Program "Skarpetki+"

Piątek, 16 marca 2018 · Komentarze(10)
Miałem nadzieję, że nie będę już musiał być jego beneficjentem, ale niestety, nie ma tak lekko. Zima nie chce odpuścić, dziś zmasakrowała mnie nie tyle temperatura, bo ta była jeszcze całkiem przyzwoita (plusowe zero), ale koszmarnie zimny i mocny… kto, no kto, łapki w górę? Ano, wiatr. Przemarzłem ja, przemarzły mi stopy, przemarzła dusza, która myślami była nie na rowerze, a w jakimś ciepłym pomieszczeniu, gdzie unosiłby się aromat kawy… W sumie chyba tylko to trzymało mnie przy życiu :) A wspomniane skarpetki nie pomogły – widocznie program wsparcia jest nieefektywny.

Trasa to w tę i z powrotem, z domu przez Lasek Dębiński, Starołękę, Krzesiny, Żerniki, Tulce, Gowarzewo i Siekierki do Paczkowa, gdzie zawróciłem na wysokości przejazdu kolejowego, oczywiście zamkniętego. Kręciłem znów starą szosą, która coraz bardziej trzeszczy, stuka i piszczy, obawiam się, że to ostatnie jej podrygi, a pewność mam co do suportu, tak zapieczonego - niczym rasowy lechita na widok legionisty - że praktycznie nie da się już go wymienić. Jednak póki powoli, bo powoli, ale da się na tym czymś posuwać do przodu, korzystam, choć wynik tego wypadu jest jedną wielką mentalną masakrą - dość napisać, że w połowie dystansu moja średnia oscylowała w okolicach 22 km/h, a odrobienie tego nawet do granicy poniżej krytyki łatwe nie było, tym bardziej, iż po drodze miałem las, Starołękę oraz rozkopane Gowarzewo, gdzie aktualnie więcej jest szutru i dziur, niż asfaltu.

Ale spoko… Jutro ma być jeszcze gorzej, bo nad ranem zapowiadają solidny minus, a na dzisiejszy wieczór opady śniegu, co oznacza, że  przed pracą znów zapewne przywitam się z chomikiem i ziomalami ze wspominanego niedawno serialu o templariuszach. W końcu mają jeszcze sporo duszyczek do wyrżnięcia w imię Boga, choć przyznać trzeba, że akurat w poruszanych tu wątkach są w tym najczęściej powściągliwi :)

Komentarze (10)

No niestety.. a to byłby jedyny jego autorstwa, który by mi odpowiadał - zapas skarpet narciarskich dla rowerzystów :)

Trollking 16:22 niedziela, 18 marca 2018

Już myślałam, że rząd wymyślił nowy program :D

anka88 21:45 sobota, 17 marca 2018

Dziś jeszcze bardziej... :/

Dzięki w imieniu jeździdła :)

Trollking 17:40 sobota, 17 marca 2018

Piździło wyjątkowo.

I gratuluję nowego wozidła. Brawo!!!!

lipciu71 11:16 sobota, 17 marca 2018

No dobra :)

A ja właśnie przeczytałem to, co napisałem w drugim zdaniu - puszcze? Eh, ten Szyszko :)

Trollking 22:26 piątek, 16 marca 2018

Piechotą w stroju galowym byłoby wolniej ;) Gdyby nie to, zrobiłbym sobie przyjemny zimowy spacer.

huann 22:16 piątek, 16 marca 2018

Już nie po raz pierwszy się przekonuję, że Poznań ma specyficzny mikroklimat. Choć znając życie, jak dodam ten komentarz to jutro śnieg będzie mi sięgał do okna :)

Z drugiej strony - jak myślę o tym wietrze to... może i lepiej.

Trollking 22:09 piątek, 16 marca 2018

Śnieg przeszedł bardzo blisko Poznania, np. w Śremie było biało a tu na tych zakazanych rewirach nic ;)

BUS 21:43 piątek, 16 marca 2018

Jeszcze nie prószy, choć znając życie trzeba podkreślić owo "jeszcze" :/

No nie powiem, zacnie w tej puszcze... przecież na piechotę byłoby szybciej :)

Trollking 19:34 piątek, 16 marca 2018

Prószy już śnieżek? U nas bałwaniarski armagedon: miałem dziś rzadką okazję jechać jako pasażer czterema kółkami - przejechanie ok. 7 km zajęło... 70 minut :D

huann 19:00 piątek, 16 marca 2018
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa szakr

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]