Kon(inko)stytucja :)

Poniedziałek, 1 października 2018 · Komentarze(17)
Początek października może nie był tak fajny jak końcówka września, ale zrzędą wyjątkowo być nie zamierzam :) Znów poranny chłodek, który jednak szybko minął, niebo błękitne, jedynie wiatr już nie sprzyjał ("sprzyjanie" - termin oznaczający, że wmordewindu jest mniej niż 80%) i zawijał mi się pod kołami i w pysk w obie strony. Jakoś jednak udało się z nim powalczyć.

Trasa to "muminek" w wersji: Poznań - Luboń - Łęczyca - Puszczykowo - Mosina - Rogalinek - Wiórek - Daszewice - Babki - Głuszyna - Sypniewo - Szczytniki - Koninko - Jaryszki - Krzesiny - Starołęka - Lasek Dębiński - dom. Generalnie bez przygód, może prócz sznureczka za snującym się z prędkością 20+ traktorem na Głuszynie, w którym (sznureczku, nie traktorze) zakwitłem. Gdy jednak po kilometrze okazało się, że za cholerę ne da się zawalidrogi wyprzedzić, po prostu zjechałem na chodnik, odpisałem na smsy i dopiero, gdy w końcu zniknął na horyzoncie, ruszyłem. Co jednak straciłem, to moje :/

Wciąż jest ładnie i kolorowo. Lubię to.

Smaczek czekał mnie na granicy Szczytnik i Koninka. Jeśli wieś Koninko w nagły i niespodziewany sposób straci dofinansowania na inwestycje lokalne od wojewody, chyba będę znał przyczynę :)

A tak poza tym to dawno nie było o polityce, prawda? No to jest okazja - dziś Żona czekając w kolejce w przychodni usłyszała od miłej, poczciwej staruszki, gdy lekarz idąc korytarzem się nie przywitał, że "wie pani, to k... jest lewacki doktor" :) No i w sumie zgadzam się ze słowami pana zasiadającego na stolcu prezydenta o "wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika" - to przecież o Polsce dzisiejszych czasów :)

Jeszcze podsumowanie września - przejechane 1607 kilometrów, szosą i crossem, ze średnią 29,6 km/h. Większość miesiąca była znakomita pogodowo, choć było i załamanie, z zimnem i koszmarnym wiatrem, wynik więc uważam za zadowalający.

Relive tutaj.

Komentarze (17)

Stats, a nie math :)

Trollking 19:03 wtorek, 2 października 2018

Tu jest bikeSTATS, zrozum to w końcu. ;]

mors 07:27 wtorek, 2 października 2018

To nie ja mam tu jobla na punkcie cyferek :)

Trollking 22:27 poniedziałek, 1 października 2018

Ty się kończysz chyba już od dawna. ;)))

Weź jeszcze najlepiej codziennie rób 66,6 km ;ppp

mors 22:19 poniedziałek, 1 października 2018

Mors - aaa, to o to chodziło, Mors rozszyfrował, ja nie - widocznie się kończę :)

Londynu bym nie palił, bo ładne miasto, natomiast wyżynanie Polaków (zamordowanie po bitwie pod Mątwami kilku tysięcy jeńców) przez Polaków zupełnie mnie nie rusza, bo to - w przenośni - codzienność.

Lapec - teraz już wiem, o co kaman. Zapamię666tam :)

Trollking 22:07 poniedziałek, 1 października 2018

Żeby było ładniej, no nieważne ;)
Lekcja historii, zawsze w cenie hehe

Lapec 22:01 poniedziałek, 1 października 2018

Aż sprawdziłem w necie, co to takiego było w 1666: wielki pożar Londynu oraz bitwa pod Mątwami.
Też zapomniałeś? ;D:D

mors 21:52 poniedziałek, 1 października 2018

Tylko nasuwa się jedno pytanie - PO CO? :) Dzięki :)

Trollking 21:44 poniedziałek, 1 października 2018

Brakło Ci dnia jednego i 59km => byłoby ładniej hehe. Graty :)

Lapec 21:38 poniedziałek, 1 października 2018

No fakt :) Ale przeciętne (czyli założone, bo jak kiedyś zmienię pracę, to będzie ciężej) jest moje 10 tysi, reszta to jedynie nadbudowa :)

Trollking 21:20 poniedziałek, 1 października 2018

17, nie 15 ;p

mors 20:10 poniedziałek, 1 października 2018

Twoje przeciętnie 15 klocków rocznie to tyle samo zużytego czasu, co na moje średnioroczne 8 klocków. ;]

mors 20:10 poniedziałek, 1 października 2018

Bitels - w Koninku są fajne budynki, które kojarzą mi się z brytyjskimi miasteczkami, typu Liverpool czy Manchester :)

Huann - ja też chodzę... I potem gryzę!

MarudaXL (???) - w sumie mądre słowa. I nad wyraz aktualne :)

Mors - gratuluję. Utrzymaj to miesiąc w miesiąc, to oddam Ci mój stolec :)

Trollking 19:59 poniedziałek, 1 października 2018

Tabliczka - odKODowałbym. ;))

Traktor 20+ - zyskałbym :))

Wrzesień 2018 - rzutem na taśmę, ale Cię przegoniłem O_O normalnie sensacja XXI wieku! ;)

PS. sam zasiadasz na stolcu ;p

mors 19:00 poniedziałek, 1 października 2018

W latach 80 - tych na jednym z płotów w okolicy HCP widniał napis: "Gdyby wybory cokolwiek zmieniały już dawno byłyby zakazane". Hm...

marudaXL 16:49 poniedziałek, 1 października 2018

Ja chodzę - ale i tak potem jęczę...

huann 15:11 poniedziałek, 1 października 2018

Kominki i Szczytniki znam :)
A taki napis powinien być przy wjeździe do każdej miejscowości w kraju.
I iść na wybory, zamiast potem jęczeć.

Bitels 13:23 poniedziałek, 1 października 2018
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa ieupo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]