Z ogniem w... :)
Kolejny dzionek z piękną październikową pogodą. No trafiło się jak ślepej kurze ziarno, ale jeśli jest takie życie bezokiego drobiu, to w sumie nawet mógłbym nim zostać :)
Wiało najpierw ze wschodu, potem z północy i zachodu, zresztą nieważne, bo po prostu w pysk, ale na szczęście słabo. Czyli po wielkopolsku, ale jednak po sudecku :)
Wyjechałem po dziesiątej (w końcu urlop), najedzony, dokawowany, a nawet wyspany. Z Jeleniej ruszyłem w kierunku Łomnicy i Karpnik, wciąż w asyście słynnych cycuchów, bliżej i dalej.


Następnie zaatakowałem Przełęcz Pod Średnicą. Trafił mi się ciekawy motywator :)

Serpentynka za serpentyką i dotarłem do Gruszkowa, a w końcu do samej góry, skąd spojrzałem na świat, skąd pochodzę :)


Potem już świetny zjazd do Kowar, które objechałem sobie dokoła i wyjechałem do trasy na Ścięgny.


Zahaczyłem jeszcze o Karpacz i srrruuu, przez Mysłakowice i znów Łomnicę do Jelonki.
Dziś nie było żadnej partyjnej konwencji, a szkoda, bo chętnie bym się pobrechtał tym razem z platfusów :)
Jak zwykle Relive -
tutaj.
Komentarze (11)
Jak widać nawet kobietom się podobają :)
Trollking 18:37 poniedziałek, 15 października 2018
Świetne te cycuchy :))
anka88 17:17 poniedziałek, 15 października 2018
Mors - to ja nie wiem o czym Ty klikasz, bo ja o żadnych bujnych dębach nie pisałem :)
Lapec - cycuchy "brałem" tak zimą, jak latem :) A wiatr? Cholera go wie :)
Jurek - obawiam się, że wersji wielkopolskiej mogliby nie uznać jako drogowego motywatora :)
Trollking 20:42 wtorek, 9 października 2018
U nas się mówi że trzeba tak zap.......ć aż ci d..a ognia da. (W oryginale mówi się "do" ! :-)
Jurek57 16:53 wtorek, 9 października 2018
Jednego cycucha nawet zdobyłem :-) do KGP, w śniegu po kolana i mrozie. Mniejsza o to, wolę takie klimaty jak na zdjęciach, mam nadzieję że wiatr zabrałeś ze Sobą? :-P
Lapec 09:56 wtorek, 9 października 2018
Ja wymiękam, jakie dla przypomnienia, o czym Ty w końcu klikasz? O historii, czy o teraźniejszości? Klęska była i się zmyła. Las się odrodził, ale duży nigdy nie będzie, bo sorry, ale taki mamy klimat.
Mów, gdzie się zgubiłeś. :)
mors 22:19 poniedziałek, 8 października 2018
Już kiedyś o tym gadaliśmy, więc tylko dla przypomnienia link, bo idę spać, zaległości na BS nie udało się nadrobić, jutro już nie ma bata :)
http://www.goryizerskie.pl/?file=art&art_id=246
Trollking 21:57 poniedziałek, 8 października 2018
Dami plus Strimeo. ;p
Co Ty znów z tymi Izerami opowiadasz? Oczekujesz bujnych dębów w najzimniejszym zakątku kraju (o tej wysokości)?
mors 21:22 poniedziałek, 8 października 2018
Huann - muzyka to jak najbardziej mój klimat :) Karkonosze i całe Sudety odżywają, choć akurat w Rudawach nie było najgorzej. Izery to co innego :/
Mors - to jest plaski fragment podczas wspinaczki :) Nie wiem, jaką TV oglądałeś (Dami?), ale raczej mnie nie ma, bo zastrzegłem sobie anonimowość :)
Trollking 21:14 poniedziałek, 8 października 2018
Na tym zdjęciu z serpentynami to jest z górki czy pod górkę? :)
Oglądałem TV lokalną i prawie Cię widać, jak siedzisz na konwencji PISu. ;)
mors 20:54 poniedziałek, 8 października 2018
Z pogodą to trafiło Ci się wręcz jak ślepej kurze w elewator!
I cieszy bujna przyroda na zdjęciach - bo jak przypomnę sobie Karkonosze i ich okolice za czasów kwaśnych deszczów, to widać diametralną zmianę na korzyść :)
A, właśnie, była piosenka o ogniu...jesieni ;) Pewnie nie Twoja bajka muzyczna, ale często sobie puszczałem podczas takich właśnie słonecznych jesiennych dni w odsłuchu podczas przejażdżek rowerowych kilka lat temu - i mi się przypomniało: https://www.youtube.com/watch?v=xeAKMa17Zrc
huann 20:43 poniedziałek, 8 października 2018
Trollking
Poznań
Jeżdżę, bo to kocham. I nie jest to jakieś tandetne hasło reklamowe podrzędnego sklepu sportowego. Na rowerze (z kilkoma przerwami podczas studiów i zaraz po) jestem od kiedy pamiętam. Teraz to być może jest już jakiś pozytywny nałóg - w tym momencie ukłon dla Żony za tolerancję :) aha, nie bywam na ustawkach, maratonach czy wszelakich Tór de Amatór - o wiele większą przyjemność sprawia mi wyprzedzenie kogoś na trasie lub porozmawianie z nim i wspólna jazda. Takie zboczenie :)
Okazyjnie używam kamerki i bywa, że coś czasem nakręcę i umieszczę na pewnym zupełnie nieznanym serwisie. Więcej w zakładce "Filmy, czyli jestę reżyserę"
| Dystans całkowity | 241342.10 km |
| Dystans w terenie
| 4.00 km (0.00%) |
| Czas w ruchu
|
365d 21h 16m |
| Suma w górę |
788209 m |
| Prędkość średnia: | 27.48 km/h |
| Baton statystyk
|
 |
| Profil | Profil bikera |
| Więcej statystyk | Statystyki rowerowe |
Wykres roczny