Z ogniem w... :)

Poniedziałek, 8 października 2018 · Komentarze(11)
Kategoria Góry

Kolejny dzionek z piękną październikową pogodą. No trafiło się jak ślepej kurze ziarno, ale jeśli jest takie życie bezokiego drobiu, to w sumie nawet mógłbym nim zostać :)

Wiało najpierw ze wschodu, potem z północy i zachodu, zresztą nieważne, bo po prostu w pysk, ale na szczęście słabo. Czyli po wielkopolsku, ale jednak po sudecku :)

Wyjechałem po dziesiątej (w końcu urlop), najedzony, dokawowany, a nawet wyspany. Z Jeleniej ruszyłem w kierunku Łomnicy i Karpnik, wciąż w asyście słynnych cycuchów, bliżej i dalej.


Następnie zaatakowałem Przełęcz Pod Średnicą. Trafił mi się ciekawy motywator :)

Serpentynka za serpentyką i dotarłem do Gruszkowa, a w końcu do samej góry, skąd spojrzałem na świat, skąd pochodzę :)


Potem już świetny zjazd do Kowar, które objechałem sobie dokoła i wyjechałem do trasy na Ścięgny.


Zahaczyłem jeszcze o Karpacz i srrruuu, przez Mysłakowice i znów Łomnicę do Jelonki.

Dziś nie było żadnej partyjnej konwencji, a szkoda, bo chętnie bym się pobrechtał tym razem z platfusów :)

Jak zwykle Relive - tutaj.

Komentarze (11)

Jak widać nawet kobietom się podobają :)

Trollking 18:37 poniedziałek, 15 października 2018

Świetne te cycuchy :))

anka88 17:17 poniedziałek, 15 października 2018

Mors - to ja nie wiem o czym Ty klikasz, bo ja o żadnych bujnych dębach nie pisałem :)

Lapec - cycuchy "brałem" tak zimą, jak latem :) A wiatr? Cholera go wie :)

Jurek - obawiam się, że wersji wielkopolskiej mogliby nie uznać jako drogowego motywatora :)

Trollking 20:42 wtorek, 9 października 2018

U nas się mówi że trzeba tak zap.......ć aż ci d..a ognia da. (W oryginale mówi się "do" ! :-)

Jurek57 16:53 wtorek, 9 października 2018

Jednego cycucha nawet zdobyłem :-) do KGP, w śniegu po kolana i mrozie. Mniejsza o to, wolę takie klimaty jak na zdjęciach, mam nadzieję że wiatr zabrałeś ze Sobą? :-P

Lapec 09:56 wtorek, 9 października 2018

Ja wymiękam, jakie dla przypomnienia, o czym Ty w końcu klikasz? O historii, czy o teraźniejszości? Klęska była i się zmyła. Las się odrodził, ale duży nigdy nie będzie, bo sorry, ale taki mamy klimat.

Mów, gdzie się zgubiłeś. :)

mors 22:19 poniedziałek, 8 października 2018

Już kiedyś o tym gadaliśmy, więc tylko dla przypomnienia link, bo idę spać, zaległości na BS nie udało się nadrobić, jutro już nie ma bata :)

http://www.goryizerskie.pl/?file=art&art_id=246

Trollking 21:57 poniedziałek, 8 października 2018

Dami plus Strimeo. ;p

Co Ty znów z tymi Izerami opowiadasz? Oczekujesz bujnych dębów w najzimniejszym zakątku kraju (o tej wysokości)?

mors 21:22 poniedziałek, 8 października 2018

Huann - muzyka to jak najbardziej mój klimat :) Karkonosze i całe Sudety odżywają, choć akurat w Rudawach nie było najgorzej. Izery to co innego :/

Mors - to jest plaski fragment podczas wspinaczki :) Nie wiem, jaką TV oglądałeś (Dami?), ale raczej mnie nie ma, bo zastrzegłem sobie anonimowość :)

Trollking 21:14 poniedziałek, 8 października 2018

Na tym zdjęciu z serpentynami to jest z górki czy pod górkę? :)

Oglądałem TV lokalną i prawie Cię widać, jak siedzisz na konwencji PISu. ;)

mors 20:54 poniedziałek, 8 października 2018

Z pogodą to trafiło Ci się wręcz jak ślepej kurze w elewator!

I cieszy bujna przyroda na zdjęciach - bo jak przypomnę sobie Karkonosze i ich okolice za czasów kwaśnych deszczów, to widać diametralną zmianę na korzyść :)

A, właśnie, była piosenka o ogniu...jesieni ;) Pewnie nie Twoja bajka muzyczna, ale często sobie puszczałem podczas takich właśnie słonecznych jesiennych dni w odsłuchu podczas przejażdżek rowerowych kilka lat temu - i mi się przypomniało: https://www.youtube.com/watch?v=xeAKMa17Zrc

huann 20:43 poniedziałek, 8 października 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa laprz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]