Wie-yeah :)

Niedziela, 14 października 2018 · Komentarze(13)
Ale fajnie dziś wiało! :)

Tak, naprawdę to napisałem. Wiatr był całkiem solidny, ale sprawiedliwy - stały, z południowego wschodu, bez wariacji. Nie powiem, zdziwko było, gdy podczas powrotu nie musiałem z nim walczyć. Brawo (wyjątkowo) dla tego pana. Lub pani. Niepotrzebne skreślić.

Wykonałem po raz kolejny w przeciągu kilku dni opatentowane zielone (bo drzew wciąż sporo, mimo wycinek) kółeczko: z Dębca przez Luboń (Armii Poznań jak zwykle z olaniem DDR-ki), Łęczycę, Puszczykowo, Rogalinek, Rogalin, Świątniki, Mieczewo, Kórnik, Borówiec, Koninko, Jaryszki, Krzesiny, Starołękę i Lasek Dębiński do domu.

Czemu lubię tę trasę? A co będę pisał... W zamian focisze :)



Choć ten widok akurat jest dość smutny...

A czemu nienawidzę tej trasy? A co będę pisał... W zamian fota :)

Ten jeden cholerny, prawie kilometrowy odcinek Zemsty Adolfa, z niewiadomych przyczyn omijany przez drogowców, psuje mi całą przyjemność jazdy. Może za pięćdziesiąt lat (wersja optymistyczna) się w końcu doczekam tu remontu...

A tego właśnie widoku chcą mnie/nas pozbawić urzędasy z województwa i Puszczykowa, pod pretekstem poszerzenia drogi (wcale nie ruchliwej) i - co najgorsze - rozbudowy śmieszki...

Dziś w Poznaniu odbył się któryś tam Poznański Maraton. I... nie przeszkadzał mi. W przeciwieństwie do przeróżnych bajkczelendży zablokowane jest tylko miasto, a nie połowa miejscowości w powiecie i poza nim. Poza tym, mimo mojej osobistej niechęci do męczarni zwanej bieganiem, czuję szacun dla ludzi, którzy potrafią zmierzyć się z tym dystanem. Tu liczy się siła człowieka, a nie drogi sprzęt - teoretycznie mógłby go ukończyć nawet wytrenowany bezdomny, pod warunkiem, że ktoś opłaci mu pakiet startowy :) Inną sprawą są "amatorzy", którzy przypadkowo tak mają ustawiony plan zwiedzania świata, iż gdzie się pojawią, tam jakiś maraton, a co za tym idzie - kasiura. Niniejszym pozdrawiam kolejnego Kenijczyka, który dziś wygrał. Cóż za przypadek :)

Relive tutaj.

Komentarze (13)

Oj, taki pewien bym nie był w temacie ich szlachetności. A już na pewno nie Polaków, którzy ściągają ich tu tylko po to :)

https://natemat.pl/120353,kenijczycy-szturmuja-polske-i-masowo-wygrywaja-biegi-poczatkujacy-zawodnik-zarobi-miesiecznie-10-15-tys-zl

Trollking 17:03 wtorek, 16 października 2018

Daj spokój Kenijczykom. Oni tam biegną.. latają po świecie i wygrywają te imprezy a za całe siano utrzymują swoje nawet nie rodziny a całe wioski.. WODA, jedzenie, lekarstwa, oświata..

BUS 22:07 poniedziałek, 15 października 2018

Nawet mi to przeszkadza... To nie są amatorzy, a półzawodowcy, robiący sobie ze sportu sposób na zarobek, a ich wygrane nie mają nic wspólnego ze zdrową rywalizacją. Tym bardziej, że (chyba że się mylę) nikt na takich zawodach nie bada nikogo pod względem ewentualnego dopingu.

Trollking 21:32 poniedziałek, 15 października 2018

Żeby w tych czasach Kenijczycy rządzili w polskich maratonach, ech...

mors 21:09 poniedziałek, 15 października 2018

Ale wolałbym tylko te uwielbiane! :)

Trollking 18:33 poniedziałek, 15 października 2018

Trafiony kontrast drogi którą uwielbiasz i nienawidzisz :).

anka88 15:16 poniedziałek, 15 października 2018

Kijowo na maksa! :)

Trollking 21:36 niedziela, 14 października 2018

Już jej pogratulowałem na fb, bo tam ją spotykam. Z kolei kolega kijowy huknął pieszkom w 24h 150 km-ów...uff...

huann 21:26 niedziela, 14 października 2018

Pogratuluj swojej MPK :) Jest czego!

Trollking 21:09 niedziela, 14 października 2018

Moja Poznańska Kuzynka (mam taką:) została dziś po raz pierwszy Maratonką!

huann 20:37 niedziela, 14 października 2018

Katana - na szczęście pozostało już ich mało. Ale wciąż straszą :)

Lapec - tej, o żadnym porannym spacerze nie było mowy, poza tym byś nie dojechał przez maraton :) No ale fakt, to, jak nam się nie udało zgadać na symbolicznego izotonika, to mistrzostwo świata. Następnym razem musimy bardziej taktycznie podejść do tematu :) A za prezent - dzięki :P

Trollking 19:14 niedziela, 14 października 2018

O, jak sympatycznie, zamiast np. porannego spacerku ze mną wybrałeś Luboń ;-) Klasa, ale pisiont jest, więc nic ino docenić :-) Wiatr dziś ustawiłem na przekór sobie, cobyś nie marudził że bez prezentu przyjechałem :-P

Lapec 16:05 niedziela, 14 października 2018

Też nie lubię takich zemst Hitlera .... :)

Katana1978 15:54 niedziela, 14 października 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa cichs

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]