Myszołowiąc

Wtorek, 2 października 2018 · Komentarze(6)
No i niestety - standardowy, klasyczny "piździernik" nadszedł. Na starcie miałem dziś może z osiem stopni, ale dzięki kochanemu wiaterkowi, który był nie tylko bardzo silny, ale i przejmująco zimny, realne odczucie było na poziomie szanującej się zimy. W związku z tym już od samego początku olałem średnią, skupiając się na przetrwaniu - jakoś się udało.

Kierunek wypadu był zachodni, a jak zachodni, to pola, pola i pola. Z Dębca ruszyłem do Lubonia, Wirów, Komornik, Szreniawy, Chomęcic, Konarzewa i Trzcielina, gdzie postanowiłem "zaszaleć" i pojechać w kierunku Lisówek, znanych głównie z opisywanego przeze mnie ładnie położonego DPS-u, jednak tym razem od drugiej mańki. Jak się okazało, mimo że asfalt znajduje się po dwóch stronach wsi, to w jej środku go.... brak. Musiałem więc się zawinąć jak niepyszny, ale i tak nie żałowałem - jak się okazało są tam genialne tereny do "polowania" z aparatem na ptaki. Podobno gdzieś można odnaleźć rezerwat Trzcielińskie Bagna, ale to nie tym rowerem - sprawa do nadrobienia czymś, co nie jest szosą. Dziś udało mi się jedynie z drogi przyłapać myszołowa, który był moim widokiem zdziwiony bardziej niż ja widokiem jego :) I jak zwykle żałowałem, że nie mam przy sobie porządnego sprzętu i wyszła pikseloza...



A dokoła widoczki typowo sielskie i anielskie :)

Powrót nastąpił znów przez Konarzewo, ale potem z korektą już przez Dopiewiec, Palędzie, Gołuski i Plewiska. Zmarzłem solidnie, przewiało mnie godnie, ale nie żałuję, czas się hartować :) A jesień mimo wszystko jest piękna.

Relive (niestety pocięte, bo znów Endo zawiodło) będzie jak wrócę z "Kleru" :)

EDIT: tutaj Relive, pod koniec zamiast właściwej trasy jest linia prosta. Dzięki, Endo :)

Komentarze (6)

Nie no, myślę, że złote myśli tego pana zmienią oblicze ziemi. Tej ziemi. Toruńskiej :)

Trollking 20:50 środa, 3 października 2018

Michalkiewicz ostro o Smarzowskim :)
https://youtu.be/Y_ETe9pc2F8?t=22m35s

mors 20:18 środa, 3 października 2018

Bitels - no to lepiej pozostać faktycznie przy wersji telefonicznej :)

Huann - no ten egzemplarz o jazzie nie wspominał, jak już to o mięsku, którego pewnie przeze mnie nie upolował :)

Lapec - dzięki, film - jak to w przypadku Smarzowskiego - znakomity. Ale nic nowego, czego bym do tej pory nie wiedział, się nie dowiedziałem :)

Trollking 19:01 wtorek, 2 października 2018

Udanego seansu :) Ino żeby sex, władza i alkohol Cię do seminarium nie popchnęły :P
Ostatnie zdanie oczywiście skierowane do fabuły filmu, nigdy nie twierdziłem że nie ma księży z powołaniem, w pełni oddającym swoje życie wiernym. Więc nie łapać za słówka ;)

Lapec 15:28 wtorek, 2 października 2018

U nas dziś pogodowo więcej szarości. Kiedyś w środku miasta sfotografowałem pustułkę pod murkiem, na którym ktoś napisał "Lubię jazz" :)

huann 15:27 wtorek, 2 października 2018

Na telefonie pikselozy nie widać, a ptica ładna :)

Bitels 13:50 wtorek, 2 października 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zdraz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]