Aj pad(ł)

Piątek, 29 czerwca 2018 · Komentarze(4)
Silny wiatr, połowa trasy przez miasto... Czy ja już tego nie przerabiałem? Wczoraj, przedwczoraj i... miliard razy wcześniej :) 

Znów opis będzie krótki, ale tym razem nie z powodu zawiechy BS-a, a z mojego lenistwa - gdy nic się nie działo w pracy, myślałem sobie: "aaaa, dodam później". Oczywiście potem się zaczęło, więc dziś jedynie popierdółka.

Trasa: Dębiec - Górczyn - Grunwald - Jeżyce - Piątkowo - Suchy Las - Złotniki - Sobota - Rokietnica - Kiekrz - Słupska - Ogrody - Bułgarska - Górczyn - dom. Pewnie coś się na trasie wydarzyło, pewnie miałbym o czym pisać (co widać na Relive), ale nie mam siły. Postałem w korkach, szczególnie na Obornickiej, którą miałem objechać bokiem, ale zapomniałem. Do tego wdupowindu (pożyczam określenie) brakło, oj brakło.

W każdym razie pięć dych wpadło. A ja padam na pysk :)

Dystans zawiera jeszcze prawie pięć kilosów jazdy miejskim. Trauma wciąż mnie trzyma.

Komentarze (4)

Tam się najlepiej przejść spacerkiem, bo to urocze miejsce :)

Trollking 20:49 niedziela, 1 lipca 2018

Gdybyś nie napisał, że to Park Sołacki, to pewnie bym nie zgadła, a osobiście poruszałam się po nim kilka razy :).

anka88 18:34 niedziela, 1 lipca 2018

A to zdjęcie to w całkiem ładnym Parku Sołackim. Z o dziwo wydzielonymi ścieżkami dla rowerów. Z asfaltu! :)

Trollking 20:09 piątek, 29 czerwca 2018

E tam, sądząc po zdjęciu było fajnie :)

Bitels 18:50 piątek, 29 czerwca 2018
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa jlrek

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]