń to to samo... Tak obrazić Poznań...! :)

Polecam jednak NIE te za 4 zeta, a oryginały. A kompromis? Rogal lub(i) czteropak piwa, w tym kierunku należy kombinować :)

Trollking 23:37 wtorek, 13 listopada 2018

Sprawdziłem, jednak kolega molestował "moje" Winogrady w 3 Biegu Niepodległości (że mu się chciało xD), a nie Luboń. Myślałem że to ten sam bieg - a tu konkurencyjka heh :D

Tysiąc kalorii, też o tym słyszałem. Życie to sztuka wyboru, 10zeta => rogal lub czteropak piwa (4x ok. 250kcal). Przy takim święcie pewno bym poszedł na kompromis i wybrał dwa piwa i śniętego za cztery zeta, choć jak te oryginalne się uspokoiły ... to do kawki kto wie :)

Lapec 23:07 wtorek, 13 listopada 2018

Tańszych chyba już się nie da zrobić - ciasto półfrancuskie, biały mak, margaryna (nie masło!), lukier, orzechy, skórka pomarańczowa, aromat migdałowy, biszkopt... I coś tam jeszcze. Już te 4 zeta przerażają ceną. No chyba że to rogale śniętomarcińskie :)

Trollking 22:42 wtorek, 13 listopada 2018

Dla mnie nawet te z 4 zeta są za drogie ;D

mors 22:03 wtorek, 13 listopada 2018

Mors - a faktycznie, więc uzupełniam :)

Lapec - chyba ostatnio dopracowali recepturę tych z certyfikatem, bo są słodkie, ale nie tak, jak kiedyś :) Jeden taki to podobno tysiąc kalorii, więc zeruje mi się cały wypad rowerowy :) A kolega biegł w Luboniu czy w Poznaniu?

Trollking 21:34 wtorek, 13 listopada 2018

Z racji imienia, rogale często i gęsto zostawały mi przywożone w prezencie i chyba wole te za cztery złote heh. Te prawdziwe i oryginalne są nie do ogarnięcia dla mojej skali słodkości, choć przed rowerem to pewno niezła bomba energetyczna? :)

A w biegu leciał kolega z biura, Luboń go oszczędził bo mi mignął z rana :)

Lapec 12:58 wtorek, 13 listopada 2018

Zapomniałeś o Żydach. ;))

mors 00:07 poniedziałek, 12 listopada 2018

A tak, zapomniałem, żeś Ty gorszy niż suma poznaniaków z krakusami do szkockiej potęgi :)

Myślę, że jakoś bym przeżył, że bym nie żył :)

Trollking 23:58 niedziela, 11 listopada 2018

Nie poznam, bo z dychacza tak łatwo nie wyskakuję. :D

Zapomniałeś, że gdybyś się nie urodził, to byś nie jeździł rowerem. A tego byś już nie przeżył. :D

mors 23:56 niedziela, 11 listopada 2018

Jak kiedyś porównasz smak tego za 10 z tym za 4, to pogadamy :) Poza tym te za 10 są prawdziwie polskie, ja co prawda mam to gdzieś, ale do Ciebie powinno to przemawiać :)

Żyłbym albo bym nie żył - jakby nie było odzyskania niepodległości, to pewnie moi rodzice by się nie spotkali, a co za tym idzie ja bym nie istniał (jakoś bym to przeżył, pewnie całkiem spokojnie), a Ty nie miałbyś okazji zadawać mi irracjonalnych pytań :)

Trollking 23:33 niedziela, 11 listopada 2018

Złodzieje. ;) W (polskich) supermarketach idzie dostać za 4 zł. ;p

No ale pomyśl: gdyby nie odzyskanie niepodległości, to żyłbyś teraz w Niemczech. ;p
Albo w Rosji, jak większość przodków mieszkańców Ziem Odzyskanych - a tam zdecydowanie nie jest nudno. ;))

mors 23:14 niedziela, 11 listopada 2018

Nie było za darmo - około dychy za rogala. Drogi napęd przed wyjazdem :)

A czemu trudny dzień? Przecież wolne było :)

Nie wiem za bardzo, co mam popierać lub nie - z faktami się nie dyskutuje :) Urodzenie i narodowość to skutek wielu przypadków, na które się nie ma wpływu. Kraj jest piękny, a ludzie jako całość to już inna bajka. Ale jeśli ma to Cię uspokoić, to tak, popieram, bo przynajmniej nie jest nudno :)

Trollking 22:57 niedziela, 11 listopada 2018

Tzn. jak - były te rogale za darmo, czy nie? *-*
I jak samopoczucie w tak trudny dla Cb dzień? :) Wgl - popierasz samo odzyskanie niepodległości? :D

mors 22:44 niedziela, 11 listopada 2018

Hehe, parę machnięć Photoshopem i śmiało, można brać :)

Trollking 21:34 niedziela, 11 listopada 2018

Pierwsza fotka - gdyby nie druty elektryczne i auto, to brałbym na tapetę :-)

grigor86 21:03 niedziela, 11 listopada 2018

Dla tego widoczku zacząłem jakiś czas temu skręcać w tym kierunku :) Małe, a cieszy.

Rogale zabijają cenowo, ale są tego warte :)

Trollking 19:46 niedziela, 11 listopada 2018

O, jestem za tym żeby rogale były dofinansowane przez państwo, bo cena za kg z roku na rok rośnie :). Pierwsza fotka - niby nic takiego, a fajnie się patrzy na takie proste widoki :)

anka88 18:56 niedziela, 11 listopada 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa afree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]